Klasyk, ale wybiórczo. Są mocne momenty jak "co było a nie jest", dziwne patenty jak numer z mesem i numery o mordowaniu dziwek (brud). Może gdyby z tego 2CD ulepić 1CD to materiał lepiej zniósłby próbę czasu
Ostatnio zmieniony 19 sty 2023, 10:15 przez Popi, łącznie zmieniany 1 raz.
Klasyk, podbijam koleżkę wyżej, że mogłoby być mniej numerów i dziwactw, ale to Pih, on zawsze miał dziwne odpały. Nic lepszego już potem nie wydał, choć Dowód nr 1 jeszcze trzymał poziom momentami
Poprawcie tytuł tematu.
A co do samej zawartośći to chyba ostatnia dobra plyta autorstwa Adama P. # klasyk
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Wróciłem do płyty i z CD 1 wyjebałbym numery z miodem, mesem, rany kłute. Dorzucić tam nigdy jak niewolnik, czarny kruk, wersy nocą i mamy płyte bez słabych momentów. Dla mnie osobiście przejebany klasyk, kojarzy mi się z technikowymi melanzami. wtedy pamiętam lubiłem boisz się alarmów, ale tylko niektóre numery, a jak wyszły kwiaty zła to byłem szczerze zaskoczony, że ktoś taki jak pihu mnie porwał swoim rapem. dla mnie mój osobisty klasyk
wicia pisze: ↑26 cze 2021, 14:56
Klasyk, ale wybiórczo. Są mocne momenty jak "co było a nie jest", dziwne patenty jak numer z mesem i numery o mordowaniu dziwek (brud) których dla przyjemności do dziś słucha tylko boomer w koszulce SSG na nocnej zmianie w HeinzPlastics Działdowo. Może gdyby z tego 2CD ulepić 1CD to materiał lepiej zniósłby próbę czasu
Czy ja wiem, jak wychodziły "Kwiaty zła" to mówiło się że Pih będzie tam polskim Necro, i w sumie "Brud" był jedynym kawałkiem który zbliżył się do twórczości sympatycznego Amerykanina żydowskiego pochodzenia. Dla mnie najlepszy utwór z płyty.
Izrael wciąż okupuje Palestynę
Amerykański rząd to żenujące świnie
Nie lubi Polaków raper Eminem
Dla mnie jest tylko żenującym skurwysynem
Jak najbardziej klasyk i opus magnum Piha. Plyta zreszta zostala dobrze odebrana (platynowa plyta). Na tamten czas przyniosla sukces komercyjny Adamowi na kolejnych kilka krazkow.
Co do klejenia kawalkow z CD1 i CD2, to ja uwazam, ze dobrze sie stalo, ze sa dwa krazki. Oczywiscie z kazdego CD znalazlyby sie kawalki, ktore mozna byloby spokojnie wypierdolic, ale sam podzial powinien zostac zachowany. CD2 ma mroczniejszy i w wielu momentach depresyjny klimat. CD1 to bardziej utwory na single z jakims teledyskiem. Imo koncept na utwory przed polnoca i po polnocy pod wzgledem klimatu jak najbardziej sie udal. Luzne kawalki przed polnoca i bardziej refleksyjne utwory po polnocy, czyli o porze dnia, kiedy wielu z nas nachodza rozkminy.
Ja tego goscia przestalem sledzic po DR2, ale za Kwiaty Zla szanuje, bo to byl album, ktory wydawal sie byc krazkiem ponad jego mozliwosci. Wielu dobrych raperow czesto rozczarowuje wypuszczajac material ponizej swoich mozliwosci, Pih na Kwiatach wyciagnal 120% formy.
Po latach lubię wracać do niektórych kawałków, ale głównie tych truskulowo hip-hopowych, nie tych smutnych, tylko albo bragga, albo rozkminki w stylu tego kawałka z Chadą i Lukasynem, albo hardkor bragga w stylu rany kłute. Te wszystkie o samobójstwach, smutach mnie nie jarają. Rany kłute po latach doceniłem, ten psycho refren i ogólnie fascynację dźgania kogoś nożem xD Ero tam potężną zwrotkę dał, tak jak na ostatnim Problemie, bo solowo nie jest zbyt ciekawy.
zdecydowanie najlepszy album Piha, pamiętam, że mocno go katowałem. teraz słuchając Piha mam ciary żenady, nie chcę sobie zaburzać obrazu tej płyty ponownym odsłuchem
lygrys pisze: ↑11 maja 2022, 21:05
świetny dzień, jeden z najlepszych w moim życiu.
Dziękuje ci zjebana Polsko.
Raperzy, choć lecą okropnie, wszędzie się pchają
Jedyne co robią wielokrotnie, to mnie wkurwiają
Po przesłuchaniu podcastu Od Kimona do Maty, gdzie mówili o KZ, jako jednej z najważniejszych płyt lat 2007-08 (sezon drugi, odcinek 7), postanowiłem sobie do niej wrócić i stwierdzam, że nie ma na tej płycie słabych kawałków, ba, nie ma na niej słabych linijek, chyba że te Fokusa. Nie no jeden kawałek bym wypierdolił, ten miłosny - Śmierć nas nie rozłączy. Tekstowo dalej trzyma najwyższy poziom i nie było bardziej poetyckiej płyty w polskim rapie albo nie znam.
Kilka bitow strasznie sie zestarzalo. Props dla piha ze zaprosil brd.
Pare klasycznych numerow jak w gore szkla wodka, rosyjska ruletka.
Zdecydowanie wolalbym 1cd
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
gods bidness pisze: ↑19 sty 2023, 20:21
Po przesłuchaniu podcastu Od Kimona do Maty, gdzie mówili o KZ, jako jednej z najważniejszych płyt lat 2007-08 (sezon drugi, odcinek 7), postanowiłem sobie do niej wrócić i stwierdzam, że nie ma na tej płycie słabych kawałków, ba, nie ma na niej słabych linijek, chyba że te Fokusa. Nie no jeden kawałek bym wypierdolił, ten miłosny - Śmierć nas nie rozłączy. Tekstowo dalej trzyma najwyższy poziom i nie było bardziej poetyckiej płyty w polskim rapie albo nie znam.
Dokładnie tak, zdecydowany top polskiego hip-hopu i jedyna z płyt do której regularnie wracam od deski do deski ,dzięki Peiha, kiedyś powinno figurować w archiwum jako dziedzictwo kulturowe
Biorę pałe i załatwiam nocą sprawe
kshaq pisze: ↑26 paź 2020, 19:53
Jeżeli te kilka straconych lat było potrzebne, żeby młodzi w tym kraju zaczęli walczyć o swoją wolność, to I ain't even mad.