oldschool pisze: ↑07 cze 2020, 18:20
Strasznie wtórne to, typ jest bezpłciowy mega. Jakiś poziom to trzyma, ale nie mam zamiaru słuchać tego drugi raz.
W każdym z trzech wymienionych wyżej singli gościu nawija coś o paleniu skunów, to rzeczywiście jest wtórne.
Nie wróże mu sukcesu bo tekstowo jest to na niskim poziomie, uderza w takie tanie, znane każdemu tony jak wychowanie bez rodziców, bieda itd.
Ma nadzieję, że na dodatkowym mixtapie znajdzie się " Yakuza" oraz" Bakayaro " nie ukrywam, iż Szyms z Osaka fajnie się uzupełniają, a te dwa numery bardzo lubię. " Piri Piri" był na QueQuality - untitled01, ale nie obraziłbym się jakby też go wrzucili na płytkę.
Preorder zapakowany w pudełeczko, osobno mixtape - po otwarciu głównego opakowania wychodzi składany tekturowy "Tokio Hotel" jest też dołączona książeczka z tekstami, biedna poligrafia w sumie nie ma nic ciekawego, bardzo to minimalistyczne, dodatkowo zawieszka na drzwi i wlepki. Materiał spoko, bardzo zróżnicowany taka karuzela dźwięków od lżejszego uderzenia, aż po mocne numery. Nie można odmówić charyzmy w głosie Szymiego, która przyciąga i słucha się tego naprawdę dobrze,kupuję jego flow. Oczywiście w utworach nie zabrakło , Hondy Civic (kocham), ChiChi i takich charakterystycznych japońskich sampli. Album trochę za krótki trwa jakieś 30 minut. Mixtape zawiera 7 tracków, znajdziemy na nim lekki vibe i parę szybszych numerów.Brakowało mi na krążku "Yakuzy" oraz Bakayaro" i ogólnie takiego klimatu. Szymi świetnie uzupełnia się z Osaką , dziwi mnie, że nie wypuścili wspólnie projektu, mamy tylko tutaj gościnkę w mixtapie w 3 trackach. Utwór z Tymkiem to petarda dla mnie, mega mi się podoba.
P.S. Okładka mixtapu jest ładniejsza, niż albumu.