Myślę, że nikomu przedstawiać nie trzeba. Każde jego solo to dla mnie osobisty klasyk (no może DAMN trochę mniej). Oczywiście czekam na info o nowym albumie.
mój ulubiony kawałek to Cartoons & Cereal ft. Gunplay
that's ironic
cause I run it
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20
Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Również jeden z moich ulubionych, razem z Collect calls
men lie, women lie.
Jesteście popierdoleni, świat wychował was źle Prawda jest prosta i przykra, nie jara was troska, a krzywda Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok i dlatego nie pluję na czas jaki minął
Jeden z kilku GOATów, jak dla mnie najlepszy raper wszechczasów. Równa dyskografia, bez słabego albumu, wpływ na subkultury, polityke, caly przemysl muzyczny, skill fantastico. Jak zdechnie to zaczną doceniać.
sorry, ale goat to ktoś kto na przestrzeni wielu lat ma równą dyskografię i do tego ma wpływ na całą scenę. kendrick może być najlepszy w pewnym okresie, ale do goata jeszcze mu trochę brakuje. jego kariera na poważnie, czyli wtedy kiedy zaczął wydawać regularne albumy, żadne epki czy mixtape'y, zaczęła się niecałe dziesięć lat temu. goata, moim zdaniem, nie da się i tak wybrać. każdy wybiera według własnego gustu.
Ostatnio zmieniony 14 maja 2019, 13:10 przez Dill, łącznie zmieniany 1 raz.
most overused term in hip-hop to teraz mumble rap jest przecież
Dill pisze: ↑14 maja 2019, 13:00
moim zdaniem, nie da się i tak wybrać. każdy wybiera według własnego gustu.
trochę przeczysz samemu sobie tutaj, jeśli się nie da wybrać albo każdy wg. własnego gustu wybiera to czemu mu do GOATa brakuje i czemu czepiasz się ludzi, którzy go takim mianem określają
A wracając do Kendricka to dla mnie zdecydowanie obok Andre 3k i Hovy najmocniejszy pretendent do tytułu GOAT, myślę że kolejnym albumem to tylko potwierdzi.
Gdybym sam miał typować swoich goatów to Purrp i Sosa
Jednak obiektywnie patrząc to właśnie Kendrick razem z K.Westem najbardziej zasługują na tytuł kozy
ale chłopaki dajcie spokój, przecież ten termin w ogóle nie ma sensu
a już w ogóle nie ma sensu przyznawanie go lamarowi, który w karierze nagrał trzy dobre płyty, gdzie mu do Ye
vampmoney pisze: ↑14 maja 2019, 14:39
Gdybym sam miał typować swoich goatów to Purrp i Sosa
Jednak obiektywnie patrząc to właśnie Kendrick razem z K.Westem najbardziej zasługują na tytuł kozy
Yeah, ja podchodzę z przymrużeniem oka jak ktoś mówi coś o obiektywności w kontekście muzyki, no ale rozumiem twój punkt widzenia. Kanye zrobił dla mainstreamu już wszystko, pchnął w niego masę trendów. Kendrick - jest poza zasięgiem kogokolwiek, jego ultymatywna muzykalność go odróżnia zawsze i wszędzie od smutnych rzemieślników pokroju Eminema, którzy no właśnie, są tylko rzemieślnikami.
Jeśli tych 2 typów nie uchodzi za GOATów w opinii publicznej to ja nie wiem kto ma uchodzić, tupak szczupak kurwa? Big L?
phobos pisze:
skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
przedszkolanek pisze: ↑14 maja 2019, 14:42
ale chłopaki dajcie spokój, przecież ten termin w ogóle nie ma sensu
a już w ogóle nie ma sensu przyznawanie go lamarowi, który w karierze nagrał trzy dobre płyty.
o to chodzi. termin jest mega przereklamowany, ale jeśli już kogoś na siłę wybierać to kendrickowi brakuje jeszcze trochę.
nie ma obiektywnych kryteriów i tyle. dla większości goat znaczy po prostu tyle co ulubiony raper, więc prawie każdy będzie wybierał wg. własnego gustu.