[experimental] Kali Malone & Drew McDowall – Magnetism

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: mql, Ruces

Awatar użytkownika
Klaic
Posty: 753
Rejestracja: 20 paź 2019, 20:56
Lokalizacja: Nibylandia

[experimental] Kali Malone & Drew McDowall – Magnetism

Post autor: Klaic »



"Równowaga między jasną i ciemną stroną mocy.

Zastanawiam się czy oboje przyciągnęli się rozmachem muzycznym, który towarzyszy im dokonaniom. Kali Malone w sposób imponujący komponuje swoje utwory na organy i rozszerza paletę barw jednocześnie pogrubiając wrażliwość swoich odbiorców. Drew McDowall był częścią legendarnej formacji Coil (a także Psychic TV) słynącej z mocnej i mrocznej muzyki. Wieść niesie, że artyści znali się wcześniej, a ich wspólne dzieło noszące tytuł „Magnetism” powstało spontanicznie.

Warto zaznaczyć, że mówimy tu o pierwszym pełnometrażowym albumie. Para narzuciła sobie metodę twórczą improwizacji, okroili instrumentarium oraz postanowili „nagrywać bez dogrywek”. Źródła mówią o pozostawieniu nagranego materiału przez rok w szufladach, co po powrocie do niego miało skutkować nasyceniem mistycznym charakterem. Zostawię troskę o autentyczność przytoczonej historii i zaświadczę o obecności mistycyzmu w ilości sporej. „Withdrawn Into The Source” przychodzi na myśl jako pierwszy.

"Biorąc pod uwagę z kim mamy do czynienia należałoby założyć powstanie materiału o solidnej wadze. Tymczasem, pomimo chmurnej ponurości, płyta jest zasadniczo lekka. Nie chcę przez to powiedzieć frywolna. Po prostu słyszalna jest równowaga między jasną i ciemną stroną mocy. Nie mierzyłem proporcji, czy wypada równe 50:50, ale taki „The Sound In My Mind” ma w sobie wyraźne, jaskrawe fragmenty, które czynią zeń utwór do częstszych powtórzeń. To samo można zresztą powiedzieć o całym materiale.

„Nothing Here Is Lost” mógłby ozdobić jakikolwiek z albumów Malone, a praca McDowalla jest ledwie słyszalna, umiejscowiona gdzieś w tle, muśnięcia bardziej. Niemniej bez tego utwór byłby niepełny. Wielbiciele mocniejszych doznań, hałaśliwych szarpnięć muszą zadowolić się wyjątkowym „The Secret Of Magnetism”. Wszystkie triki duet łączy w zamykającym „A Sound That Is Alive”, który – z wyjątkiem początku – akurat najmniej do mnie trafia. Choć całość jest dobrze wyważona, nagrana i zagrana, to jednak zabrakło mi momentów bardziej drapiących emocje. Może być tak, że ta muzyka mnie nie znalazła albo ja nie znalazłem jej. Nie w pełni, w każdym razie.

Ideologic Organ | 2025"

via nowamuzyka.pl
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.

R.I.P mordy
ODPOWIEDZ