Kiedyś lubiłem, a Natasy to już wogle, Eszamik zasługuje na szacun za wkład w rozwój sceny Detroit jak i całego horrorkoru, ale kurczę to muzyka która się nie broni po czasie
baqlashan pisze: ↑17 gru 2019, 15:58
ale kurczę to muzyka która się nie broni po czasie
Doubelieveingod też dziś poleciało po Eshamie, produkcyjnie o wiele lepsza (2 lata różnicy), wiele kawałków do dzisiaj (TORTURE) brzmi całkiem świeżo, generalnie DUBIG>KKK, DUBIG>MS 3 6 bym nawet powiedział (albo to kwestia wyruchania MS, które do dziś średnio raz w miesiącu leci, a natasa odsłuchałem pierwszy raz od dobrych paru lat)
Nie przepadam za większością starych materiałów Eshama i nie inaczej jest z tym, głos dla mnie ciężki do zniesienia przez cały album. Wole późniejsze albumy a "Doubelievengod" rozpierdala, wiadomo i chyba najlepsze jego wydawnictwo. Przydałby się temacik tak apropo...