Słuchacie muzyki klasycznej? Niezależnie od tego czy są to akademickie interpretacje czy muzyka eksperymentalna?
Ja swego czasu zakochałem się w klawesynie i mam spory kompleks tego, że nie potrafię na nim grać (a uczyłem się). Gdy byłem nastolatkiem, co tydzień chodziłem do filharmonii. Grali tam głównie barokowe smuty, ale to mnie w pewnym sensie wychowało (obok punk rocka, hehe).
Jeden z moich ulubionych koncertów to kompozycja Michela Nymana, minimalisty, który znany jest głównie[1] ze współpracy z Peterem Greenawayem (reżyser, znany m.in. z "Zed and two noughts"). Napisał ją dla Elżuni Chojnackiej, najwybitniejszej współczesnej klawesynistki, którą udało mi się zobaczyć na kilka lat przed jej śmiercią! Mówili o niej uczennica Wandy Landowskiej, a to coś znaczy. Kompozycje dla niej pisał m.in. Xenakis.
[1] No, znany jest też ze świetnego opracowania wydanego przez słowo/obraz terytoria: "Muzyka eksperymentalna. Cage i po Cage'u"
A tutaj coś przyjemnego dla przeciętnego ucha!
