wspaniały singiel. ten wajbik, ten refren
czekanko na całość.
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 03 sty 2020, 13:21
autor: bukaj
u Micka vibe zawsze niepodrabialny. też czekam na premierę i przy okazji sobie odświeżam Pieces of a Man, które chyba trochę pozostało niezauważone w 2018
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 03 sty 2020, 17:03
autor: Parlae
Czekam na to. The Water(s) bardzo miło wspominam. Singiel bardzo fajny.
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 03 sty 2020, 17:11
autor: jogi
Jestem fanem. Super singiel i super news.
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 03 sty 2020, 17:23
autor: clockers
bukaj pisze: ↑03 sty 2020, 13:21przy okazji sobie odświeżam Pieces of a Man, które chyba trochę pozostało niezauważone w 2018
niestety tak
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 04 sty 2020, 19:51
autor: przedszkolanek
czekam bo teoretycznie to powinien być najlepszy album w karierze Micka, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że przeskoczy Waters i Waves
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 07 sty 2020, 19:31
autor: daveyo
Mick Jenkins - "Carefree" Black Boy (Official Music Video)
Spoiler
ale to jest piękne
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 10 sty 2020, 2:23
autor: przedszkolanek
wyszło i nie chcę spoilować
Spoiler
ale prime'u nie ma
Re: Mick Jenkins - The Circus (10/01/2020)
: 10 sty 2020, 9:35
autor: mql
czyli co, klasyczny Mick aka superowy singiel, do tego jeden fajny utwór na płycie, a reszta gdzieś majaczy i znika w tle?
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 10 sty 2020, 12:46
autor: jogi
Trochę tak, ale jednak nie, bo singiel i 4 kawałki na dużym propsie. Czyli 5/7. Trzy ostatnie to jest to co u Jenkinsa lubię najbardziej czyli plumkająca melancholia ale bardzo, bardzo, bardzo melodyjna. No i Jenkins który ma wszystko. Głos. Skillsy. Wkurwiaja mnie Earthgang, nie lubię ich. Próbują być imo współczesnym Goodie Mob i jak słyszę to ich targanie się na różne flow, na śpiewanie i to usilne kombinowanie to mnie się żygnąć chce. Ale serio, jest to fajny materiał.
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 10 sty 2020, 13:15
autor: daveyo
Rozpiszę to tak:
Same OI - średni kawałek, jakiś taki cichy w ogóle na spotku
Carafree - bardzo przyjemny track i najlepszy na płycie
The Light - takie poprawne, nic specjalnego
Flaunt - jak wyżej
The Fit - spoko kawałek, ładnie współgra nawijka z bitem
I'm Convinced - to nawet nawet, druga połowa zdecydowanie lepsza
Different Scales - fajne cykacze w tle, ogólnie udany kawałek, ale większą robotę robi bicik
Spodziewałem się więcej po tym albumie, szczególnie po Carafree. Biorąc pod uwagę, że jest tu tylko 7 kawałków to średnio to wyszło imo.
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 10 sty 2020, 13:56
autor: clockers
po pierwszych kilku odsłuchach - bardzo fajny, spójny, ale też dość bezpieczny materiał. na pewno wybija się singlowy numer (jak to płynie ), no i lirycznie takie The Fit, czy I'm Convinced też bardzo siadły. muzycznie niemalże idealnie trafia w moje gusta, choć trzeba przyznać, że miewał lepsze produkcje. mam słabość do typa i pewnie będzie słuchane, ale do bardzo niedocenionego Pieces Of A Men bez podjazdu raczej (liczę na to, że może to tylko przedsmak przed jakimś kolejnym LP).
ps. na Tidalu też pierwszy numer ciszej niż reszta i to sporo ciszej bym powiedział. to wina mixu, czy streamingów? już sam nie wiem
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 10 sty 2020, 19:46
autor: mql
Bardzo fajny, spójny, ale też dość bezpieczny materiał. O dziwo, po przesłuchaniu musze przyznać, że brakuje mi utworu wybitnie się wyróżniającego, tym razem jednak Jenkins zaskoczył i dał równą płytę, z której jednak brak mi perełki. Ale to jeden z tych raperów, których zawsze się przyjemnie słucha i chwała mu za to
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 11 sty 2020, 14:21
autor: TheD
Usunięto
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 13 sty 2020, 16:27
autor: bukaj
jogi pisze: ↑10 sty 2020, 12:46Wkurwiaja mnie Earthgang, nie lubię ich. Próbują być imo współczesnym Goodie Mob i jak słyszę to ich targanie się na różne flow, na śpiewanie i to usilne kombinowanie to mnie się żygnąć chce.
to właśnie najbardziej mi się na Mirrorland podobało, bo wcale im to tak źle nie wychodzi
czemu to Same Ol jest takie ciche?? obok singla i Flaunt najlepszy numer. bardzo poprawna epka. Pieces of a Man nie przewyższa, ale gdzieś widziałem, że to nie ostatni materiał Jenkinsa w tym roku, więc czekam na więcej
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 14 sty 2020, 17:07
autor: mad
Nigdy nie byłem fanem talentu tego pana, chociaż zawsze doceniałem jego podejście do muzyki. Od zawsze brakowało mi jakiegoś pazura i to intencjonalne rozmycie niezbyt do mnie trafiało. Wiem, że materiał nie musi być nośny żeby palić głośniki, ale musi się bronić jako całość. Kilka dobrych strzałów to za mało. Ktoś wcześniej trafnie zauważył, że jakieś to zbyt bezpieczne. Mick Jenkins to dla mnie gość, który pewnego poziomu nie przeskoczy, ot taki wyrobnik z przebłyskami. Przyjemnie się go słucha, ale żeby miało to jakiś ładunek emocjonalny to bym nie powiedział. Ale dalej wierzę, że najlepsze materiały jeszcze przed nim, bo wiem, że jest w stanie, gdzieś tam po cichu kibicuję.
Średniawka, nic specjalnego żebym jakoś częściej wracał. Nie umiem się do niego przekonać no
Re: Mick Jenkins - The Circus (2020)
: 07 lut 2020, 17:49
autor: Parlae
mql pisze: ↑10 sty 2020, 19:46
Bardzo fajny, spójny, ale też dość bezpieczny materiał. O dziwo, po przesłuchaniu musze przyznać, że brakuje mi utworu wybitnie się wyróżniającego, tym razem jednak Jenkins zaskoczył i dał równą płytę, z której jednak brak mi perełki. Ale to jeden z tych raperów, których zawsze się przyjemnie słucha i chwała mu za to
Podbijam co do słowa. Dokładnie takie same mam odczucia.