Dlaczego nowi raperzy boją się wydać solową płytę?
: 04 wrz 2025, 23:22
Dlaczego w ostatnich latach sporo raperów jak dostaje jakiś hajp to nagrywa pojedyncze numery przez dobre 2-4 lata i ewentualnie potem wydaje pierwsze solo, gdy szum wokół nich opadnie?
Nie potrafią? Wytwórnia blokuje? Uważają, że same single wystarczą?
Z jednej strony wydawanie singli jest wygodne i spoko, z drugiej mam wrażenie, że bez solowej płyty nie zapiszesz się tak w świadomości słuchaczy.
Przykłady raperów, którzy wydali płytę gdy był na nich hype:
- schafter
Myślę, że gdyby nie hors d'oeuvre to byłby teraz o wiele bardziej zapomniany, masę opinii widziałem, że ten jego debiut to mega klasyk
- vkie
Zbierający się hype idealnie przypieczętował Dżunglą i poszło
Oprócz tego te wszystkie: Maty, Oki, Chivasy -> i to ich pchnęło dalej
Przykłady raperów, którzy nie wydali płyty gdy był na nich hype:
- 730 Huncho
Przewinął się na hot16 v2 a potem na KokaPaniePenga w 2022. W międzyczasie były pojedyncze single i gościnki robiące wiele milionów. Solówki nie ma do tej pory. Gdyby wydał w 2023 to teraz by nie było sytuacji, że jak coś wypuszcza solowego to właściwie nie ma na to wielkiego hype.
Przykłady raperów, którzy wydali solo, ale tak jakby tego nie zrobili bo było to jakieś chuj wie co:
- Alberto
Wszystko co puścił, to zbiór singli wydanych wcześniej. Gdyby nie FAME MMA, to pewnie teraz byłby kojarzony jedynie z 2 numerów: Dwutakt i La Manga. Wątpię, że ktoś jest w stanie przytoczyć tytuł debiutu inaczej niż zgadując, że pewnie to "Miejska Jungla" i trafiając
- Sitek
Nie dość, że to solo było słabe to wydane kilka lat za późno. Gdyby puścił debiut w odpowiednim czasie to na pewno karierę by miał lepszą.
--------
Jakoś mam wrażenie, że na bieżąco łatwiej jest śledzić single, ale już wracać do czegoś z przeszłości to do całych płyt. No chyba, że ktoś płyty nie wydał to się wraca do tego co jest.
Czy był ktoś komu się ta strategia singlowa ostatecznie sprawdziła? Tzn. wyszedł na tym lepiej niż gdyby w okresie największego hype dał solo?
Nie potrafią? Wytwórnia blokuje? Uważają, że same single wystarczą?
Z jednej strony wydawanie singli jest wygodne i spoko, z drugiej mam wrażenie, że bez solowej płyty nie zapiszesz się tak w świadomości słuchaczy.
Przykłady raperów, którzy wydali płytę gdy był na nich hype:
- schafter
Myślę, że gdyby nie hors d'oeuvre to byłby teraz o wiele bardziej zapomniany, masę opinii widziałem, że ten jego debiut to mega klasyk
- vkie
Zbierający się hype idealnie przypieczętował Dżunglą i poszło
Oprócz tego te wszystkie: Maty, Oki, Chivasy -> i to ich pchnęło dalej
Przykłady raperów, którzy nie wydali płyty gdy był na nich hype:
- 730 Huncho
Przewinął się na hot16 v2 a potem na KokaPaniePenga w 2022. W międzyczasie były pojedyncze single i gościnki robiące wiele milionów. Solówki nie ma do tej pory. Gdyby wydał w 2023 to teraz by nie było sytuacji, że jak coś wypuszcza solowego to właściwie nie ma na to wielkiego hype.
Przykłady raperów, którzy wydali solo, ale tak jakby tego nie zrobili bo było to jakieś chuj wie co:
- Alberto
Wszystko co puścił, to zbiór singli wydanych wcześniej. Gdyby nie FAME MMA, to pewnie teraz byłby kojarzony jedynie z 2 numerów: Dwutakt i La Manga. Wątpię, że ktoś jest w stanie przytoczyć tytuł debiutu inaczej niż zgadując, że pewnie to "Miejska Jungla" i trafiając
- Sitek
Nie dość, że to solo było słabe to wydane kilka lat za późno. Gdyby puścił debiut w odpowiednim czasie to na pewno karierę by miał lepszą.
--------
Jakoś mam wrażenie, że na bieżąco łatwiej jest śledzić single, ale już wracać do czegoś z przeszłości to do całych płyt. No chyba, że ktoś płyty nie wydał to się wraca do tego co jest.
Czy był ktoś komu się ta strategia singlowa ostatecznie sprawdziła? Tzn. wyszedł na tym lepiej niż gdyby w okresie największego hype dał solo?