chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05
porównujesz morka do g1 a to tak średnio sprawiedliwe, bo morek to była ogromna produkcja dobrze usadowionego studia, a g1 tech demo debiutujących studenciaków.
Wiesz, ja porównuję gry z tego samego gatunku i jasnym jest że ta z większym budżetem będzie miała więcej możliwości (a przynajmniej powinna) i często mam wiele uznania dla mniejszych studiów które potrafią robić świetne tytuły jak na to z jakiego punktu startują, ale na koniec mój odbiór dotyczy produktu jaki dostaję. Na tej samej zasadzie nie mam żadnego problemu porównać Clair Obscure do innych mainstreamowych, wysokobudżetowych jRPG
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05prędzej bym to porównał do g2
Pisałem o jedynce, ale w sumie moje zdanie mniej więcej tyczy się obu części Gothica
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05 jeśli idzie tylko o jakość no to te w g2 są znacznie bardziej rozbudowane
To prawda, mimo że wciąż jest to w tyle względem Morrowinda to jest już znacznie lepiej, choć w dużej mierze dość monotematycznie (farmy)
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05
samo to, że g2 bardziej stawia na dialogi (co o dziwo bardziej zbliża go do klasycznych crpg w przeciwieństwie do tesów, gdzie to było zmarginalizowane, i to pomimo faktu, że miały więcej tekstu)
Zależy jacy NPC ale generalnie się zgadzam, nie pomyślałem o tym, ale na pewno są bardziej konkretne i ludzkie. W Morrowindzie w dużej mierze opcje dialogowe których było absurdalnie dużo i których pojawiało się jeszcze więcej w miarę rozmowy u losowych NPC-ów dotyczyły świata gry, polityki i generalnie wszystkiego dookoła co gracza otacza i były powtarzalne, bywało że w zależności od profesji rozmówcy można było wyciągnąć dodatkowe informacje (np. zaznaczenie na mapie lokalizacji konkretnych miast albo osad), ale najczęściej jedyne unikalne informacje dla regionu/rozmówcy były w opcji "najnowsze plotki" (popularne źródło questów)
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05w tych morkowych questach zdecydowanie mniej od ciebie zależy, i mają mniejszą wagę na wpływ świata przedstawionego. oczywiście cieżko to porównywać bo tych side questów w całym g2 jest tyle co w morrowindzie w samym vivek podejrzewam
A to ciekawe, co do Morrowinda to się zgadzam, tam wybory w misjach pobocznych najczęściej były standardowe typu - przekupić, okraść czy zabić, albo np. mogłeś sobie zablokować dołączenie do gildii złodziei wykonując zadania dla skonfliktowanej z nią gildii wojowników, oddać komuś innemu przedmiot itd. możesz podać przykłady side questów w Gothicu 2 w których zdecydowanie więcej zależy od woli gracza? Nie pytam ze złośliwości, tylko z ciekawości, być może sobie coś przypomnę
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05
tbh ten morrowindowy setting czyli wg wielu największy atut tej gry - jak dla mnie jest na dłuższą metę męczący. dla mnie zawsze gry rgp to przede wszystkim symulator chodzenia po średniowiecznym mieście (khorinis<3) a te całe fantasy to tak bardziej przeszkadzało - akceptowałem je z braku laku, bo nie było i nadal nie ma gier RPG osadzonych historycznie, bez motywu fantasy. gothic jest bliższy moej jduszy. nawet w morrowindzie łapię się na tym, że najlepiej wspominam właśnie osady cesarskich, takie jak seyda neen, caldera, pelagiad itd - które architektonicznie były utrzymane w klasycznym średniowiecznym stylu
kwestia gustu, ja np. przez setting właśnie zawsze będę cenił Obliviona niżej niż Morrowinda, a surowość i beznadzieja życia w górniczej dolinie trafiała do mnie bardziej niż klimaty Khorinis (a i wprowadzenie smoków też mi średnio pasowało)
Wracając, różnorodność morka połączona z eksploracją w porównaniu do tego co oferował G1 i G2 robiła na mnie wrażenie, urozmaicenie jeśli chodzi o teren jak i o architekturę - przyziemne osady tak jak wspomniałeś Cesarskich, ale i też miasta rodu Hlaalu, wierze i drzewa Telvanni, "piaskowe" twierdze Redoran (Ald'ruhn z częścią miasta w olbrzymiej skorupie żółwia itp.), grobowce, ruiny, świątynie, jaskinie...
chuj pisze: ↑13 wrz 2025, 23:05eee, szczerze mówiąc to była straszna bieda i nie wiem o co kaman. w morku tylko gildia złodziei była spoko, reszta jedna wielka nuda jak dla mnie. rzecz ma się inaczej dopiero w obliwionie. no ale znowu, widać różnicę skali jak mamy to porównywać - legion cesarski w morku a taka straż miejska w g2 - w pierwszym mamy ze 20 zadań (nwm, mowie z pamieci) i każde do zapomnienia, a w drugim mamy 3, ale za to jedne z najlepiej poprowadzonych w serii.
Kwestia skali, ale tak jak wspomniałem, oceniam produkt taki jaki dostałem, w Morrowindzie tego jest mnóstwo (gildie, rody i inne organizacje) i o to mi chodziło, co do jakości zadań prawdą jest że duża część z tego, tak jak wspomniałeś, jest do zapomnienia, jeśli chodzi o side questy to w Morrowindzie najlepsze są te które można złapać w jakimś mieście czy innym zadupiu jak np. szmuglowanie narkotyków w brzuchu argoniańskiej niewolnicy
Zgoda co do tego że w Oblivione te questy gildyjne potrafiły być i bekowe i mega dobrze poprowadzone, wątek Mrocznego Bractwa jest wyśmienity
W czym Gothic 2 jest lepszy:
1. System walki
2. Eksploracja - Khorinis pomimo skromnego rozmiaru jest świetnie zaprojektowane, z pokaźna liczbą nieoczywistych znajdziek.
3. Muzyka
4. Dialogi oraz duża liczba przewidzianych alternatywnych rozwiązań z nagranymi liniami dialogowymi - nawet w mało istotnych dla fabuły kwestiach
5. Symulacja żywego świata. W AD2025 może to nie robi wrażenia, ale NPC z własnymi rutynami i zestawami dialogów ( w różnych zestawach, około 3) zmieniających się co rozdział ( na pytanie co słychać w mieście itp). W TESach świat jest zwyczajnie sztuczny i bez duszy.
6. Alternatywne możliwości ukończenia questa - np. jeżeli farmer Akil zginie to nie zamyka nam to misji z paczką dla kupca Baltrama - dostaniemy ją od jego żony, a w przypadku jej zgonu - od pracownika farmy.
1. Zgoda
2. Brzmi jakbyś nie grał w Morrowinda, eksploracja i environment storytelling w tej grze i ogólnie w grach Bethesdy (co by o nich nie mówić)to ich najmocniejszy punkt, sam nie jestem fanem otwartych światów w większości przypadków, ale akurat Bethesda potrafi je tworzyć
skromne, dobrze zaprojektowane Khorinis ze znajdźkami vs wyspa Vvardenfell naszpikowana osadami, dungeonami, interesującymi i pokręconymi spotkaniami/znaleziskami
3. G2 tak, G1 imo niekoniecznie
4. Dla mnie alternatywna linijka dialogu w jednym czy drugim miejscu to bardziej ciekawostka, nie robiłbym z tego wielkiego atutu. Ogółem co do dialogów zgoda, tak jak pisałem, są bardziej ludzkie, spersonalizowane i brak w nich owijania w bawełnę
5. W Morrowindze wraz z postępem głównego wątku linijki dialogowe podczas przywitania też ulegały zmianie z tego co pamiętam. Co do braku duszy się nie zgodzę, ponownie - setting, kultura Dunmerów, historia itd.
6. To fajne rozwiązanie, nie pamiętałem tego, pytanie czy wiele jest takich sytuacji, chyba sobie ogram G2 kolejny raz jakoś niedługo
Co do postaci to te Gorny i Milteny czy inny Diego to w zasadzie są pozbawione charakterów tekturowe postaci lub co najwyżej bardzo jednowymiarowe, nudne, a słyszałem z ust fanów Gothica teksty typu: "oby w tym remake`u nie zepsuli mi Diego" xD