SOUNDCLOUD
Po tym jak fani dupstepów oburzyli się na ostatni album "Visceral" Gettera (zajebisty swoją drogą, polecam obadać), owy Getter skupił się bardziej na swoim boombapowym alter ego. Kibicowałem od pierwszych wypustów, a jak wleciało rozliczenie z tymi marudami w Spineless to już nie miałem wątpliwości, że to będzie kosa. Tak jak dzisiaj pewnie przy takim boombapie z 90' pewnie bym nie dotrwał do końca pierwszego utworu, tak tutaj jest zajebista świeżość. Tekstowo odlot: trochę gangsterki, troche fajnych gierek słownych, świetny i mój ulubiony z całego mikstejpu -poradnik jak okraść bogatego typa. W każdym razie jak już macie dość Wrath of the Math to polecam serdecznie.
Ostatnio zmieniony 14 maja 2020, 2:33 przez KapitanRozpierdol, łącznie zmieniany 1 raz.
Pijąc w tym tygodniu na mieście na głośnikach poszło coś, co brzmiało jak krzyżówka Cypressów z Wu-Tangiem. Szybki Shazam, i wyszło na to, że to Terror Reid.
I w kurwę, odkrycie roku chyba - rzadko mi siada coś tak, że praktycznie każdy kawałek bez skipowania, ale Terror Reid tego dokonał. Klasyczny boombap, ale nie brzmi to nic a nic przestarzale. No jaram się jak dziecko.
Polecam zarówno Hot Vodka, jak i wszystkie bezpłytowe single które wyszły wcześniej (wklejam tutaj kilka, bo za mało chyba tego na oddzielne C.V.): Spoiler