czekam, ale uwierzę jak zobaczę to na apple music 04.06, z poprzednim albumem też rzucał datami na lewo i prawo. niby jest strona, ale na sklepie jest (SUBJECT TO CHANGE)
Re: Wiley - Anti-Systemic (04/06/2021)
: 29 maja 2021, 18:56
autor: instinkt
poprzednia data była na chyba 16 maja więc coś w tym jest
ale raczej wyjdzie i szybciej niż później jeżeli odjebali taką strone, a nie tylko puste daty w postach
snippety były zajebiste - było ich więcej niż tutaj wrzucone, które i tak widzę że poleciały razem z którymś tam z rzędu kontem Wileya
ostał się tylko ten jeden który można też usłyszeć tam na stronie
Re: Wiley - Anti-Systemic (04/06/2021)
: 29 maja 2021, 19:26
autor: NEGRO
dlaczego wiley nigdy nie odniósł tak spektakularnej kariery jak skepta.
Re: Wiley - Anti-Systemic (04/06/2021)
: 30 maja 2021, 8:43
autor: niuhniuh
hm, nie wiem czy tak było od zawsze, ale patrz teraz, miliony kont na insta, usunięty najlepszy album z iTunes, zapowiedzi i daty zmieniane setki razy, jakieś zarzuty o antysemityzm Wiley trochę sam pod sobą dołki kopie
Re: Wiley - Anti-Systemic (04/06/2021)
: 30 maja 2021, 8:47
autor: fromage
troche prawda, gadal cos tam culture vulture o drejku pare lat temu i to jest wlasnie znak ze wiley to starszy wujek ktory nie zalapal sie trendow i go troszke piecze dupa
Re: Wiley - Anti-Systemic (04/06/2021)
: 04 cze 2021, 2:18
autor: mefisto47
Już zmienione na 21
Re: Wiley - Anti-Systemic (TBA)
: 26 lip 2021, 22:58
autor: instinkt
zmieniła się data po raz 55
tym razem 6 czerwca
przypadek? nie sądzę
ciekawe co szybciej wyjdzie Donda czy to
Re: Wiley - Anti-Systemic (TBA)
: 26 lip 2021, 23:05
autor: ART
6 sierpnia*
wiley nie zmieniaj sie
Re: Wiley - Anti-Systemic (TBA)
: 28 lip 2021, 13:00
autor: instinkt
no tak zamyśliłem się jak pisałem wiadomość
chociaż 6 czerwca wcale nie jest taki niemożliwy w tym przypadku
Dodano po 1 dniu 13 godzinach 50 minutach 47 sekundach:Tourbus
Tourbus (feat. D Double E, Kozzie, Keedz & Tia Talks)
Re: Wiley - Anti-Systemic (TBA)
: 19 sie 2021, 0:22
autor: instinkt
Tinted Metro
I Ain't Gonna Fold (feat. Kozzie)
fajne te single
mógłby w końcu puścić całość
Dodano po 6 dniach 9 godzinach 32 minutach 32 sekundach:tracklist
jutro wieczorem jest jakieś launch party w Londynie więc powinno dropnąć soon
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 wrz 2021, 15:49
autor: instinkt
tak przekładał że wszyscy zapomnieli wyszło tydzień temu w piątek
Dodano po 1 godzinie 47 minutach 1 sekundzie:
gorsze niż G3 ale poza traczkami 8-9 które są giga chujnią można posłuchać
szkoda że trochę z rzeczy które były teasowane finalnie nie weszło na album
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 sty 2026, 20:04
autor: Burak
NEGRO pisze: ↑29 maja 2021, 19:26
dlaczego wiley nigdy nie odniósł tak spektakularnej kariery jak skepta.
Okazało się że jest antysemitą, wyjebali go z wytwórni i finito. Trochę wyprzedził swoje czasy tym antysemitizmem
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 sty 2026, 20:28
autor: Tarzan420
Przepraszam, ale w ostatnio podbijanych tematach zobaczyłem nazwę tego albumu i aż mnie śmiech pusty zabrał. Nazywanie tego wysrywu "Anti-Systemic" to jest nieporozumienie.
Wiley myśli, że jest jakimś neo-wykluczonym prorokiem, partyzantem prawdy, który rzucił wyzwanie ukrytym siłom sterującym planetą. A rzeczywistość jest taka, że to jest po prostu smutny przypadek kogoś, komu styki przestały przewodzić impulsy.
Prawdziwe "anti-systemic" to jest działanie poza strukturą, to jest Deleuze'jańskie kłącze, które rozsadza beton od środka, tworząc nowe linie ujścia. Tymczasem Wiley wybrał najbardziej prymitywny schemat - uderzenie w najniższe instynkty i paranoję, która nie ma nic wspólnego z odkrywaniem prawdy, a wszystko z brakiem higieny psychicznej. Gdzie tu pynchonowski geniusz? Gdzie ta wielowarstwowa intryga, w której każdy dźwięk to element większej układanki?
Muzycznie ten album to jest literacki odpowiednik trocin namoczonych w letniej wodzie. To nie jest brud, który kochaliśmy w Grime’ie – ten surowy, zimny, londyński beton, który sprawiał, że czułeś dreszcz na plecach. To jest dźwiękowy śmietnik. Zero gęstości, zero innowacji. Bit brzmi, jakby go algorytm wypluł po wpisaniu frazy "standard grime type beat 2005", a Wiley na tym płynie bez żadnej iskry, powtarzając te same bzdury.
Ludzie!!, jeśli ktoś mi mówi, że to jest "antysystemowy manifest", to ja mu mówię, że pomylił odwagę z odklejką. Antysystemowy to był "Trenchtown Rock" Marleya albo niektóre przeloty starego Wu-Tang, gdzie kminiłeś, że oni faktycznie widzą kod matrycy. Wiley widzi tylko swoje własne odbicie w pękniętym ekranie iPhone'a.
Wiley się odkleił od bazy, ale nie w ten dobry, kwasowy sposób, który otwiera trzecie oko. Odkleił się tak, że spadł z planszy i zamiast przyznać, że grawitacja go pokonała, krzyczy, że to system wyłączył mu podłogę. Szanujmy się, szukajcie brudu tam, gdzie jest życie, a nie tam, gdzie dogorywa ego. Sztywniutko.
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 sty 2026, 20:30
autor: Burak
Wiley lubuje (albo lubował) się w krakulcu to nic dziwnego że bałagany na bani, props za post
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 sty 2026, 20:48
autor: Tarzan420
No sztywniutko podbite, mordeczko. Ten krakulec to u niego już dawno przestał być rekreacją, a stał się stanem skupienia, totalną entropią zwojów.
W 2016 roku na OFF Festivalu miał grać GZA. Czekałem na GZA jak na objawienie – dla mnie Liquid Swords to jest, obok Mystic Stylez, absolutny monolit, matematyczny dowód na to, że rap może być literaturą najwyższej próby. To jest sama gęstość zamknięta w samplach z filmów o samurajach. I co? I gówno. GZA wypada, wchodzi Wiley jako "ratunek", a kończy się tak, że typ nawet nie wyściubił nosa z hotelowej pościeli, bo go srogi temat dopalił do poziomu bezwładu.
Zamiast ojca chrzestnego liryki, dostaliśmy na głównej scenie tych egipskich gości (Islam Chipsy i te ich electro-chaabi, to był niezły lot). Wyobraź sobie ten absurd: stoisz tam, Joye klepały wtedy jeszcze jakoś tak inaczej, gęściej, a przed tobą odstawia się wesele w Kairze na sterydach. Wtedy zrozumiałem, że to jest właśnie to co czyni życie pięknym... szukasz mroku z Shaolin, a dostajesz przesterowane syntezatory z delty Nilu.
Ale wiesz co? Finalnie ten przelot mi siadł. To był taki moment, w którym przestajesz walczyć z nurtem i pozwalasz, żeby chaos cię niósł. Wiley swoim brakiem obecności stworzył przestrzeń na coś, czego kompletnie nie rozumiałem, a co mnie wtedy totalnie poskładało. Ale Wiley? Od tamtego czasu dla mnie to jest po prostu pusta flara. Świeci jasno, ale w środku tylko dym i krakulcowa pustka.
Re: Wiley - Anti-Systemic (2021)
: 19 sty 2026, 20:50
autor: ART
wielkie pozdro dla islam chipsow z tego miejsca przesylam