Strona 1 z 4

Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:24
autor: gods bidness
Mój typ - Malik Montana. Słychać, że nie idzie mu o techniczne rymowanie, ale miewa fajne linijki i ogólnie jego rap jak na polskie poletko jest świeży. Dużo świeższy niż od jego rówieśników lub starszych roczników. Dużo kombinuje z rytmiką, flow, raz na plus, raz na minus, ale nie klepiej monotonnie dwudziestej takiej samej płyty. Nie jest przy tej świeżości też jękliwym zakochanym w autotunie cwelem. To że w tym wszystkim jest świeży, to kwestia detali brzmieniowych, wersowych. Bo przecież nie tematyki. Imidż jak na rapera też ma idealny. Wylaszczony, wypakowany, śniada cera, tatuaże, drogie błyskotki.

I tutaj zaczyna się bycie najgorszym. Ja wiem, że konwencja, ale jego horyzonty to z jednej strony plastikowe dupy i cycki, a z drugiej drogie wisiorki na szyję. Fakt, że niektóre linijki o tym są spoko, ale jednak wstyd by to było puścić w swoim samochodzie przy pasażerach nieobytych z czymś takim, bo to jest mentalnie odpowiednik dziewczyn z Warsaw Shore czy innego Love Island, gdzie napompowane silikonem prawią o girl power, tipsach i hybrydach.

I to jest wyrachowana gra, bo nawet u Winiego widać, że koleś w miarę kumaty i ogarnięty, a potem włączasz instagram a tam to żenujące ŁEJU ŁEJU ŁEJU i udostępnianie bezosobowościowych manekinów z cyckami z tik toka, którę do jego kawałków kręcą dupą i robią dwie miny na krzyż do obiektywu.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:39
autor: Czak
Ten Typ Mes, chyba największy potencjał na bycie goatem i zajebistą dyskografię zaprzepaszczony w imię arrrtyzmu

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:44
autor: gods bidness
No nie wiem. U Malika jest takie coś, że ten sam kawałek zależnie od humoru może być skwitowany - "łoo ale zajebista przewózka", a w inny dzień "łoo ale płytkie pierdolenie". Z Mesem nie mam takich skrajnych opinii.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:51
autor: jotwupe
Quebonafide - przez wielu uznawany za goata, a jest co najwyżej solidnym rzemieślnikiem, a za całokształt niezłym raperem.
Chociaż dysonans pomiędzy jego umiejętnościami a odbiorem muzyki i tak nie jest aż tak wielki jak pomiędzy jego wzbudzaniem zainteresowania wśród tłumów będąc tak totalnie nieinteresującą osobą jednocześnie.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:51
autor: jajca
U mesa na jednym albumie potrafiły być jedne z ciekawszych kawałków roku obok tych całkowicie kompromitujących, u malika ciężko "plytkosc" uważać za wadę bo to jest cechą konwencji jaka przyjal

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:55
autor: jotwupe
Kizo kolejny przykład chociaż on nie ma wczutki na robienie z siebie wielkiego rapera ale tu też wiele punktów pasuje, gość potrafi dać słuchalny numer jak Kuchnia Polska a zaraz jakieś przeokrutne gówno. Zero talentu a jednocześnie te proste rzeczy zerznięte z Niemiec czasem są słuchalne.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 13:57
autor: gods bidness
Quebonafide to był mój drugi typ. Kizo w sumie też dobry. Można rzec, ze z wszystkich chujowych raperów najbardziej lubię słuchać Kizo, często bardziej niż tych niechujowych.
jajca pisze: ↑21 wrz 2025, 13:51 U mesa na jednym albumie potrafiły być jedne z ciekawszych kawałków roku obok tych całkowicie kompromitujących, u malika ciężko "plytkosc" uważać za wadę bo to jest cechą konwencji jaka przyjal
No ale w takim razie u Mesa przyczyna tych chujowych to też konwencja i szukanie w sobie artysty.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:06
autor: marmolad_k2
Ten Typ Mes to była moja pierwsza myśl :dunno:

Dodano po 53 sekundach:
Druga to suka Jacek, po więcej info zapraszam do lektury 450 stron dedykowanemu im tematu.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:18
autor: TooMuchSmoke
a w czym kizo jest najlepszy? xD

ja bym Zabsona dorzucił, potrafi perfekcyjnie przenieść amerykańskie trapy na polski grunt, ma w tym wyczucie, słychać obycie w tym klimacie i do tego dorzuca polski sznyt, ale potrafi tez nagrac srake śmierdzącą gowno asluchalne

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:25
autor: gods bidness
Sokół też dobry typ.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:27
autor: Krew
Pezet

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:28
autor: kapper1
Tau - zajebisty raper, ale patetyczna tematyka sprawia, że odsłucham max raz

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:33
autor: marmolad_k2
Medium najlepszy raper, a Tau najgorszy.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:36
autor: oldschool
Tede i długo długo nic. Nikt inny nie nagrał tyle słabego w porywach do przeciętnego rapu, a jednocześnie ma w dyskografii zajebiste rzeczy.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:38
autor: Popi
Kaz Bałagane. Debiut Kaza to był krok milowy dla sceny, zarówno solówki, projekt z Belmondziakiem jak i mobbyn wywróciły zasady gry do góry nogami. Myślę, że gostek zakończył erę truskulu w głowach słuchaczy, na dobre wybił ludziom liczenie rymów i kłanianie się afrikom bambatom. No wiózł się kurewsko grubo i technicznych karateków i ich liryczne aikido zostawial ze śmierdzącą pulą w pomieszczeniu wersami typu "trzymam fiuta między cycem". Kazek zmienił zasady ewidentnie, wychował nowe pokolenie słuchaczy zorientowanych na zupełnie inne standardy. Trzeba mu oddać, że zrobił movement i zyskał szacunek od truskuli i od traperów.
A dlaczego najgorszy?
Bo wizerunek niefotogenicznego ziemnioka sprawia, że nawet w gucci wygląda jak paciulok. Nagrywa z jakimiś zjebami typu oskar83 zjebane nutki gromadząc tym samym fanbase "ludzi ogólnych" tak jak to ujął kiedyś, rozwodnił się jako artysta i choć nadal potrafi dać zajebiste tracki to słychać, że teraz jest gwiazdą i to jest jego robota. Nie dziwię się ale jednocześnie twierdzę, że stracił coś odkąd nie jest outsiderem branży tylko poklepywaczem avich i innych kukonów

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:41
autor: gods bidness
Tede, mimo, że ma wszelkie argumenty do pretendowania do miana GOATa, nigdy nie nagrał dla mnie ani jednego kawałka, który by mnie wyjebał z kapci i wywołał takie coś:

Obrazek

Kaz Bałagane w ogóle nietrafiony dla mnie, bo nigdy nie był najgorszy. Owszem najgorsze i najlepsze wersy na raz, to u niego ich ilość dawała by go w czołówce. Ale on te chujowe nagrywa po to, żeby były najlepsze.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 14:46
autor: Popi
Może tak uważam bo dla mnie miał papiery żeby zawsze być najlepszym ale nie udźwignął tego przez całą kariere i mnie to boli :mad:

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 15:01
autor: jotwupe
Kaz Bałagane to jest prawiczkowy rap dla wykopków, nie znam żadnego dobrego chłopaka który rucha i puszcza te numery.
*te starsze bo teraz to już mainstream pełną gębą i mało kontrowersji
Ale jakieś fiskando kurwa żenada straszna czy starsze rzeczy + głos impotenta.

A wymienianie Sokoła to jakieś nieporozumienie.

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 15:04
autor: nescafeklasyg
No kaz bałagane został przez kolegę skwitowany elegancko, już było dobrze, już było pięknie a tu na fity wjechały jakieś kaziory z pizdy czy inny anisycylijczyk i czar prysł i cały misterny plan w pizdu, został ziemniok w guczi

Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem

: 21 wrz 2025, 15:32
autor: kapper1
jotwupe pisze: ↑21 wrz 2025, 15:01 A wymienianie Sokoła to jakieś nieporozumienie.
no niestety sokół nie nagrał niczego lepszego niż o, spoko