Spoiler

1 Ładna była
2 Droga do raju
3 Na układzie
4 Parmezan
5 Tarapaty
6 Nie psa wina
7 Moja muzo
8 Ceny (Ft. Małolat)
9 To prawda
10 Zrobiłem ją
11 Mały balecik (Ft. Boro, KęKę & Kotzi)
12 WIW
13 Wybacz mi (Ft. Kamila Bagnowska)
14 Wiry (Ft. Wola, Olek HDS)
Youtube
Spotify
Spoiler
Co można o tej płycie powiedzieć po przeszło 5 latach? To jest ciągle przejebany album, bangla znakomicie, nagrywki Żyta bardzo szlachetnie się starzeją. Do tego najlepszy album okołogrime'owy, jaki wydał z siebie polski rap. Z perspektywy czasu można też powiedzieć, o rzeczach wtedy nieoczywistych (ze zrozumiałych względów). Materiał brzmi jak jakieś pierwociny pod Rogala (a bardzo pośrednio choćby pod ćpajstajl), dość surowe i kanciaste jeszcze, ale o stylówce wyraźnie już zarysowanej. Sama płyta wydaje się też częścią ruchu ni to oldschoolowego, ni to newschoolowego, który rozwijał się na polskiej scenie, gdzieś w latach 2010-2014, który niby miał wszystko, żeby zostać mainstremem, ale nie wyszło. Można by zadać pytanie - dlaczego?, ale pewnie padnie sakramentalna odpowiedź - bo Polska jak zwykle nie gotowa.
Zapraszam [mention]BENGAL[/mention]a do zajebania ściany tekstu o płycie, bez przecinków, a [mention]recklezz[/mention]a do tego samego, ale z przecinkami.
A resztę też do wypowiedzenia się o płycie oraz powrotu lub zaznajomienia się z nią.






