Gdzieś pomiędzy strachem a miłością znajdują się dwa kruche ciała, które tylko czekają na eksplozję wspólnej przyszłości. Choć tak właściwie żadne z nich nie wie czy to utopijne „my”, „nasze”, „ja i ty” właściwie istnieje, oboje łudzą się, że choć raz będą mogli poczuć swój oddech, nawet jeśli możliwe będzie to tylko „w złych miejscach”. Nie łączy ich to, co tak pięknie splata wszystkie dłonie w świecie konsonansów i harmonii. Nie łączy nas żadna harmonia. Nie mamy wspólnych zdjęć na źle otynkowanej ścianie i ulubionej piosenki, do której przetańczylibyśmy całą noc. Jesteśmy tylko dwójką ciał, które łączy smutny DRAMAT.
Jakiś taki pretensjonalny ten opis projektu. Wykręca mi krindżometr. Kukon może i dobry raper, fajna barwa i pasuje do takich minimalistycznych post-truskulowych bitów, ale jednak monotematyczność trochę go pożera
Okładka też pretensjonalna xD
Odniósł sukces pod względem odbioru kawałka "Dziewczyna z biblioteki" i teraz będzie trzaskał takie projekty. Szkoda, bo miał potencjał, myślę, że teraz nastąpi tak zwane gimbogranie.
Yayo pisze: ↑17 mar 2021, 12:59
Odniósł sukces pod względem odbioru kawałka "Dziewczyna z biblioteki" i teraz będzie trzaskał takie projekty.
Bo wcale wcześniej się nie wybił na ogrodach i nie puścił w obieg ogrodów 2 kilka miesięcy temu. To, że w międzyczasie będzie puszczał smuty, to chyba nie powinno być dla nikogo zaskoczenie, bo tylko to nagrywał przed ogrodami (asłuchalne). Jeden kolejny taki projekt to raczej za mało, żeby wyciągać takie wnioski jak ten twój.
Jak te smuty mają być tak podane jak na projekcie z ka-mealem, to spoko będę słuchał.
A nie wiem, ja go zacząłem sprawdzać od projektu z Magierą i dla mnie tą płytą się przebił, pierwsza część ogrodów mi nie siadła jakoś specjalnie, więc dwójki nawet nie odpalałem. Uważam, że za dużo tego wypuszcza. Zobaczymy jak to się potoczy, okładka jest straszna. W ogóle jak widzę, że nagrał z jakąś dupą całą płytę to przypomina mi się klasyk wers "Druga opcja - podryw na hiphopowca"