1. Dr. Trevis
2. Bobyahed2dis
3. Journey Throo da Darkside
4. Da Journee
5. A Million and 1 Buddah Spots
6. Noorotic
7. Boodah Session
8. Cosmic Slop (feat. Erick Sermon & Keith Murray)
9. Rockafella (R.I.P.)
10. Rockafella
11. Green Island (feat. Mellow)
12. Basically
13. Can't Wait
14. Winicumuhround
15. Wuditlooklike
16. Slide and Rock On
17. Sooperman Luva II
18. We Run N.Y. (feat. Hurricane Gee)
19. Dr. Trevis (Signs Off)
20. Tonight's Da Nite (Remix)
Uwielbiam to ciężkie, mroczne, upalone gówno reprezentowane przez Def Squad w latach 90. Darkside, No Pressure, Double Or Nothing, The Most Beatifullest Thing, Enigma czy Insomnia - wszystkie te albumy to dla mnie klasyki. 1000x słuchane podczas blunt sesji. Żałuję, że El Nino przypadło na okres trzaskania elektroniki przez Sermona. Gdyby wyszło kilka lat wcześniej byłby kozak jak kawałek Breaker 1 Breaker 2.
Brakuje mi takiego brzmienia. Poza ww. albumami kanonem o zbliżonym brzmieniu i "funkcjonalności" są pierwsze rzeczy od Boot Camp Clik.
baqlashan pisze:
przyszedł belmondo i każdy wybraniec od razu skminił że on obiektywnie jest najlepszy, nie widzisz to znaczy że nie doznałeś wizji, nie jesteś po prostu wrażliwy na tak subtelnie tętniące zajebistością i ogładą piękno
Ile ta.plyta ma smaczków. A wokal Redmana jest tak zajebiscie zmiksowany. Tak jak w_cieniu pisze, spalony klimat ne do podjebania. Redman w topce MC 4eva.
Dare Iz a Darkside słuchałem po wspaniałym Whut? Thee Album i niezbyt mi przypadł do gustu. Później przeczytałem i trochę się ucieszyłem, iż moją opinię podziela sam Redman, który uważa, iż ten album jest kiepski, nie lubi go i do dzisiaj jest w szoku, że podoba się ludziom.