Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
Kubinsky
Posty: 859
Rejestracja: 02 maja 2019, 21:48

Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Post autor: Kubinsky »

OKŁADKA
Obrazek
CD1: Big K.R.I.T.
1. Big K.R.I.T.
2. Confetti
3. Big Bank (feat. T.I.)
4. Subenstein (My Sub IV)
5. 1999 (feat. Lloyd)
6. Ride Wit Me (feat. Bun B & Pimp C)
7. Get Up 2 Come Down (feat. CeeLo Green & Sleepy Brown)
8. Layup
9. Classic Interlude
10. Aux Cord
11. Get Away


CD2: Justin Scott
1. Justin Scott
2. Mixed Messages
3. Keep the Devil Off
4. Miss Georgia Fornia (feat. Joi)
5. Everlasting
6. Higher Calling (feat. Jill Scott)
7. Weekend Interlude
8. Price of Fame
9. Drinking Sessions (feat. Keyon Harrold)
10. The Light (feat. Bilal, Robert Glasper Jr., Kenneth Whalum & Burniss Earl Travis II)
11. Bury Me in Gold

SPOTIFY
jako że z tego co widzę dziś w dziale zhh oficjalny dzień powrotów do klasyków sprzed lat pozwolę sobie założyć temat o mojej ulubionej płycie(a właściwie to płytach) Krizzle'a. cudowna dwupłytówka, przepełniona klasycznym big kritem, ale również tym w bardziej soulowo-jazzowym wydaniu. od czasu premiery sporo razy wracałem do tego albumu, dzisiaj odpaliłem sobie cd2 żeby upewnić się, czy dalej słucha się tego tak samo dobrze i bez większych zaskoczeń w tej kwestii :cool:
a jak wy zapamiętaliście ten album? też stawiacie go na pierwszym miejscu w dyskografii krita czy raczej spoko rzecz, ale bez fajerwerków?
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10356
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Big K.R.I.T. - 4eva Is A Mighty Long Time (2017)

Post autor: Parlae »

Moje ulubione jego oficjalne LP to Cadillactica. Ostatnio sobie wróciłem i wchodzi jak złoto. Ale ta płyta też była spoko. Bardzo lubię go słuchać.
Awatar użytkownika
Yayo
Posty: 1566
Rejestracja: 17 wrz 2019, 17:21

Re: Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Post autor: Yayo »

Track z UGK jest przepiękny :bowdown: Co do całej płyty to ciężko mi się wraca do całości, wolę te pierwsze street albumy to jest "K.R.I.T. Wuz Here" i "4eva N a Day", nie mogę się zdecydować który lepszy. Tam był bardziej świeży, tu już nic mnie nie zaskakuje, mimo, że ogólnie jest ok, ale brakuje mi tego czegoś. Kadilaktyke słyszałem tylko raz i będę musiał wrócić bo nie pamiętam, "All My Life" nie słyszałem do tej pory ani razu :oops: Nie kumam fenomenu tej dwupłytówki, ale cieszę się, że Big Krit został w końcu doceniony.
Awatar użytkownika
Parlae
Posty: 10356
Rejestracja: 29 lip 2019, 16:29

Re: Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Post autor: Parlae »

Return of 4eva to bezsprzecznie najlepszy materiał od niego. W ogóle jeśli chodzi o mixtape'y to jest w topce. Banger za bangerem tam przecież.

Niestety Big K.R.I.T.a zjadła ta jego własna formuła (złośliwy powie, że im dalej w las tym bardziej każdy track brzmi podobnie). Nie silił się na jej zmianę, choć na Cadillactice poszedł bardziej w stronę pop i pewnie Ci się to nie spodoba jak do niej wrócisz. Dla mnie to było odświeżające.
Awatar użytkownika
jesse7
Posty: 303
Rejestracja: 12 kwie 2020, 16:04

Re: Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Post autor: jesse7 »

Cadillactica to zdecydowanie mój ulubiony album od K.R.I.T'a. Mt. Olympus. :bowdown:
Awatar użytkownika
jesse7
Posty: 303
Rejestracja: 12 kwie 2020, 16:04

Re: Big K.R.I.T. - 4eva Is a Mighty Long Time (2017)

Post autor: jesse7 »

Dobra bo se wróciłem i to jest na pętli non stop. Z perspektywy ostatniego albumu który był imo słaby mega. Krit dał tu esencję siebie. Wszystko siedzi. 2019 dostaje K.R.I.T. I.Z. H.E.R.E. jest okej są numery jak Believe czy I Been Waitin' ale całość już chyba nie jest tak spójna i klimatyczna jak wcześniej czy jakby na Cadillactic'e która była kurwa prze genialna. :bowdown: Na nic nie czekam tak jak mocny powrót Krizzle'go. Ktoś z forumku jeszcze śledzi to co robi? :oops:
ODPOWIEDZ