Dla fanek euforii – minialbum polskiego rapera Quebonafide. Wydawnictwo było dołączane bezpłatnie, do przedsprzedaży albumu Egzotyka, jako dodatek dla kobiet, które zamówiły album. Mężczyźni otrzymywali mini-album pt. Dla fanów eklektyki.
mówcie co chcecie, ale candy to jeden z lepszych popów ubiegłej dekady, a numerem tym quebo zdobył sobie tytuł ireny santor tylko że rapowej
serio, to jest takie już nie ma dzikich plaż, tylko że pokolenia przełomu tysiącleci
odpalilem sobie jeden randomowy numer i juz po 30 sekundach przypomnialem sobie czemu uwazam go za top 5 najchujowszych raperow w tym kraju i jak bardzo nie czekam na jego powrot (prosze nie wracaj). ta pretensjonalna maniera w nawijaniu, flow, ten wkurwiajacy placzliwy glos, do tego to wlasnie on znacznie przyczynil sie do zmiany trendow w hh (na gorsze). krotko mowiac nie szanuje.
Druga najgorsza płyta Quebonafide (licząc od Eklektyki), lepsza jedynie od EP z Matheo. Jedynie numer ze Sferą lubię, a i tak uważam go za co najwyżej dobry.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
checix69 pisze: ↑06 lut 2020, 18:24
odpalilem sobie jeden randomowy numer i juz po 30 sekundach przypomnialem sobie czemu uwazam go za top 5 najchujowszych raperow w tym kraju i jak bardzo nie czekam na jego powrot (prosze nie wracaj). ta pretensjonalna maniera w nawijaniu, flow, ten wkurwiajacy placzliwy glos, do tego to wlasnie on znacznie przyczynil sie do zmiany trendow w hh (na gorsze). krotko mowiac nie szanuje.
[mention]przedszkolanek[/mention] no bonson ze swoim ostatnim singlem moglby sie wpasowac na te plyte bo tez jest mocno popowo (nawet troche jak bedoes brzmi!), chociaz jeszcze jest troche za malo placzliwa cipa, musi sie troche poduczyc od queby