Serce Baila moim faworytem na tej płycie, świetny kawałek, ogólnie Margaret jest taką artystką, która nie boi się eksperymentować i bardzo mi się to w niej podoba.
Choćby nie wiem co dobrego nagrała, nie chce mi się jej słuchać. Tak się składa, że miałem z nią do czynienia (krótko bo krótko ale jednak) i pozostawiła bardzo złe wrażenie. Gwiazdeczka.
Miałem okazję współpracować z nią przy nagraniu krótkiej zajawki przed jedną z lokalnych imprez i ledwo się to udało. Organizatorzy tak sobie zażyczyli. Strzelała fochy o wszystko, sprawiając wrażenie, że robi mi łaskę. Naburmuszona gwiazda i tyle.
Ja mam opory przed sprawdzaniem jej muzyki, bo zazwyczaj gdy usłyszę jej piosenkę w radiu to sobie myślę: "O, nawet fajna jak na polskie warunki". Później jednak ona występuje z tą samą piosenką na żywo na jakimś festiwalu i uszy mi krwawią, gdy próbuje wydać z siebie czyste dźwięki. Producencka strona jej twórczości zdecydowanie zamazuje jej mizerne możliwości wokalne, a co ciekawsze, nikomu jak widać to nie przeszkadza xd Na sylwestry, festiwale jeździ, w The Voice jurorką jest, a na dobrą sprawę, gdyby ona była oceniana w jakimś programie talent show, to dostałaby trzy krzyżyki po 5 sekundach. Nie lubię po prostu jak ktoś mnie oszukuje i wyciąga swój głos w programie komputerowym, co nijak się ma do jej faktycznego talentu (nie ona pierwsza i ostatnia, ale still).
Nawet fajne ale szybko się nudzi. Serce Baila najlepsze no ale poza refrenem ona tam wyciągneła nie wiem trzy wersy? Cztery? Słabo, nie wiem nad czym te zachwyty.