Strona 1 z 2
album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 20:44
autor: quasimoto
Nie znalazłem takiego tematu, nie chodzi mi o przehajpowany album, ale o taki, że hurr durr jak możesz tak mówić
Moje typy
- Dilated Peoples - Expansion Team [2001] (kocham numer "Worst Comes To Worst" czy "Clockwork", ale cały album jest dla mnie taki se)
- D12 - Devils Night [2001] (mam na kasecie i miałem na jeden odsłuch i jeszcze się męczyłem się gdzieś w połowie)
- Wu-Tang Clan - Wu-Tang Forever [1997] (to nie powinno wyjść w takiej formie, wolę późniejszy ich album, który uważam za najlepsze dzieło niż ETW)
- Kendrick Lamar - Good Kid M.A.A.D City [2012] (max 3 numery, reszta do zapomnienia, swój kunszt pokazał na DAMN)
Re: Album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 20:48
autor: mario995
Ciekawa nazwa tematu

Re: Album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 20:49
autor: quasimoto
Tak dla przypomnienia posiadam każdy album w wersji fizycznej, który skrytykowałem

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 20:51
autor: oldschool
Spoko temat, ale myślałem, że będzie o płytach, których nie chce ci się słuchać, a jednocześnie ciężko się czegoś w nich czepić

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 20:58
autor: quasimoto
To w takim razie dalej ja
- Rakim - The 18th Letter [1996] (wolę jego poprzednie występy na bitach Erica B niż poskładane nowojorskie plumkania, nie pasuje mi on w tej konwencji, "The Master" było słabsze, singiel z tej płyty nawet mnie nie rozjebał jak wyszedł)
EDIT : Czekam, aż ktoś napisze wiadomo jaki album

#HalfManHalfAmazin
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 22:38
autor: TheD
Usunięto
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 08 wrz 2020, 23:29
autor: Finn
z tym DAMN to żartujesz chyba

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 09 wrz 2020, 14:15
autor: kuldziuki
quasimoto pisze: ↑08 wrz 2020, 20:58
(wolę jego poprzednie występy na bitach Erica B niż poskładane nowojorskie plumkania,
a to nie było tak, że Eric B był tylko diżeję a bity robił Rakim czy tam Marley Marl?
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 09 wrz 2020, 14:30
autor: quasimoto
Nie wiem, na Wikipedii jest pokazane, że niby razem robili
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 10 wrz 2020, 21:55
autor: Yayo
Beastie Boys - Licensed to Ill - dla mnie mało udana kopia Run DMC.
Big Daddy Kane - Long Live the Kane - wiadomo, klasyk, ale nie robi na mnie większego wrażenia, są płyty które wolę o wiele bardziej z 80tych, a to ta płyta jest uważana za jedną z najlepszych/najważniejszych.
Dead Prez - Lets Get Free - strasznie mnie muli ta płyta, tylko singlowy "Hip-Hop" mi się podoba.
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 13:09
autor: ConeyIsland
Dead Prez - Lets Get Free - strasznie mnie muli ta płyta, tylko singlowy "Hip-Hop" mi się podoba.
O to o. Sam jakiś czas temu ją kupiłem. Przesłuchałem raz
to nie słuchałem wcale i Hip-Hop (który znałem rzecz jasna już wcześniej) się mocno wyróżnia na tle monotonnego krążka.
Od siebie dorzucę The Blueprint Jay'a-Z. Płyta ma pojedyncze - jak dla mnie - potężne moment, fakt, ale jako całość nie mogłem się do niej przekonać nawet próbując wracać "na siłę".
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 13:18
autor: sebring
quasimoto pisze: ↑08 wrz 2020, 20:44
Dilated Peoples - Expansion Team [2001] (kocham numer "Worst Comes To Worst" czy "Clockwork", ale cały album jest dla mnie taki se)
zawsze beka z kultowego statusu dilated peoples w polsce
flower boy tylera - nuda jak chuj, mialki blend hiphopu z jeszcze bardziej mialkim indie pokroju rex orange countych, lubie wracac do droppin seeds tylko chyba
carter 3 jest swietny ale badzmy szczerzy, ta plyta ma naprawde fatalne momenty
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 14:24
autor: 8na10
o którym nie można nic złego powiedzieć, czyli że doskonały? idealny? imo nie ma takich płyt, ww enter the wu przecież ma za dużo skitów, no ciężko się tego słucha jak 4 murzynów krzyczy coś bez ładu i składu i ani to śmieszne, ani potrzebne, ani klimatyczne itd. jest to tylko wkurwiające, to samo z dialogami przed good old days, czy monologiem przed method manem itd, no za duzo tych jebanych skitow tam jest, a ponadto 4th chamber jako zapychacz na drugim bicie i przeciętn e tearz
Dodano po 58 sekundach:
moj typ to illmatic, pozdr
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 14:29
autor: Parlae
Każdy wymienia przehajpowany album wg niego i tak.
Mój typ: Yeezus. Czasem wracam tylko do Guilt Trip i Hold My Liquor. Reszta mi nie leży.
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 14:31
autor: 8na10
no imo w yeezusie ten numer z lil waynym to taka wiocha że huj, ale reszta spoko
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 14:34
autor: aleksy
też nie słucham yeezusa, możliwe że nie dorosłem
ode mnie kendrick z tą murzyńską płytą, podchodziłem nieraz i w tym momencie już mogę powiedzieć, że wolę się nie znać niż tego słuchać, nudne jak skurwysyn i co z tego, że jest przekaz, lubię The Blacker the Berry
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 16:07
autor: Czak
8na10 pisze: ↑14 lut 2022, 14:31
imo w yeezusie ten numer z lil waynym to taka wiocha że huj
Ja nawet nigdy nie odpaliłem tego numeru
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 17:33
autor: koniec
Atrocity Exhibition
lubię bardzo Dannego i niby szanuję jakąś tam odwagę artystyczną ale generalnie nuda w chuj i w ogóle nie mam ochoty do tego wracać
Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 17:47
autor: gods bidness
Nie wiem o co chodzi w temacie chyba? Album o którym nie można nic złego powiedzieć, po czym wszyscy mówią coś złego o albumach, z których właściwie żaden nie uchodzi za jakiś wielki klasyk i świętą krowę.

Re: album, o którym nie można nic złego powiedzieć
: 14 lut 2022, 20:41
autor: gawi
Wystarczy że przeczytasz pierwszy post to będziesz wiedział co autor miał na myśli