Jako, że ostatnio Drake wrócił z nowym singlem, a raczej dwoma to postanowiłem zrobić jakiś temacik o poprzednich płytach. Na strzał poszedł właśnie "More Life". Nie wiem czy dobrze wybrałem, ale mi ten album zwany również "playlistą" bardzo przypadł do gustu i przy wolnym czasie z chęcią go sobie odświeżę. Świetnie dobrany featy, duża różnorodność, zapadająca w pamięc warstwa muzyczna. Super. No i okłada cudna.
też myślę że ten projekt wyszedł najlepiej z tych ostatnich kilku
nie jest to wybitne dzieło, ale nie ma chyba żadnego numeru który musiałbym skipowac, a to już jakieś osiągnięcie na materiale który ma 22 traczki - bo przy takim Scorpionie to przecież ponad połowa traczków się nadaje do pieca
romans z UK na tym projekcie zdecydowanie można uznać za udany
dość dobrze zostały wyważone śpiewanki z rapsami, fajne sample, dobre gościnki - naprawdę udany projekt
Passionfruit i 4422 przepiękne. Natomiast Portland i Sacrifices to pierwszorzędne bangery. A Jorja Interlude to prawdopodobnie mój ulubiony skit ostatniej dekady. Ogólnie dobry mixtape, jednak najczęściej wracam tylko do tych numerów.