Najlepszy i najgorszy raper zarazem
- gods bidness
- Posty: 4950
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Mój typ - Malik Montana. Słychać, że nie idzie mu o techniczne rymowanie, ale miewa fajne linijki i ogólnie jego rap jak na polskie poletko jest świeży. Dużo świeższy niż od jego rówieśników lub starszych roczników. Dużo kombinuje z rytmiką, flow, raz na plus, raz na minus, ale nie klepiej monotonnie dwudziestej takiej samej płyty. Nie jest przy tej świeżości też jękliwym zakochanym w autotunie cwelem. To że w tym wszystkim jest świeży, to kwestia detali brzmieniowych, wersowych. Bo przecież nie tematyki. Imidż jak na rapera też ma idealny. Wylaszczony, wypakowany, śniada cera, tatuaże, drogie błyskotki.
I tutaj zaczyna się bycie najgorszym. Ja wiem, że konwencja, ale jego horyzonty to z jednej strony plastikowe dupy i cycki, a z drugiej drogie wisiorki na szyję. Fakt, że niektóre linijki o tym są spoko, ale jednak wstyd by to było puścić w swoim samochodzie przy pasażerach nieobytych z czymś takim, bo to jest mentalnie odpowiednik dziewczyn z Warsaw Shore czy innego Love Island, gdzie napompowane silikonem prawią o girl power, tipsach i hybrydach.
I to jest wyrachowana gra, bo nawet u Winiego widać, że koleś w miarę kumaty i ogarnięty, a potem włączasz instagram a tam to żenujące ŁEJU ŁEJU ŁEJU i udostępnianie bezosobowościowych manekinów z cyckami z tik toka, którę do jego kawałków kręcą dupą i robią dwie miny na krzyż do obiektywu.
I tutaj zaczyna się bycie najgorszym. Ja wiem, że konwencja, ale jego horyzonty to z jednej strony plastikowe dupy i cycki, a z drugiej drogie wisiorki na szyję. Fakt, że niektóre linijki o tym są spoko, ale jednak wstyd by to było puścić w swoim samochodzie przy pasażerach nieobytych z czymś takim, bo to jest mentalnie odpowiednik dziewczyn z Warsaw Shore czy innego Love Island, gdzie napompowane silikonem prawią o girl power, tipsach i hybrydach.
I to jest wyrachowana gra, bo nawet u Winiego widać, że koleś w miarę kumaty i ogarnięty, a potem włączasz instagram a tam to żenujące ŁEJU ŁEJU ŁEJU i udostępnianie bezosobowościowych manekinów z cyckami z tik toka, którę do jego kawałków kręcą dupą i robią dwie miny na krzyż do obiektywu.
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Ten Typ Mes, chyba największy potencjał na bycie goatem i zajebistą dyskografię zaprzepaszczony w imię arrrtyzmu
- gods bidness
- Posty: 4950
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
No nie wiem. U Malika jest takie coś, że ten sam kawałek zależnie od humoru może być skwitowany - "łoo ale zajebista przewózka", a w inny dzień "łoo ale płytkie pierdolenie". Z Mesem nie mam takich skrajnych opinii.
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Quebonafide - przez wielu uznawany za goata, a jest co najwyżej solidnym rzemieślnikiem, a za całokształt niezłym raperem.
Chociaż dysonans pomiędzy jego umiejętnościami a odbiorem muzyki i tak nie jest aż tak wielki jak pomiędzy jego wzbudzaniem zainteresowania wśród tłumów będąc tak totalnie nieinteresującą osobą jednocześnie.
Chociaż dysonans pomiędzy jego umiejętnościami a odbiorem muzyki i tak nie jest aż tak wielki jak pomiędzy jego wzbudzaniem zainteresowania wśród tłumów będąc tak totalnie nieinteresującą osobą jednocześnie.
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2025, 13:52 przez jotwupe, łącznie zmieniany 1 raz.
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
U mesa na jednym albumie potrafiły być jedne z ciekawszych kawałków roku obok tych całkowicie kompromitujących, u malika ciężko "plytkosc" uważać za wadę bo to jest cechą konwencji jaka przyjal
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Kizo kolejny przykład chociaż on nie ma wczutki na robienie z siebie wielkiego rapera ale tu też wiele punktów pasuje, gość potrafi dać słuchalny numer jak Kuchnia Polska a zaraz jakieś przeokrutne gówno. Zero talentu a jednocześnie te proste rzeczy zerznięte z Niemiec czasem są słuchalne.
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
- gods bidness
- Posty: 4950
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Quebonafide to był mój drugi typ. Kizo w sumie też dobry. Można rzec, ze z wszystkich chujowych raperów najbardziej lubię słuchać Kizo, często bardziej niż tych niechujowych.
No ale w takim razie u Mesa przyczyna tych chujowych to też konwencja i szukanie w sobie artysty.
- marmolad_k2
- Posty: 6375
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Ten Typ Mes to była moja pierwsza myśl 
Dodano po 53 sekundach:
Druga to suka Jacek, po więcej info zapraszam do lektury 450 stron dedykowanemu im tematu.
Dodano po 53 sekundach:
Druga to suka Jacek, po więcej info zapraszam do lektury 450 stron dedykowanemu im tematu.
- TooMuchSmoke
- Posty: 432
- Rejestracja: 09 lut 2025, 20:23
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
a w czym kizo jest najlepszy? xD
ja bym Zabsona dorzucił, potrafi perfekcyjnie przenieść amerykańskie trapy na polski grunt, ma w tym wyczucie, słychać obycie w tym klimacie i do tego dorzuca polski sznyt, ale potrafi tez nagrac srake śmierdzącą gowno asluchalne
ja bym Zabsona dorzucił, potrafi perfekcyjnie przenieść amerykańskie trapy na polski grunt, ma w tym wyczucie, słychać obycie w tym klimacie i do tego dorzuca polski sznyt, ale potrafi tez nagrac srake śmierdzącą gowno asluchalne
- gods bidness
- Posty: 4950
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Sokół też dobry typ.
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Tau - zajebisty raper, ale patetyczna tematyka sprawia, że odsłucham max raz
- marmolad_k2
- Posty: 6375
- Rejestracja: 03 sie 2023, 11:18
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Medium najlepszy raper, a Tau najgorszy.
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Tede i długo długo nic. Nikt inny nie nagrał tyle słabego w porywach do przeciętnego rapu, a jednocześnie ma w dyskografii zajebiste rzeczy.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Kaz Bałagane. Debiut Kaza to był krok milowy dla sceny, zarówno solówki, projekt z Belmondziakiem jak i mobbyn wywróciły zasady gry do góry nogami. Myślę, że gostek zakończył erę truskulu w głowach słuchaczy, na dobre wybił ludziom liczenie rymów i kłanianie się afrikom bambatom. No wiózł się kurewsko grubo i technicznych karateków i ich liryczne aikido zostawial ze śmierdzącą pulą w pomieszczeniu wersami typu "trzymam fiuta między cycem". Kazek zmienił zasady ewidentnie, wychował nowe pokolenie słuchaczy zorientowanych na zupełnie inne standardy. Trzeba mu oddać, że zrobił movement i zyskał szacunek od truskuli i od traperów.
A dlaczego najgorszy?
Bo wizerunek niefotogenicznego ziemnioka sprawia, że nawet w gucci wygląda jak paciulok. Nagrywa z jakimiś zjebami typu oskar83 zjebane nutki gromadząc tym samym fanbase "ludzi ogólnych" tak jak to ujął kiedyś, rozwodnił się jako artysta i choć nadal potrafi dać zajebiste tracki to słychać, że teraz jest gwiazdą i to jest jego robota. Nie dziwię się ale jednocześnie twierdzę, że stracił coś odkąd nie jest outsiderem branży tylko poklepywaczem avich i innych kukonów
A dlaczego najgorszy?
Bo wizerunek niefotogenicznego ziemnioka sprawia, że nawet w gucci wygląda jak paciulok. Nagrywa z jakimiś zjebami typu oskar83 zjebane nutki gromadząc tym samym fanbase "ludzi ogólnych" tak jak to ujął kiedyś, rozwodnił się jako artysta i choć nadal potrafi dać zajebiste tracki to słychać, że teraz jest gwiazdą i to jest jego robota. Nie dziwię się ale jednocześnie twierdzę, że stracił coś odkąd nie jest outsiderem branży tylko poklepywaczem avich i innych kukonów
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2025, 15:33 przez Popi, łącznie zmieniany 1 raz.
Popi.jaku
- gods bidness
- Posty: 4950
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Tede, mimo, że ma wszelkie argumenty do pretendowania do miana GOATa, nigdy nie nagrał dla mnie ani jednego kawałka, który by mnie wyjebał z kapci i wywołał takie coś:

Kaz Bałagane w ogóle nietrafiony dla mnie, bo nigdy nie był najgorszy. Owszem najgorsze i najlepsze wersy na raz, to u niego ich ilość dawała by go w czołówce. Ale on te chujowe nagrywa po to, żeby były najlepsze.

Kaz Bałagane w ogóle nietrafiony dla mnie, bo nigdy nie był najgorszy. Owszem najgorsze i najlepsze wersy na raz, to u niego ich ilość dawała by go w czołówce. Ale on te chujowe nagrywa po to, żeby były najlepsze.
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Może tak uważam bo dla mnie miał papiery żeby zawsze być najlepszym ale nie udźwignął tego przez całą kariere i mnie to boli 
Popi.jaku
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
Kaz Bałagane to jest prawiczkowy rap dla wykopków, nie znam żadnego dobrego chłopaka który rucha i puszcza te numery.
*te starsze bo teraz to już mainstream pełną gębą i mało kontrowersji
Ale jakieś fiskando kurwa żenada straszna czy starsze rzeczy + głos impotenta.
A wymienianie Sokoła to jakieś nieporozumienie.
*te starsze bo teraz to już mainstream pełną gębą i mało kontrowersji
Ale jakieś fiskando kurwa żenada straszna czy starsze rzeczy + głos impotenta.
A wymienianie Sokoła to jakieś nieporozumienie.
Mój styl życia to Piątkowo
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
Twój styl życia to chujowo
"Paluch nie żyje. Pierwszy raz pisze prasa
Nie znam, nie słuchałem. Hehe, haha!
Bardzo dobrze kurwa. Mniej jednego łaka
Sprzedał milion płyt? Hehe, haha!"
-
nescafeklasyg
- Posty: 469
- Rejestracja: 11 kwie 2021, 15:08
Re: Najlepszy i najgorszy raper zarazem
No kaz bałagane został przez kolegę skwitowany elegancko, już było dobrze, już było pięknie a tu na fity wjechały jakieś kaziory z pizdy czy inny anisycylijczyk i czar prysł i cały misterny plan w pizdu, został ziemniok w guczi








