“TUTTO PASSA" to tytuł mojego nowego albumu. Do samej nazwy płyty i nagrania utworu o takiej nazwie zainspirowało mnie zdjęcie angielskiego fotografa Sama Gregga zrobione w Neapolu, ukazujące starszego Pana, który ma wytatuowany ten napis na klatce piersiowej. Zabawnym jest, że tego samego dziadka spotkałem na wakacjach w tym mieście. Slogan oznacza w skrócie "wszystko mija". Pisałem tę płytę w czasie, w którym myślałem, że niektóre sprawy nigdy nie miną i zostanie ze mną na zawsze kiepski stan. W jeden dzień wszystko wywróciło się w drugą stronę. Sam tytuł nie jest ściśle związany z tym, co mam na płycie, ponieważ staram się zaskakiwać i robić mniej konceptualne rzeczy.
Album muzycznie jest zróżnicowany. Ja nigdy nie postrzegałem siebie jako rapera, ale na płycie można znaleźć też utwory które są zachowane w trueschoolowym klimacie. Jest trochę house'u, trochę klubowych rzeczy i eksperymentów m.in. "punkowy" kawałek z legendarnym zespołem warszawskiej sceny alternatywnej. Wszystko, co opisuję na albumie, ma charakter dokumentalny. Piszę o tym, co przeżyłem. Inspiruje mnie na pewno pewien model Warszawy, jej nocne życie, sprzedawcy w spozywczych, sąsiedzi w windzie, dilerzy, ich klienci i moje doświadczenie, jakieś procesy psychologiczne i socjologia. Miłość, nienawiść, przyczyny i konsekwencje.
To płyta o dorosłym życiu osoby z małego miasta, w wielkim mieście. O odnajdywaniu się w nim, gubieniu się w nim i czasami mówieniu, że "jakoś to będzie". Wśród producentów na płycie pojawia się Suwal, Miroff czy Da Vosk Docta. Gości poznacie wkrótce.“" - tak EMAS opowiada o swoim nadchodzącym krążku.
Czekam, mam nadzieje ze beda znowu jakies beaty podhajskiego bo poprzedni album pod wzgledem produkcji byl dojebany
Za to w featach nie bedzie raczej niespodzianek, jakbym mial strzelac to pezet, malolat, zyto, avi i ktos z halastry (albo cala halastra znowu) to pewniacy
przyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsny
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Licze na bity od wiro. Tego punkowego numeru sie boje. Na chuj takie cos, jak rockowe wygrzewki mesa. Wkurwia mnie takie mieszanie styli na pkycie. Tym bardziej jakims jednym rodzynem. Zepsuje to spojnosc materialu na bank.
Ccialbym zeby featow nie bylo wcale. Pezet jedynie. Ale jak ma leciec na czasownikach to niech za wczasu wypierdala.
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Jestem sporym fanem twórczości Emasa. Jak @clockers zauważył, jest styl, jest charyzma, podejrzewam, że steet credit również jest. Widać również, że Pezet mocno stara się go wspierać - stąd (świetna!) gościnna zwrotka w Amber Gold i wspólne granie tego numeru na kolejnych koncertach.
Tutaj: faktycznie, chyba lekki zawód. Dobry track, słychać, kto go zrobił, ale po ostatnich rzeczach, które narobiły mi smaku, spodziewałem się nieco więcej.
Ciekawostka: zdjęcia do klipu zrobił brat Noona (PRZESTAŃ SIĘ W KOŃCU PYTAĆ, CZY JESTEM NOONA BRATEM!).
Emas na turbo propsie, mam jakąś słabość do jego kawałków.
Każdy projekt jest mocno jakościowy, ma swój styl, ucho do bitów i nawijkę w chuj oryginalną.
Spoko singiel, lubie ten taki lekko tajemniczy sposob opowiadania tych historyjek, ogolnie niczego wybitnego tam nie nawija ale jego glos i maniera mnie kupuja, w sumie to prostota tekstow tez ma jakis tam urok
przyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsny
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy