BŁAGAM pomóżcie znaleźć utwór
: 28 kwie 2025, 0:07
Witajcie moi drodzy. Proszę, nie zabijcie jeśli piszę w nieodpowiednim miejscu/wątku ale poszukuje pewnego utworu, którego słuchałam na pewno przed 2016 rokiem. Myślę że max 2011/2012 najwcześniej, w każdym razie na pewno wyszedł przed 2016. Chodzi o to, że ja sporadycznie słucham rapu/hip-hopu i nie utarł mi się w pamięci ani wykonawca ani tytuł. Pamiętam szczątkowo pewne szczegóły i mam nadzieję że chociaz tutaj mnie to doprowadzi do tego kawałka. Chat gpt już wymęczyłam i on podaje jakieś bzdury, wypytywałam mojego partnera który jest „znawcą” i on też nie wie o czym mówię, a ja zaraz chyba sobie w łeb strzelę, bo szukam tego już ponad rok.
- to było coś undergroundowego, nie kojarzę żeby było tam pianino ale całkiem możliwe że jednak było XD kawałek był raczej smutny, melancholijny
- tekst opowiadał o kobiecie, która była (chyba) atrakcyjna i obserwował ją jakiś typ, coś jak stalker. Wiedział która droga codziennie wraca, wiedział gdzie mieszka i które okna są od niej (najprawdopodobniej w bloku). I teraz kojarzę że chyba wkradł jej się do tego mieszkania (?) i albo ją zabił w tym mieszkaniu, albo wyrzucił przez okno (?) albo ona z tego okna wypadła? No naprawdę nie wiem, ale kojarzę że było coś o tym oknie i o tym, że ten typ ją obserwował.
- okładka albumu była chyba czarna, jestem tak na 80% pewna że to nie był jeden raper a chyba dwóch lub nawet trzech. Nazwa też była chyba dość długa i kojarzę że miała jakąś cyfrę w sobie? No ale to też pamięć może mnie zwodzić.
Moi drodzy, błagam wyciągnijcie mnie z tego koszmaru, gdzie minimum raz na miesiąc przypomina mi się ułamek sekundy z tego utworu i ja potem go obsesyjnie szukam i zostaje z niczym.
- to było coś undergroundowego, nie kojarzę żeby było tam pianino ale całkiem możliwe że jednak było XD kawałek był raczej smutny, melancholijny
- tekst opowiadał o kobiecie, która była (chyba) atrakcyjna i obserwował ją jakiś typ, coś jak stalker. Wiedział która droga codziennie wraca, wiedział gdzie mieszka i które okna są od niej (najprawdopodobniej w bloku). I teraz kojarzę że chyba wkradł jej się do tego mieszkania (?) i albo ją zabił w tym mieszkaniu, albo wyrzucił przez okno (?) albo ona z tego okna wypadła? No naprawdę nie wiem, ale kojarzę że było coś o tym oknie i o tym, że ten typ ją obserwował.
- okładka albumu była chyba czarna, jestem tak na 80% pewna że to nie był jeden raper a chyba dwóch lub nawet trzech. Nazwa też była chyba dość długa i kojarzę że miała jakąś cyfrę w sobie? No ale to też pamięć może mnie zwodzić.
Moi drodzy, błagam wyciągnijcie mnie z tego koszmaru, gdzie minimum raz na miesiąc przypomina mi się ułamek sekundy z tego utworu i ja potem go obsesyjnie szukam i zostaje z niczym.
