Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
- gods bidness
- Posty: 5088
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Czas na kolejne starcie legend, czyli potężny clash potężnych gigantów sceny. Tej sceny.
Dziś sztandarowe składy hip hopowej alternatywy.
Wspólne utwory: brak.
Wspólne zdjęcie: brak.
A teraz pytanie - kto lepszy? Kto miał/ma lepszą dyskografię, lepszą karierę? Kto miał większą charyzmę?
Kto w waszym sercu zostawił głębszy ślad?
Zapraszam do zabawy.
Dziś sztandarowe składy hip hopowej alternatywy.
Wspólne utwory: brak.
Wspólne zdjęcie: brak.
A teraz pytanie - kto lepszy? Kto miał/ma lepszą dyskografię, lepszą karierę? Kto miał większą charyzmę?
Kto w waszym sercu zostawił głębszy ślad?
Zapraszam do zabawy.
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
hewra hewra tylko hewra, do lso nigdy nie mogłem się przekonać
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Zajebisxie trudne. Ale sercem za LSO za wszystko sprzed rozpadu. Jednak cygańska nawijka w 2004 roku i Gog na bombie, zwykły wiejski chłopak ciśnie stolicowym emce, Baleś, legendarne teledyski, za bardzo romantyczne to dla mnie jest, by hewre wybrać.
Też sama dyskografia, dziesiątki kawałków kontra tysiące
Też sama dyskografia, dziesiątki kawałków kontra tysiące
cztery żubry i dwie kurwy
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
remis po bezbarwnej
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
LSO bez zawahania
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
LSO bez zawahania o zawahaniu
Jantar czy Kukulska - wybrałbym mamę z dwóch
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
dzieciaki rozkminiały kim jest kurwa DJ Buhh
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
lso zdecydowanie
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
LSO znam 8 kawałków i wszystkie lubię
Hewra niestety jak się odpali po latach to ciężko wytrzymać pierdolenie warszawskich bananowców (tylko poldon git pzdr wiem że to czytasz)
Hewra niestety jak się odpali po latach to ciężko wytrzymać pierdolenie warszawskich bananowców (tylko poldon git pzdr wiem że to czytasz)
- yungXpaproch
- Posty: 4464
- Rejestracja: 01 mar 2020, 20:32
- Lokalizacja: grrr pow™
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Ciężkie zastawienie ale jednak hewra ma o wiele równiejsza dyskografie. Może i mniej nagrali numerów od LSO ale naprawdę jakiegokolwiek missa trzeba się doszukiwać.
- marmolad_k2
- Posty: 6537
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Lso by far ale trzeba diggowac i otworzyc serce, mistyczna muza, nawet dystansujac sie od sekciarstwa ciezko nie dostrzec ze tam jest pierwiastek czegos wiecej niz muzyka
świadomość swojej ignorancji
to początek drogi do elegancji
to początek drogi do elegancji
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
LSO za całokształt
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
zlosliwie pol zartem se powiem, ze z hewry się wyrasta po ukończeniu +-19 roku zycia
a lso niepowtarzalne i sluchane przez tak niespotykana mozaike demograficzna - studentów, patusów, wieśniaków, ludzi z klasą, ludzi co "nie sluchaja rapu ale lso zajebiste", ludzi co "sluchaja tylko rapu ale lso te ballady ma dojebane"
a lso niepowtarzalne i sluchane przez tak niespotykana mozaike demograficzna - studentów, patusów, wieśniaków, ludzi z klasą, ludzi co "nie sluchaja rapu ale lso zajebiste", ludzi co "sluchaja tylko rapu ale lso te ballady ma dojebane"
AND NOW IM IN A SHARK TANK
RAP GAME TOM HANKS
RAP GAME TOM HANKS
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Ehhh nie potrafię wybrać, ale za LSO może przemawiać krótki peak Hewry i późniejszy zjazd, chociaż pojawiały się wśród tego ciekawe rzeczy. LSO dłużej trzymało poziom, i niezależnie czy akurat bawili się w bardziej uliczny przekaz i brzmienie, czy mocno eksperymentowali zawsze był rozpierdol
Chyba głos pójdzie na ekipę z Ostródy ze względu na większą ilość dobrego materiału
Chyba głos pójdzie na ekipę z Ostródy ze względu na większą ilość dobrego materiału
I rot in this dread, my only world's the one in my head
I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead

I hate psychotherapists, I walk amongst walking dead
Spoiler

Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
to niezłe legendy
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
LSO bez dwóch zdań, jak to nie jest hip hop to nie wiem co nim jest
pierdolę polską scenę, a warszawską na czele
pierdolę polską scenę, a warszawską na czele
Re: Starcie legend cz. 8 - Hewra vs LSO
Gdyby to było starcie h&m vs lso, to wybrałbym tych pierwszych, ale sama hewra dużo traci bez mobbyn, i jako taka zaraz po cosie skręciła bardzo mocno w te wieśniackie kwasowe wiksiarskie rejony. Po rozpadzie ich naprawde zajebiste kawałki można policzyć na palcach obu rąk - to za mało żeby przyćmić geniusz naturszczykowego LSO. W ogóle ta hewrejska kreacja artystyczna i stylizowanie brzmienia w bezpośrednim starciu z takim czołgiem który wręcz poraża swoją autentycznością - wypada mizernie, jak jakaś atrapa, zabawka. Fenomen postaci Belmondo mógłby im uratować te walkę, ale bez niego nie ma opcji.














