nie mylić z kartky
kto nie kocha gier karcianych? chyba tylko największe lamusy. jakie są wasze ulubione? u mnie z klasyków to tysiąc i chuj, ale obie są dość łatwe do rozwiązania, więc niestety grając intuicyjnie zawsze dostaję wpizdę. przy akompaniamencie używek kent dobrze wchodzi, a królem kart to jest brydż, kiedyś jeden ćpun wrak człowieka pokazał nam tę gierkę i ostra wkrętka poszła, jeden ziomek potem nawet w klubie grał, piekna to gierka ale trzeba mieć łeb, polecam aplikację 'brydż dla każdego' jak kto chce się nauczyć i przyatakować na kurniku.
a w towarzystwie starszych ludzi to remik oczywko
Karty
Moderator: con shonery
Re: Karty
w makao grane na przerwach calutkie gimnazjum, z ziomkiem starcia i wyniki po 35-34, czasami nawet po lekcjach zostawaliśmy, piękne czasy
Re: Karty
Tysiąc props, wkręciłem się mając 8 lat jak widziałem dziadków grających na wakacjach z 15 lat temu i potem co roku jak jezdzilismy na wakacje to z nimi nawalałem 
A no i w pokerka ze znajomymi tez lubie zagrac, ale w to akurat slaby jestem, moze sie doszkole kiedys
A no i w pokerka ze znajomymi tez lubie zagrac, ale w to akurat slaby jestem, moze sie doszkole kiedys
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia


