Najgorszy rok/lata w PL HH
-
CzasemJebneSobie
- Posty: 157
- Rejestracja: 25 kwie 2019, 23:02
Najgorszy rok/lata w PL HH
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2021, 16:43 przez CzasemJebneSobie, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
2013/14, bo
pierwsze trapowe swagowe kawałki, z których większość zestarzała się tragicznie
oraz
era panczlajnerów typu Eripe (bo ja to cośtam jak <tu wstaw nawiązanie do mitologii>)
pierwsze trapowe swagowe kawałki, z których większość zestarzała się tragicznie
oraz
era panczlajnerów typu Eripe (bo ja to cośtam jak <tu wstaw nawiązanie do mitologii>)
- KillerCroc
- Posty: 2205
- Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
@up, dokładnie to, tytuł kawałka -> refren na podstawie tytułu -> one linry i punchlinry co w drugim wersie z nawiązaniem do tytułu, jakieś Oxony i inne Eripy miały za dużo powiedzenia niestety
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
ja to wam powiem, że eripe&quebo katowałem
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
dla mnie ostatnie lata tak od 2013 są coraz gorsze
coraz mniej zajebistego rapu tu znajduję dla siebie, tylko jakieś skurwiałe sklonowane bity, a na nich noskillowcy z antyflow
czasem trafi się jakaś perełka ale jest tego zdecydowanie za mało przez co mogę stwierdzić że powoli robi się chujnia z grzybnią i chętnie powitałbym masowy powrót bum bapów nawet jeśli połowa z nich byłaby słaba
nie wkurwiałaby aż tak bardzo jak te jęczące dziwki
coraz mniej zajebistego rapu tu znajduję dla siebie, tylko jakieś skurwiałe sklonowane bity, a na nich noskillowcy z antyflow
czasem trafi się jakaś perełka ale jest tego zdecydowanie za mało przez co mogę stwierdzić że powoli robi się chujnia z grzybnią i chętnie powitałbym masowy powrót bum bapów nawet jeśli połowa z nich byłaby słaba
nie wkurwiałaby aż tak bardzo jak te jęczące dziwki
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Dla mnie 1998 bo wtedy wyszedł skandal, a od tego wszystko się zaczęło
https://youtu.be/UD4lt6AOVZQ?si=LOyIBdPJUn8olTdV
PIERDOLONY HARDKOR DZIEWCZYNKOOO
PIERDOLONY HARDKOR DZIEWCZYNKOOO
- oKulTywowany
- Posty: 2801
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Tsaa
lud zajarał sie pierdoleniem o ziomeczkach psach i życiu na blokowiskach na czasownikowych
This page is no longer available.
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
2010-2014
-totalna chujoza pod względem płyt, większość ówczesnej topki w slizgerach dziś błąkałaby się w drugich dziesiątkach
-potężna, widoczna dziura pomiędzy zdychającymi złotymi czasami trueschoolu, a raczkującym newschoolem
-producenci dopiero uczący się nowych brzmień, przez co większość 'bangerów' z tamtych czasów brzmi jak jakieś biedne demówki z eJay studio
-kiczowaty, przerysowany swag i raperzy pierdolący coś o nim biegając w crewneckach ze złotymi gwiazdami, rondlach stussy i tym podobnych
-hasztagi, których potencjał można było zmieścić w dosłownie paru trackach, tymczasem niektórzy opierali na nim całe albumy
-wspomniana już moda na pseudointeligenckie punchliny sięgające do mitologii (ziew) i psychologii (ziew)
-ganiane, zapierdalające flow, które kojarzy mi się teraz głównie z Quebo, ale korzystała z niego cała fala ówczesnych młodziaków rapujących o przelewaniu bólu istnienia z trójkątami i jeleniami na youtubowych okładkach
-raperzy nieśmiało chcący robić już tę przewózkę, ale scena jeszcze pokazywała palcem 'nie wypada'
-totalna chujoza pod względem płyt, większość ówczesnej topki w slizgerach dziś błąkałaby się w drugich dziesiątkach
-potężna, widoczna dziura pomiędzy zdychającymi złotymi czasami trueschoolu, a raczkującym newschoolem
-producenci dopiero uczący się nowych brzmień, przez co większość 'bangerów' z tamtych czasów brzmi jak jakieś biedne demówki z eJay studio
-kiczowaty, przerysowany swag i raperzy pierdolący coś o nim biegając w crewneckach ze złotymi gwiazdami, rondlach stussy i tym podobnych
-hasztagi, których potencjał można było zmieścić w dosłownie paru trackach, tymczasem niektórzy opierali na nim całe albumy
-wspomniana już moda na pseudointeligenckie punchliny sięgające do mitologii (ziew) i psychologii (ziew)
-ganiane, zapierdalające flow, które kojarzy mi się teraz głównie z Quebo, ale korzystała z niego cała fala ówczesnych młodziaków rapujących o przelewaniu bólu istnienia z trójkątami i jeleniami na youtubowych okładkach
-raperzy nieśmiało chcący robić już tę przewózkę, ale scena jeszcze pokazywała palcem 'nie wypada'
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
2019
-samobójstwo Zioła
A nie dorabiam ideologii do rapu, po prostu mi się podobają tamte klimaty i nic takiego już nie potrafię znaleźć. Milczmen, Rap Addix, Nie-ep, Katakumby, Hip hop, Siema LP, Audiogramy, Odium, Rap i jego sobowtór, Cztery i Pół, Eklektyka.
-samobójstwo Zioła
Mam chyba strasznie alternatywny gust. Właśnie kawałki z tamtych czasów najbardziej mi pasują, a to co teraz jest wypuszczane wchodzi jednym uchem i od razu wychodzi drugim. Regularnie szukam czegoś nowego do słuchania w rapie, bo tamte płyty mi się znudziły, a i tak kończy się, że wracam do tamtych czasów, bo nic nie potrafię znaleźć
A nie dorabiam ideologii do rapu, po prostu mi się podobają tamte klimaty i nic takiego już nie potrafię znaleźć. Milczmen, Rap Addix, Nie-ep, Katakumby, Hip hop, Siema LP, Audiogramy, Odium, Rap i jego sobowtór, Cztery i Pół, Eklektyka.
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Kim takim był Zioło, że jego śmierć miałaby wpłynąć na to, że rok jego śmierci jest najgorszym rokiem w historii polskiego rapu?
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Wiadomo, cały ten temat jest mocno subiektywny i nie da się tu ustalić jakiejś oświeconej prawdy, natomiast na moje oko płyty które wybrałeś (a przynajmniej większość, no odejmijmy Deysa i Que) mają jedną wspólną cechę: moglibyśmy je przerzucić o te 2 lata w przód albo 2 lata wstecz i wątpię, żeby wiele osób potrafiło wskazać różnice. Brzmią uniwersalnie, tradycyjnie, HIP-HOPOWO. Ja ocenianie tytułowych najgorszych czasów interpretuję jako analizowanie jakichś znaków szczególnych, fal które pojawiły się w danym okresie, zjawisk jakie mnie denerwowały i wyróżniały się akurat wtedy.RappaR pisze: ↑02 maja 2020, 1:18 Mam chyba strasznie alternatywny gust. Właśnie kawałki z tamtych czasów najbardziej mi pasują, a to co teraz jest wypuszczane wchodzi jednym uchem i od razu wychodzi drugim [...] Milczmen, Rap Addix, Nie-ep, Katakumby, Hip hop, Siema LP, Audiogramy, Odium, Rap i jego sobowtór, Cztery i Pół, Eklektyka
Wspomniane 2010-2014 były dla mnie z powyższych powodów mega wkurwiające, a te irytującą przewózkę chudych protonewschoolowców jeszcze nieśmiało patrzących na designerskie ciuchy i uprawiających najnudniejsze (i najbezsensowniejsze) bragga na świecie niech podsumuje ten numer:
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
to, ja to się przez to spuszczanie nad eripe i patokalipsą nie chciałem rejestrować na ślizgu bo myślałem że jesteście pojebani jak wam się to podoba, jeszcze to forsowanie że to jedyny słuszny rap i kolorowanie kredkami rymów z truskulową linijką pod rękąKillerCroc pisze: ↑01 maja 2020, 16:34 @up, dokładnie to, tytuł kawałka -> refren na podstawie tytułu -> one linry i punchlinry co w drugim wersie z nawiązaniem do tytułu, jakieś Oxony i inne Eripy miały za dużo powiedzenia niestety
mołpy są kozackie
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Zioło dalej jest jednym z moich ulubionych raperów, zawsze się nim jarałem, jeszcze jego samobójstwo było w złym momencie w moim życiu, dlatego z takich negatywnych zjawisk z polskiego rapu, które ja poczułem, to chyba jedyne. Tak to szczerze mówiąc ciężko by mi było rozróżniać lata, żeby jedne były lepsze lub gorsze, zwykle i tak mi się podoba po kilka płyt.
Okey, tylko, że napisałeś:SWN pisze: ↑02 maja 2020, 2:13 Wspomniane 2010-2014 były dla mnie z powyższych powodów mega wkurwiające, a te irytującą przewózkę chudych protonewschoolowców jeszcze nieśmiało patrzących na designerskie ciuchy i uprawiających najnudniejsze (i najbezsensowniejsze) bragga na świecie niech podsumuje ten numer:
A dobrych płyt w mojej opinii powstało wtedy wiele, chociaż faktycznie mocno uniwersalnych, a przecież wiele nie wymieniłem, które mi się podobały (na przykład Wilk Chodnikowy, ZMNH, Bonsoul, Art Brut), jak i takich, które mi się nie podobały, ale to kwestia chyba bardziej mojego gustu(chociażby Wszystko z dymem, Kartagina, Lepszego życia diler, Takie rzeczy), a były wysoko cenione.
Ja jednak nie uważam tego za "totalną chujozę pod względem płyt". Nie wiem, może jakbyś wymienił tą listę za 2015-2018, to bym zmienił zdanie(w sumie jakbyś zrobił to chętnie bym ją przeczytał, cały czas szukam czegoś do słuchania).
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Art Brut to w sumie wyszedł we wrześniu 2014 więc już końcówka roku i był zapowiedzią tego właśnie najlepszego okresu plhh.
Wilk Chodnikowy był kiedyś dla mnie topką (xD), dalej lubię czasami jakiś track stamtąd przesłuchać, ale ogólnie no co tu dużo mówić, SWN wyczerpał temat w paru myślnikach o tej płycie, w ogóle propsy za ten post, szczególnie te o tym cringe stylu pierwszych newschoolowców który mnie strasznie wtedy zraził do newschoolu i dopiero ŚCiB otworzył mi głowę.
Wilk Chodnikowy był kiedyś dla mnie topką (xD), dalej lubię czasami jakiś track stamtąd przesłuchać, ale ogólnie no co tu dużo mówić, SWN wyczerpał temat w paru myślnikach o tej płycie, w ogóle propsy za ten post, szczególnie te o tym cringe stylu pierwszych newschoolowców który mnie strasznie wtedy zraził do newschoolu i dopiero ŚCiB otworzył mi głowę.
mołpy są kozackie
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Może faktycznie cofnę się o krok w tył z zarzutem totalnej chujozy i przeredaguje go na "mnóstwo źle starzejących się albumów", bo po krótkim namyśle pod względem wydawniczym takie 2007-2010 są jednak chyba jeszcze suchsze. Bezpłciowy Notes Tedego w topce, nawet zagraniczne Slizgery wygrała wtedy bodajże La Coka Nostra (pamięta to ktoś w ogóle?)
Nic tylko lecieć po kolei
viewtopic.php?f=5&t=421
Nic tylko lecieć po kolei
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Minęło już ponad 5 lat, a ja dalej podejrzewam, że jaranie się Kazem i Belmondo to jakiś wysublimowany dowcip polegający na wzięciu losowej osoby z beki z lokalnych i kręcenie lachy, że to dobre.
Nie cierpię Kękę, Palucha, Tede czy Bedoesa, ale rozumiem, że ktoś to może słuchać i mu się podobać.
Kaz Bałagane próbowałem słuchać wiele razy i za każdym razem wyłączam po minucie, dwóch z nastawieniem - jak można nagrać coś tak bardzo chujowego.
Dziwi brak Bonsona, przegapiłem założenie slizgawki i i dlatego nie znam momentu, w którym Slizg przestał się nim jarać.
Nie cierpię Kękę, Palucha, Tede czy Bedoesa, ale rozumiem, że ktoś to może słuchać i mu się podobać.
Kaz Bałagane próbowałem słuchać wiele razy i za każdym razem wyłączam po minucie, dwóch z nastawieniem - jak można nagrać coś tak bardzo chujowego.
Znam wszystko, przypomniało mi się, że jeszcze w powyższych zdaniach zapomniałem uwzględnić Sentino.
Dziwi brak Bonsona, przegapiłem założenie slizgawki i i dlatego nie znam momentu, w którym Slizg przestał się nim jarać.
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
ja na przykład przestałem się jarać od tego gniota, co wyszedł w asfalcie (nie martwcie się o fity
), zaczął się silić na jakiś depresjonistyczny rap z zmanierowanym głosem, co dla mnie brzmi jakby Bonson się nasłuchał jakichś three days grace i my chemical romance, po czym chciał to przełożyć na rap. Ostatnio dobra rzucona zwrota u Reny zwiastuje, że może jeszcze będzie kozacko, choć najbardziej lubie Bonsa z kifki fifki, a to by dla niego oznaczało pewnie cofnięcie się w karierze, także wątpię, że kiedyś to wróci jak Karwan po nieudanym romansie z niuskulem XD
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Najgorszy rok/lata w PL HH
Absolutnie tak nie jest, w Ślizgerach za poprzedni rok znowu był bardzo wysokoRappaR pisze: Dziwi brak Bonsona, przegapiłem założenie slizgawki i i dlatego nie znam momentu, w którym Slizg przestał się nim jarać.








