[serial][Disney+] Andor (2022 - 2025)
Moderatorzy: gogi, con shonery
[serial][Disney+] Andor (2022 - 2025)
I jak tam ogląda ktoś czy już krzyżyk na całe uniwersum postawiony? Bo tematu brak a ponad połowa sezonu minęła, i choć tempo nie zbyt szybkie to już co nieco zaczął się rozkręcać, imo narazie lepiej niż obi-wan ale dalej max to takie 6-7/10, nie mniej tutaj zdecydowanie mniejsze oczekiwania.
Re: [serial][star wars] Andor
Będę oglądał jak tylko skończę dzisiaj "Gangi Londynu" gdzie trup ściele się gęsto .
Re: [serial][star wars] Andor
Myślę, że można przyjąć spokojnie tezę, że coraz mniejszy ruch w tematach gwiezdnowojennych, mimo premier i nowości, wskazuje na zmęczenie tematem i postępujący syndrom wyjebanych jajec.
Andora oczywiście sprawdzę, aczkolwiek bez oczekiwań - w przypadku przewodnictwa Disneya, jeżeli jakiekolwiek kiedyś jeszcze miałem, już dawno się ich wyzbyłem.
Andora oczywiście sprawdzę, aczkolwiek bez oczekiwań - w przypadku przewodnictwa Disneya, jeżeli jakiekolwiek kiedyś jeszcze miałem, już dawno się ich wyzbyłem.
Re: [serial][star wars] Andor
jak dla mnie Andor > House of the Dragon
najlepsze Star Wars od dawna
brudne, pozbawione niemal kosmitow, hard sci-fi
tylko ze powoli sie rozkreca i dziala na zasadzie 3-odcinkowych sekwencji, jezeli pierwsze dwa odcinki Was zmecza to polecam przebolec jeszcze jeden i wtedy podjac decyzje
najlepsze Star Wars od dawna
brudne, pozbawione niemal kosmitow, hard sci-fi
tylko ze powoli sie rozkreca i dziala na zasadzie 3-odcinkowych sekwencji, jezeli pierwsze dwa odcinki Was zmecza to polecam przebolec jeszcze jeden i wtedy podjac decyzje
zapraszam do sprawdzenia
https://youtu.be/5s5QPZM7Pec
https://youtu.be/5s5QPZM7Pec
Re: [serial][star wars] Andor
Po mandalorianie nie oglądałem nic z uniwersum, więc się nie zdążyłem zrazić. Jestem w połowie i świetnie się to ogląda
Re: [serial][star wars] Andor
10 odcinek za nami i JAK TO SIE KURWA CIĄGNIE PRZEOKRUTNIE niby wszystko ok, fabula i swiat dają radę, ale spokojnie dalo się upchnąć to w 8 odcinkach nie tracąc nic z kracji swiata i postaci
Re: [serial][star wars] Andor
Wątek tego więzienia uratował ten sezon. Ogólnie sezon strasznie się ciągnie. Jeśli mają to skończyć w dwóch sezonach, to w następnym fabuła powinna zapierdalać.
Re: [serial][star wars] Andor
ok sezon się skończył więc warto było by trochę to podsumować:
-zdecydowanie najlepsza rzecz serialowa live action GW obok Mandalorianina, choć podobnie jak i on to maks dalej 7/10, nie jest to wybitne dzieło same w sobie a po prostu solidnie nakręcony serial z jakimś pomysłem na siebie. Na pewno na plus główna postać, zarówno aktorsko jak i fabularnie (choć uważam że mając do dyspozycji taką przestrzeń, branie postaci z Rogue1 jest kurwa nieporozumieniem, można wykreować taką samą postać lub bazując na legendach skorzystać np z jakiegoś Kyle Katarna, żeby nie zostać w pewnym momencie niewolnikiem fabuły i robić jakieś fikołki jak w Kenobim. Kreacja świata, postacie, fabuła w większości na plus. Z wad - JAKIE TO KURWA JEST ROZWLECZONE, pierwsze 3 odcinki to katorga, nie mająca na ten moment żadnego uzasadnienia fabularnego, esencję z tego mozna zmieścić w maks 1 odcinku, i tak dosyć dosadnie rozciągając wątki, spokojnie serial mógłby zamknąć się w 6-8 odcinkach, bo zrobili podbudowę pod tyle postaci jakby kreowali conajmniej 3 spinoffy z tego, a tutaj z roli które były totalnie zbędne lub epizodyczne wykreowano ważne postacie
Na pewno czekam na 2 sezon, ale biorąc pod uwagę zinteresowanie sądzę że może być ostatnim (o ile powstanie), a biorąc jak nasrali postaci, wątków i dokąd wypadało by dotrzeć ze wspomnianych przyczyn, będzie robienie tego po łebkach, a szkoda bo jakiś to potencjał ma, a że czuję coś że przez rozwój sytuacji w uniwersum zaraz zajebią również fabularnie Mandalorianina
-zdecydowanie najlepsza rzecz serialowa live action GW obok Mandalorianina, choć podobnie jak i on to maks dalej 7/10, nie jest to wybitne dzieło same w sobie a po prostu solidnie nakręcony serial z jakimś pomysłem na siebie. Na pewno na plus główna postać, zarówno aktorsko jak i fabularnie (choć uważam że mając do dyspozycji taką przestrzeń, branie postaci z Rogue1 jest kurwa nieporozumieniem, można wykreować taką samą postać lub bazując na legendach skorzystać np z jakiegoś Kyle Katarna, żeby nie zostać w pewnym momencie niewolnikiem fabuły i robić jakieś fikołki jak w Kenobim. Kreacja świata, postacie, fabuła w większości na plus. Z wad - JAKIE TO KURWA JEST ROZWLECZONE, pierwsze 3 odcinki to katorga, nie mająca na ten moment żadnego uzasadnienia fabularnego, esencję z tego mozna zmieścić w maks 1 odcinku, i tak dosyć dosadnie rozciągając wątki, spokojnie serial mógłby zamknąć się w 6-8 odcinkach, bo zrobili podbudowę pod tyle postaci jakby kreowali conajmniej 3 spinoffy z tego, a tutaj z roli które były totalnie zbędne lub epizodyczne wykreowano ważne postacie
Spoiler
pozdro Syril i twoja matka, na chuj wy żyjecie, tak samo kilka postaci które przewijają się przez cały serial a już nie pamiętam ich imion
Na pewno czekam na 2 sezon, ale biorąc pod uwagę zinteresowanie sądzę że może być ostatnim (o ile powstanie), a biorąc jak nasrali postaci, wątków i dokąd wypadało by dotrzeć ze wspomnianych przyczyn, będzie robienie tego po łebkach, a szkoda bo jakiś to potencjał ma, a że czuję coś że przez rozwój sytuacji w uniwersum zaraz zajebią również fabularnie Mandalorianina
Re: [serial][star wars] Andor
Jprdl czyli ni ma odcinek...
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Re: [serial][star wars] Andor
Skrócili do dwóch sezonów. Także w drugim historia mocno przyspieszy.
Re: [serial][star wars] Andor
Jak kogokolwiek jeszcze to uniwersum to wyszedl wczoraj pojawiły się ostatnie odcinki, generalnie mocny props, najlepsze co wyszło z SW od Disneya
Re: [serial][star wars] Andor
Pisałem w innym temacie, ale napiszę też tutaj, bo naprawdę warto. Zgadzam się, że najlepsze co wyszło z SW od Disneya.
Re: [serial][star wars] Andor
Rozumiem, że odpalanie drugiego sezonu bez oglądania pierwszego nie ma sensu? Bo tam po pierwszym odcinku czy dwóch odpadłem.
Re: [serial][star wars] Andor
nie ma to sensu, pomijając fakt że historia jest dość mocno powiązana to 2 zaczyna się jeszcze nudniej i bez bazy z s1 tym bardziej odpadniesz
Re: [serial][star wars] Andor
1 sezon zaczynał się powoli, po 3 odcinku zaczęło być ciekawie, po 6 jeszcze lepiej, fajne zakończenie.
Jest trochę nudnawo ale to opowieść o powstawaniu rebelii i musi być prowadzona etapami.
Jest trochę nudnawo ale to opowieść o powstawaniu rebelii i musi być prowadzona etapami.
Re: [serial][star wars] Andor
Potwierdzam, początek 1 sezonu nudny, ale z biegiem kolejnych odcinków to po prostu bardzo dobre, dojrzałe kino osadzone w uniwersum SW. Obok Rouge One to najlepsze (i w sumie jedyne) co wyszło ze stajni im. myszki mickey. Niebawem zabieram się za drugi sezon, recki widzę pozytywne, więc lipy nie będzie. Zwłaszcza, po chujowych Ashoka, czy Acolyte.
Re: [serial][star wars] Andor
Niestety bądź stety Andor oraz Mandalorian to jedyne seriale spod szyldu Star Wars, które są dobre i jakościowe, oczywiście nie licząc animacji, resztę można zostawić i pominąć bez komentarza i aż dziw człowieka bierze bo potencjał tego świata jest przepotężny.
Re: [serial][star wars] Andor
Andor sezon pierwszy oceniam na bardzo dobry. Fajnie, że w końcu dałem szansę, bo ten pierwszy segment czyli odcinki 1-3 idealne do zobaczenia na raz. No i gdzieś tam mi mignął na screenach DIRECTOR KRENNIC w drugim sezonie, co mnie ogólnie bardzo cieszy.
Re: [serial][star wars] Andor
kurcze fajne to
jedyne co nie podoba się mnie to że za mało kosmitów, praktycznie same ludzie. Coś mało “gwiezdne” te “wojny” przez to, plusem Mandaloriana była właśnie ta mozaika rasowa (xd jak to brzmi w ogóle)
W ogóle role kobiece tutaj to jest
jedyne co nie podoba się mnie to że za mało kosmitów, praktycznie same ludzie. Coś mało “gwiezdne” te “wojny” przez to, plusem Mandaloriana była właśnie ta mozaika rasowa (xd jak to brzmi w ogóle)
W ogóle role kobiece tutaj to jest
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: [serial][star wars] Andor
Najlepszy serial Star Wars ever. Lepszego już nie będzie. Pan Gilroy z ekipą zrobił tutaj KINO. Tak jest @sebring napisał, że mało "gwiezdny" ten serial, ale tutaj według mnie tkwi po części jego siła. Brak przaśnych kosmitów dodaje tutaj powagi. Oczywiście można zrobić zrobić serial z kosmitami i żeby był zajebiście na serio, ale jest to drogie i trudniejsze. Tutaj budżet był mniejszy a sama opowieść bardziej kameralna. Mimo wszystko wizualnie uważam to za plus, bo oglądanie strojów kosmitów w tych piankowych maskach nowej generacji wybijałoby z rytmu. Do tego ma to sens fabularny, bo w czasach Imperium kosmici byli marginalizowani a ludzie grali pierwsze skrzypce.
Kiedy ogłoszono produkcję tego serialu byłem sceptyczny. Nie widziałem potencjału na ciekawą historię o drugoplanowej postaci z filmu, który jest spin-offem. O jak się myliłem. Nie chce mi się rozpisywać jakoś mocno, nie mam też do tego kompetencji. Ale scenariusz, jego struktura oraz bohaterowie których poznajemy to jest topka scenopisarstwa kinowego wg mnie. Nie ma żadnych głupot, każdy ma swój background i solidne motywacje do działania. Postaci kobiece są genialne, stanowią kompletne przeciwieństwo tego co hollywoodzki mainstream uznaje za silne postacie kobiece. Gra aktorska wspaniała. Praca kamery, dźwięk, efekty wizualne oparte na prawdziwych lokacjach, muzyka wszystko tutaj pasuje do siebie idealnie. Jestem może mało obiektywny bo uwielbiam Gwiezdne Wojny ale nie ma do czego się tutaj przyjebać wg mnie. Na początku troszkę mnie nudził, pierwszy sezon jest w dużej mierze przegadany, ale dialogi też są dobre. Na drugim bawiłem się świetnie już od pierwszej minuty i było mi cholernie smutno kiedy Cassian wsiadał do swojego statku w ostatniej scenie, bo wiedziałem że rozpocznie to ciąg zdarzeń, który doprowadzi do jego śmierci w Łotrze 1. Btw po tym serialu ten film wchodzi jeszcze lepiej.
Kiedy ogłoszono produkcję tego serialu byłem sceptyczny. Nie widziałem potencjału na ciekawą historię o drugoplanowej postaci z filmu, który jest spin-offem. O jak się myliłem. Nie chce mi się rozpisywać jakoś mocno, nie mam też do tego kompetencji. Ale scenariusz, jego struktura oraz bohaterowie których poznajemy to jest topka scenopisarstwa kinowego wg mnie. Nie ma żadnych głupot, każdy ma swój background i solidne motywacje do działania. Postaci kobiece są genialne, stanowią kompletne przeciwieństwo tego co hollywoodzki mainstream uznaje za silne postacie kobiece. Gra aktorska wspaniała. Praca kamery, dźwięk, efekty wizualne oparte na prawdziwych lokacjach, muzyka wszystko tutaj pasuje do siebie idealnie. Jestem może mało obiektywny bo uwielbiam Gwiezdne Wojny ale nie ma do czego się tutaj przyjebać wg mnie. Na początku troszkę mnie nudził, pierwszy sezon jest w dużej mierze przegadany, ale dialogi też są dobre. Na drugim bawiłem się świetnie już od pierwszej minuty i było mi cholernie smutno kiedy Cassian wsiadał do swojego statku w ostatniej scenie, bo wiedziałem że rozpocznie to ciąg zdarzeń, który doprowadzi do jego śmierci w Łotrze 1. Btw po tym serialu ten film wchodzi jeszcze lepiej.








