Ulubione płyty słuchane po latach
: 16 cze 2026, 14:18
Wczoraj po wielu latach odkurzyłem debiut the Doors.
Momentami czułem się jak na festynie, gdzie cygan gra na akordeonie, innym razem jakbym słuchał muzyki kościelnej na organach.
Kiedyś była to jedna z moich ulubionych płyt, jeśli chodzi o klasycznego rocka. Zastanawiałem się, czy nie kupić sobie tego na winylu, ale chyba odpuszczę, bo czułem cringe i trochę beki, zamiast dawnego zachwytu. Swoją drogą głośniki mi się chyba zyebały.
Jakie macie ulubione płyty, które odkurzone po latach, brzmią wam jak muzyka z temu?
Momentami czułem się jak na festynie, gdzie cygan gra na akordeonie, innym razem jakbym słuchał muzyki kościelnej na organach.
Kiedyś była to jedna z moich ulubionych płyt, jeśli chodzi o klasycznego rocka. Zastanawiałem się, czy nie kupić sobie tego na winylu, ale chyba odpuszczę, bo czułem cringe i trochę beki, zamiast dawnego zachwytu. Swoją drogą głośniki mi się chyba zyebały.
Jakie macie ulubione płyty, które odkurzone po latach, brzmią wam jak muzyka z temu?