
Ostatnio odświeżyłem ten klasyk dzieciństwa by zobaczyć czy to rzeczywiście był tak dobry serial, czy to może sentymenty działały i przez to postrzegałem to jako coś lepszego niż było w rzeczywistości. No i wyszło na to, że to jednak kawał kozackiego sitcomu, świetne postaci, piękne teksty, riposty, polewka ze wszystkiego i wszystkich, czyli wszystko to czego szukam w tego typu produkcjach. Tylko się utwierdziłem w przekonaniu, że AL Bundy to najlepsza postać w historii seriali komediowych, co za genialna gra aktorska, piękne riposty do grubych bab i Marcy, no i te jego słynne wkładanie rąk do gaci
10/10













