Część płyt jest kompletnie nowa, wiele było tylko odfoliowana, ale nigdy nie słuchana. Taki sarcast nigdy nie był słuchany, kupiłem wyłącznie dla oprawy... A przyszedł do mnie pogięty:/
Poza tymi na zdjęciach mam jeszcze:
Quebonafide - eklektyka (używana, ale o dziwo w przyzwoitym stanie, myślałem, że jest gorszy), erotyka (nowa w folii) i ezoteryka
Problem - widmo, jakaś edycja limitowana, w sreberku (dwie sztuki) i trzy kasety też widmo
Bitamina - plac zabaw
Flaszki i szlugi - chyba na pewno



