crbn pisze: ↑04 lip 2019, 9:22
Ale
SYRE wyszło dwa lata temu. A żeby powiedzieć, że to jeden z najgorszych albumów, to woo, chyba trzeba mało albumów przesłuchać chyba.
No to 2 lata temu , whateva. Najwidoczniej tak mnie zachwycił, że zapomniałem że to już dwa lata. Nie wiem czy około 150 albumów (różne gatunki) to mało, bo gdzieś tyle słucham rocznie, ale w 2017 w samym rapie gorsze było tylko chyba Wu Tang - The Saga Continues albo Public Enemy (no ale nie porównujmy gówniarza ze starymi dziadami, które swoje dla tej muzyki zrobili lata temu). No dobra znalazłem (wertuję RYM) - gorsi byli (albo równie chujowi) Vic Mensa, French Montana, G-Eazy, Logic, Macklemore i DJ "Łi da best" Khaled. Zacne grono, nie ma to tamto

.
[mention]chozen[/mention]
niestety takie realia, jak gość swoim debiutem tak rozczarował to nie widzę powodu żeby czekać na sofomor (pozdro porcys), zwłaszcza że single nie zachwycają. typ jest irytujący jak mało kto, chociaż dam mu szansę i przesłucham album, jak zbierze trochę pozytywnych recenzji; jeśli nie to nie będę tracił swojego cennego czasu. no i dochodzimy tu do czasu trwania albumu - nie pamiętam jaki album z taką ilością numerów i trwający 70 (!) minut mnie ostatnio zachwycił. jestem zdania że prawie niemożliwe jest zrobić album tak długi, który będzie bardzo dobry, a już na pewno nie wtedy kiedy nazywasz się jaden smith. mogę się założyć, że erys nie dostanie za wielu pozytywnych recenzji od znaczących portali/recenzentów