Na Legalu Polski Illmatic, natomiast SPORT parę numerów tylko dobrych (a właściwie znakomitych), jako całość za to nic specjalnego. Głos na Na Legalu.
Peja wkurwiony na szarość życia codziennego rapuje o braku perspektyw i o tym jak ciężko mu żyć, a Tede z klasą pokazuje że można rapować dobrze po polsku.
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE ENZO
FREE NAFAS
Kiedyś (tak z 20 lat temu) bym Na Legalu wybral, ale zestarzało się mocno i obecnie tylko z sentymentu/ciekawości mogę to puścić, a Sport lepiej zniósł próbę czasu jednak. W kategorii wpływu na PL rap remis, oba krążki w pełni słusznie uznawane za klasyki.
W całości lepiej wchodzi SPORT. Aczkolwiek nie wiem czy jakikolwiek kawałek z tej płyty włączałem częściej niż "Kolejny stracony dzień" Rycha. Tede lepiej rapuje, lepiej klei rymy i jest ten luz wyczuwalny. Muzycznie SPORT jest lepszy.
igorzastyy pisze: ↑25 maja 2026, 11:42
W całości lepiej wchodzi SPORT. Aczkolwiek nie wiem czy jakikolwiek kawałek z tej płyty włączałem częściej niż "Kolejny stracony dzień" Rycha. Tede lepiej rapuje, lepiej klei rymy i jest ten luz wyczuwalny. Muzycznie SPORT jest lepszy.
na legalu lepsze oczywiście, może peja nie rapuje tak dobrze, jak Tede, ale przynajmniej nie zaprosił Wujka Samo Zło na freestyle, tylko Mediego Topiego Gloniego
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest
obydwie płyty hujnia. tede bo uczył się rapować dopiero ledwie dukając, ale przynajmniej spoko biciki. a peja no co, przaśna w huj ta płytka, taki hiphop na jaki ich stać wtedy było, te w kolejnych latach będą już znacznie lepsze, o większym ciężarze gatunkowym. poza tym wajb tego peji szczurka wkurwiający. na pewno przeżył to co mówi, ale no nie wiem, jak słucham te mój rap moja rzeczywistosć to daje mi wajb wkurwiającego dzieciaka co marudzi jak ta pizda.
phobos pisze:
skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Tede na Sporcie ma zajebistą, skurwysyńską przewózkę i skurwysyńską manierę w głosie.
Peja brzmi jak taki wychechłaniec, co prawie przeszedł mutację głosu, ale nie do końca.
Samo gibanie się na klipie do "Głuchej nocy" budzi politowanie i poczucie żenady. O tym Medi Top Planktonie nawet nie wspominam, bo tu już chyba nawet wyżej duet WSZ & CNE cenię
baqlashan pisze: ↑25 maja 2026, 13:07 jak słucham te mój rap moja rzeczywistosć to daje mi wajb wkurwiającego dzieciaka co marudzi jak ta pizda.
2rzyn pisze: ↑25 maja 2026, 12:21
Glos na sport bo lepiej zarapowane momentami
Jose pisze: ↑25 maja 2026, 13:05
może peja nie rapuje tak dobrze, jak Tede
największy mit w pl rapu. nie wiem, pokażcie mi to palcem gdzie tam tede lepiej rapuje. na fragmentach z otagowaniem.
Dodano po 32 sekundach:
Haczapurjan pisze: ↑25 maja 2026, 13:07
Tede na Sporcie ma zajebistą, skurwysyńską przewózkę i skurwysyńską manierę w głosie
poniekąd się zgodzę że jedyne co dźwiga te płyte to bity i charyzma tdfa, ale to tyle
Dodano po 5 minutach 7 sekundach:
wogle prawda taka że pejson mógł iść na budowę jak ja, ale nie chciało mu się robić i wolał pierdolić że roboty nie ma. ukraińcy w pl maja inne zdanie.
phobos pisze:
skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Hans dał dojebaną zwrotkę na tę płytę, bardzo ją lubię. Mezo przeciwstawiający siłę mózgu sile muskuł też na propsie. Peja przepięknie poleciał w Randori. Tam zarapował świetnie, ale jakoś bardziej stylówka Tedego mi siedzi. Ten taki luz i przewózka. Peja rapował jakby ktoś go gonił, jakby tam Doniu czy inny Decks w studio mu do ucha krzyczeli "Rychu szybciej"