Łona i Webber wracają po prawie czterech latach od "Nawiasem mówiąc", tym razem z epką. "Śpiewnik domowy" to siedem premierowych piosenek (i jeden remiks), składających się na najbardziej koncepcyjne wydawnictwo szczecińskiego duetu. Album jest głosem w dyskusji o tożsamości, z naciskiem na różnorodność fragmentów, z jakiej potrafi być ona utkana i jak dalekie niekiedy inspiracje mają na nią wpływ. Akcenty z różnych zakątków świata splatają się w "Śpiewniku" z opowieścią kameralną, często czerpiącą z dalszego czy bliższego sąsiedztwa, czy wprost: z domu.
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2020, 9:21 przez Artazz, łącznie zmieniany 3 razy.
żeby nie było nawet czekam
marzy mi się jakiś turbo wyjebany do przesady niuskul, autotjun na pełnej piździe i flex (typu wiecie - trzy zegarki na jednym ręku itd), on jest chyba jedynym ze starej szkoły, któremu by to uszło w miarę bezkarnie (wiecie ironia, transgresja itd.), a poza tym to zawsze był śmieszek
kalahar pisze:Mam nadzieję, że nie będzie za bardzo gazetowyborczo xD
No właśnie. Też się tego trochę boję, bo mam zupełnie inne poglądy. Mimo to czekam na płytę, bo każdą płytą tego duetu ostro się jarałem, a to jak Łona składa rymy i to z jaką lekkością posługuje się językiem polskim powinno być wzorem dla wielu innych raperów.
Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
"Nie o taki rap walczyłem ja
Włożyłem czas byś miał to zepsuć
Na szczęście jestem ja"
Łona grasz koncerty? To się kurwa nie wypowiadaj na tematy społeczne ani polityczne bo nie jesteś kurwa forumowcem, kierowcą ani sprzedawcą w spożywczym, ogarnij się do chuja!!!!!1 Spoiler
kolejna płyta duetu wyląduje na półce jak wszystkie przed nią, cudowne teksty Webbera i jego flow, który świetnie leży na beatach Łony to jest to
Cudownie wrócić po czasie do takich klasyków jak Słuchaczu Drogi II, Do Ciebie Aniu Szłem, czy Ballada o Szlachetnym Czorcie, Promomix, Nie Zostało Nic. Ciekawe co tym razem wysmaży Łebsztyk
kosciey pisze: ↑03 mar 2020, 13:07
wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: ↑15 sty 2021, 17:13
Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
Koniec Żartów to najstarsza płyta z polskiego rapu do której wracam. W ogóle jedna miłość do Koniec Żartów, Nic Dziwnego, Absurd i Nonsens, zasługują tylko na
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia