Niepopularna opinia: najlepsza płyta Grammatika. Nie zatracili swojego charakteru, a jednocześnie nie ma banałów jak na Światłach Miasta - "nie ma dróg na skróty", "każdy ma chwile" brzmią komicznie po latach, jedyne co sprawia, że ich słucham to sentyment, natomiast takie "dedykowane" dalej z przyjemnością czasem puszczam (chociaż dalej to jeden z gorszych kawałków na płycie).
Zdecydowana topka płyty IMHO to: "2004", "Sposoby" i "Tak po prostu". "Kondycja" piękny bit (właśnie, muszę go dodać do listy swoich top50 bitów) - no i Hooker & Gondorff całkiem ciekawy storytelling
