Strona 1 z 6
Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 14:31
autor: aleksy
Jeśli będzie zainteresowanie i padnie kilka propozycji, to zrobię ankietę. Niech każdy sobie wymienia, co chce, ale myślę, że rozsądnie będzie brać pod uwagę czasy, w jakich dana płyta wychodziła, a nie tylko samą jakość bez uwzględnienia aktualnego poziomu sceny.
Moja propozycja to
Molesta - Skandal
Nigdy nie zapomnę, kiedy jako gimnazjalista sprawdziłem tę płytę. Tyle się nasłuchałem, co to za rozpierdol. Każdy raper, który o niej mówił, chwalił ją w niebogłosy. Moi ulubieni hiphopowcy oddawali jej hołd na kawałkach w formie followupów. Więc spodziewałem się zajebistości, a przynajmniej czegoś... trochę dobrego. A kiedy odpaliłem, tracki były tak beznadziejne, że myślałem, że ktoś na torrentach mnie w chuja zrobił i źle podpisał albumy. Dosłownie nie mogłem uwierzyć, że to jest to. Ale sprawdziłem teksty w internecie, kawałki na YT i wyszło, że tak, to jest to.
Ale jak to aleksy, przecież wyżej napisałeś, że trzeba "brać pod uwagę czasy, w jakich dana płyta wychodziła"? Biorę i to nic nie pomaga. Skandal to 1998 rok. W 1996 wyszedł pierwszy Kaliber, którego nigdy nie byłem fanem, ale trzeba przyznać, że coś wspólnego z rapowaniem to już miało. Rychu rok przed Skandalem wydał Zwykłą Codzienność. Było to dukanie, ale z nadzieją. Czuć było, że ten chłopak wie mniej więcej jak to nawijanie powinno wyglądać. Liroy swój Alboom wypuścił w 1995, a jego flow a Moleściaków to jest kurwa niebo a ziemia. Kazik też nagrywał dużo lepsze rapowe piosenki w pierwszej połowie tamtej dekady. A zauważcie, że skupiam się wyłącznie na rzeczach, które wyszły wcześniej. Nie było żadnego powodu, żeby tę chujozę traktować jako coś dobrego a tym bardziej wybitnego czy klasycznego.
Myślę, że gdyby w 1998 roku wylosować kilku obojętnie jakich typów z Polski, zamknąć ich w studiu i kazać rapować, to wypuściliby coś mniej więcej na takim poziomie albo nawet trochę lepsze. Nie mówię, że to jest najgorsza płyta w historii polskiego hiphopu. Mówię, że jest najgorsza egzekwo, bo nie da się nagrać nic słabszego i w życiu nic chujowszego nie słyszałem. I mam tutaj na myśli wszystko: płyty ślizgerów, mój gimnazjalny album z kolegami, Pikeja, nowego Pezeta, no cokolwiek. Nagranie czegoś gorszego wydaje się być po prostu niemożliwe.
Dlaczego ta płyta osiągnęła taki sukces? Myślę, że odpowiedzią jest uprzywilejowanie członków składu. Spokojnie można ich nazwać hiphopowymi bananowcami. Dałbym sobie chuja uciąć, że gdyby taki album wypuściła grupa wieśniaków, to nie tylko nikt by tego nie słuchał, ale zostaliby lokalnym pośmiewiskiem, a dupy wytykałyby ich palcami. Przyczyny sukcesu upatruję w mieszkaniu w Warszawce i kręceniu się w odpowiednim towarzystwie.
Ale i tak Warszawka narobiła sobie jebanego przypału. Trzeba było chwilę poczekać i był Tede, Grammatik, Sokół, Pezet. Było wiele rzeczy, które można było w jakiś sposób bronić. Ale to?
Proszę o swoje typy. Nie musi być takich długich uzasadnień, ale dobrze by było coś napisać. Pozdro.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 14:53
autor: Burak
Pełna zgoda. Chciałbym żyć w świecie gdzie to płyta WSP - Wspólnicy jest uważana za taki osiedlowy legendarny klasyk zamiast Skandal. Ciekawe jak wyglądałaby scena wtedy.
A Skandal sam w sobie to jest pusty album wydmuszka, mało dobrej treści, został tylko nadmuchany do olbrzymich rozmiarów przez warszawskich bananów którzy trochę chcieli żyć jak ortalionowe seby
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:07
autor: sztyc
pierwszy post wyczerpuje wątek i można zamknąć temat, ta płyta to czysta sztuka prymitywna, ciężko uwierzyć po latach, że ktoś mógł słuchać tego serio, a nie dla łacha, ale zapewne w ocenie pomaga mi fakt, że nie słuchałem tego paździerza w momencie wydania tylko ileś lat później, więc nie mam z tym dukaniem żadnego związku emocjonalnego, niemniej jednak status kultowości skandalu w 2025 powinien być srogo zweryfikowany, tu nie można mówić o jakimkolwiek bronieniu się w czasie, a klasyk powinien być uniwersalny pod tym względem
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:20
autor: Burak
Skandal to jest album zrobiony przez bananowe dzieci wannabe Sebki, którym imponuje życie ortalionowego Seby i chciałyby żyć tak jak on, przez co próbują się kreować na takich, niestety wychodzi z tego komedia i parodia prawdziwych osiedlowych rozkminiaczy. Pech chciał że ta bananada za bardzo uwierzyła w swój image i zaczęła nagrywać album typu hip-hop który odkryli bo starzy, pracujący na wysokich stanowiskach mieli satelitę i można było mtv oglądać, prawdziwy Seba wtedy nie wiedział co to hip-hop i słuchał radio co najwyżej.
Prawdziwe, polskie Sebastiany odkryli hip-hop dopiero parę lat później przez co spóźnili się z wydaniem klasycznego albumu, i WSP - Wspólnicy już nie ma takiego kultowego statusu, chociaż jest dużo lepszy.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:28
autor: TooMuchSmoke
Jak dla mnie: Chleb Powszedni
Jak można porównać niedorozwinięte WSP do Molesty?

Skandal byl tworzony w latach 96-97 tak naprawde, na początku 98 była premiera. Jacy bananowcy? Włodek, a może Kaczy? xD Zbiór ulicznych prawd, które zostały sfollowapowane i przeorane wzdłuż i wszerz przez następne ćwierć wieku, do tego surowe, mega klimatyczne bity Volta. Pamiętajcie, ze przed Skandalem nie było ulicznego nurtu - to oni jako pierwsi wyłożyli te uniwersalne prawdy. Pejka silił się wtedy na west coastowca, Kaliber miał swoj lot i oczywiście skillowo zjadał Moleste już na debiucie, w 98 wyszedł tez najlepszy krążek Wzgórza. Ogolnie Warszawa była mocno w tyle za Kielcami i Kato. Ale kurwa no, weźcie sobie odpalcie „kontroluj się” i przemyślcie swoje postępowanie -.-
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:33
autor: aleksy
Chleb Powszedni miał Sokoła, który jak na tamte czasy był co najmniej dobrym raperem.
TooMuchSmoke pisze: ↑13 gru 2025, 15:28
Skandal byl tworzony w latach 96-97 tak naprawde, na początku 98 była premiera
No ale tak to można o każdym albumie powiedzieć. Nagrywa się wcześniej niż wydaje.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:40
autor: 2do5
ale Klima wciąż najlepszym dukanym kawałkiem wrzechczasów, chociaż Vienio tam to już kurwa przesada
ja wymienię swój osobisty muzyczny zgrzyt, bo wydaje mi się, że był uznawany za klasyka na starym forum bez awka czyli Quiz - Materiał Producencki Ciepły Materiał
wszystko co najgorsze w truskulu jest zawarte na tym albumie, od pedalskich zwrotek, po chujowe bity bez polotu, zsamplowane przez jakiegoś dzieciaka, który tydzień wcześniej ogarnął fl studio z torrentów i jakimś cudem te bity się komuś spodobały
tylko wiadomo, że to chuj nie klasyka w całej okazałości polskiego rapu, ale myślę, że może warto wymienić, skoro udzielają się tam w większości sami idole ówczesnego rapu internetowego
smarkiemu to chociaż kixnare pięknie wyprodukował płytę, dinale dwie półki wyżej. okropnie się to gówno zestarzało, a nigdy nie było nawet dobre
jeżeli zbyt naciągana teoria z tym klasykiem, choćby przez slizgowe okulary, to poproszę warna za offtop
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:47
autor: FruitOffTheWall
aleksy pisze: ↑13 gru 2025, 14:31
Nigdy nie zapomnę, kiedy jako gimnazjalista sprawdziłem tę płytę.
miałem tak samo. Tylko że była to podstawówka, człowiek nasłuchał sie kalibra, odpala skandal a tu zonk
pamiętam moje zdziwnie, że oni tak chujowo rapowali xD
ja to sie nigdy do dinali nie potrafiłem przekonać, w strefie jarania i rymowania miało dla mnie podobny vibe
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:48
autor: Dzonson
O ile do skandalu nie kumam trochę przypierdolki, między innymi za impakt dla sceny warszawskiej i ulicznej, tak chociażby ten ZIP skład już totalnie popieram. 1 dobry raper i 1 z zadatkami na dobrego (Pono) na 9 w składzie to mało żeby ten album teraz odpalić bez żenady.
Nigdy też nie kumałem fenomenu WFD. Ale tego nie będę jakoś rozpisywał, po prostu nigdy do mnie ten album nie trafił i dla mnie Tede się zaczął przy Sporcie.
Z takich klasyków do olania ciepłym moczem to mogę wymienić Stare Miasto - do kosza to idzie.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 15:49
autor: BublOner
pełna zgoda co do skandalu. od kiedy pamietam mówiłem, że to asłuchalne dukanie. z sentymentu czasami wrócę do niektórych kawałków, ale zaraz się odbijam od ściany. to przeciąganie końcówek, jakieś odwracanie szyku zdania byle się rymowało, no kurwa karykatura muzyki. fenomenem to ta płyta może być dla półgłówków albo osób które uważają paktofonikę za najlepszy rap w polsce. rok wcześniej wydane centrum wzgórza jest o wiele lepiej zarapowane
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 16:05
autor: TooMuchSmoke
Noo dobra, ale Skandal to jest przede wszystkim warstwa liryczna, kontrkultura, wyraźne nakreślenie hip hopowego dekalogu (tylko proszę bez pierdolenia ze to infantylne z perspektywy czasu bo to już odrębny wątek). Na Centrum tego nie było. No i Skandal jest różnorodny. Zestawcie
sobie wole sie nastukac, Szacunek, Klime i Się żyje chociażby.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 16:28
autor: MasterP
podbijam ten skandal w chuuuuj
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 16:33
autor: oldschool
Z nowszych:
Quebonafide - Egzotyka
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 19:09
autor: aleksy
Czy Egzotyka to klasyk? Pytam bez przypierdolki, bo mogę nie wiedzieć, co tam słuchaczom hiphopu siedzi w głowach. Bądź co bądź byłby to mniejszy skandal niż Skandal.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 19:14
autor: Burak
Mam nadzieję że nie
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 19:20
autor: oldschool
aleksy pisze: ↑13 gru 2025, 19:09
Czy Egzotyka to klasyk? Pytam bez przypierdolki, bo mogę nie wiedzieć, co tam słuchaczom hiphopu siedzi w głowach. Bądź co bądź byłby to mniejszy skandal niż Skandal.
W rozumieniu młodszych słuchaczy oczywiście, że tak.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 19:41
autor: Sivestro
Oczywiście że początki Firmy, tak jak glamrap to ujął, na ich tle nawet ZIP Skład brzmiał jak polska wersja wutang clanu
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 20:04
autor: SuperRapMaster
Kurde, już się bałem, że Aleksy nie żyje.
Co do Skandalu to się zgadzam, ale nie zgadzam się, że nic gorszego nagrać nie można. Nie doceniach takich geniuszy, jak WSZ albo Żurom.
Do najgorszych klasyków dodałbym jeszcze debiut Płomienia 81, głównie ze względu na Onara. Późniejsze płyty z Onarem zaliczam do kategorii "nie słuchałem, chujowe", ale jak ktoś ma inne zdanie, to niech mnie wyciągnie z błędu.
No i chyba najbardziej kontrowersyjne, Masy ludu na językach. HST dobrze tam nawijał chyba tylko w kawałku Alkoholizm, choć tekst tego kawałka był iście gimnazjalny.
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 21:15
autor: Burak
Nie no Masy ludu na językach od HST akurat warto przesłuchać, tylko to nie jest nie wiadomo jaki ukryty klasyk, a jako ciekawostkę warto przesłuchać bo dosyć unikalny sposób nawijania
Re: Najchujowszy klasyk polskiego hiphopu
: 13 gru 2025, 21:58
autor: 1909
No dla mnie zdecydowanie Skandal. Wiadomo, masa kultowych tekstów, ślad, który zawsze zostanie w polskim rapie. Sam, mimo że ogromnym fanem nie jestem, to Klimę z pamięci obudzony w środku nocy wyrecytuję. A jednak jakoś cringe. Od niektórych tekstów, które brzmią na poziomie zwrotki Knapa u Queby(no kurwa, nasze zadanie to molestowanie to się do piosenki Kukiego nadaje), przez niestety nudne bity, do flow jak w piosence kabaretowej o haipehaope. Raz na jakiś czas do niektórych kawałków wrócę z sentymentu, ale nigdy nie na głośnikach, a tym bardziej przy kimś