Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (12/07/2024)
: 09 lip 2024, 11:54
autor: Parlae
Dobry klip.
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (12/07/2024)
: 09 lip 2024, 16:29
autor: Pshemass1
no zajebiste, i numerek i bicik i klipik - sprawdze białasa
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (12/07/2024)
: 09 lip 2024, 20:40
autor: instinkt
Dodano po 1 dniu 23 godzinach 7 minutach 34 sekundach:
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (12/07/2024)
: 12 lip 2024, 6:53
autor: WeezyBaby
Nie takie złe po pierwszym odsłuchu.
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 7:35
autor: Parlae
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 9:33
autor: mario995
Odsłuchuje na razie zajawki tylko, ale kurcze to brzmi całkiem dobrze, miłe zaskoczenie. Renaissance to brzmi jak jakiś zaginiony numer z The Eminem Show - świetny start płyty
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 10:21
autor: jasnejasne
Sympatycznie spędzony czas, aczkolwiek straszna jazda na kliszach, kurwa te "niepoprawnie polityczne" żarty w 2024 to jest cringe jak skurwysyn.
Trak dla Hailie z końcówki paskudny, coś jak z czasów Revival / MMLP2.
Bity starające się na siłę naśladować klimat początków kariery, ale z gorszym brzmieniem i raczej bez pomysłu.
Mimo wszystko jako całość wchodzi to dobrze, przynajmniej jest spójnie. Jak ktoś wzdycha do starych czasów, to znajdzie trochę powodów do radości. Poprzednie 2 albumy mnie nie zaangażowały ani trochę, wcześniejsze 2 (generalnie wszystko do Recovery, nie licząc Recovery) to gówno koszmarne, tutaj bawiłem się nieźle.
Z jednej strony git, z drugiej szkoda, że Eminę musi się upokarzać na emeryturze, patrząc np. na to z jaką klasą starzeje się Jay-Z dojebując niewymuszone, zajebiste collabo z Electronicą.
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 10:29
autor: Mider
napisze ktoś jak umiera Slim Shady na końcu?
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 10:37
autor: horrypaz
Spoiler
zatwardzenie na kiblu
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 12:47
autor: DoubleB
Spoiler
nagły atak spawacza
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 14:08
autor: niuhniuh
Co za gówno xd
Album koncepcyjny czyli, że może być chujowy, bo został nagrany ironicznie. A w kawałku Guilty Conscience 2 jest wyjaśnione, czemu było chujowo. Aaa no to spoko, jednak zajebiście. No nie, to tak nie działa.
Mimo wszystko to kurwa muzyczka i fajnie by było, gdyby się tego fajnie słuchało. A tutaj mamy diss na Christophera Reeve z 2004 roku, kawałek, w którym Eminem (o, przepraszam, Slim Shady aa weź spierdalaj z tym) tłumaczy grubym, że są grubi bo wpierdalają i transom, że nigdy nie pozbędzie się uczucia, że jednak byli kiedyś facetem/kobietą. No spoko, ale co mnie to kurwa obchodzi i kto to puści w samochodzie czy coś
Chujowe przyśpiewki. Część po uhh śmierci Slima (cringe kurwa) to typowy Eminemowy patos z jakimiś smyczkami jak gospodarz zaczyna swoje "głębokie" wersy. Większość bitów do śmieci. Tobey ostatecznie za chuj nie pasuje do tego albumu.
Jedyne co można powiedzieć na plus no to mało flow jak karabin maszynowy i da się zazwyczaj na luzie zrozumieć co jest nawijane no i nie wiem, ostatecznie to ten koncept jakoś tam się klei, co nie zmienia faktu, że jest mega chujowy.
aa no i ile razy Eminem wspomniał na tym albumie o cancellowaniu i Gen Z? Boomerze, Gen Z nawet o tobie nie myśli
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 14:32
autor: Sidd
Eminem nagrał album jakby go odmrozili po dogrywkach do Encore. Na to czekałem, 11/10
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 15:41
autor: KubbasOG
niuhniuh pisze: ↑12 lip 2024, 14:08
Co za gówno xd
Album koncepcyjny czyli, że może być chujowy, bo został nagrany ironicznie. A w kawałku Guilty Conscience 2 jest wyjaśnione, czemu było chujowo. Aaa no to spoko, jednak zajebiście. No nie, to tak nie działa.
Mimo wszystko to kurwa muzyczka i fajnie by było, gdyby się tego fajnie słuchało. A tutaj mamy diss na Christophera Reeve z 2004 roku, kawałek, w którym Eminem (o, przepraszam, Slim Shady aa weź spierdalaj z tym) tłumaczy grubym, że są grubi bo wpierdalają i transom, że nigdy nie pozbędzie się uczucia, że jednak byli kiedyś facetem/kobietą. No spoko, ale co mnie to kurwa obchodzi i kto to puści w samochodzie czy coś
Chujowe przyśpiewki. Część po uhh śmierci Slima (cringe kurwa) to typowy Eminemowy patos z jakimiś smyczkami jak gospodarz zaczyna swoje "głębokie" wersy. Większość bitów do śmieci. Tobey ostatecznie za chuj nie pasuje do tego albumu.
Jedyne co można powiedzieć na plus no to mało flow jak karabin maszynowy i da się zazwyczaj na luzie zrozumieć co jest nawijane no i nie wiem, ostatecznie to ten koncept jakoś tam się klei, co nie zmienia faktu, że jest mega chujowy.
aa no i ile razy Eminem wspomniał na tym albumie o cancellowaniu i Gen Z? Boomerze, Gen Z nawet o tobie nie myśli
opisales to co mysle, specjalnie zalozylem konto zeby odpisac
album - asluchalny jak Eminem nie zawodzil ostatnio tak dramat, 3 kawalki do sluchania, bonusow jeszcze nie slyszalem
tak jak napisales kto pusci to gdziekolwiek? w aucie whateva?
bity niesamowita kaplica, flow mega powtarzalne
przejscia z dupy miedzy flow, w ogole nie trafiajace w bit
Bad One przezajebisty kawalek
[Verse 2: Eminem]
Yeah
One minute, you're here, next minute, you're gone, don't sit there and scoff
Lil' bitch, you can knock the shit about me being immature off
It isn't my fault, the liquor is often twisting my thoughts
You said you're looking for miniature golf
I thought you said looking for men to jerk off
Your mouth is a hole (What?), that means my dick is engulfed
Sick as a dog with croup cough (What?)
Biggie is gone and Tupac (Yeah)
And I'm still alive and you not the woo, dog
So who died and made you God?
Anything can set my mood off, attitude, I've always had one
My temper is like the bitch I just scooped up, I got a bad one
ogolnie MEGA zawod, ale moze to dobrze z drugiej strony tylko oby krytycy go pocisneli, jakis Joe Budden itd to sie pewnie odpali i nagra cos dobrego
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 12 lip 2024, 17:56
autor: instinkt
lepiej mi się tego słuchało niż kilku poprzednich projektów, ale to co on pierdoli to
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 13 lip 2024, 8:09
autor: kebab
Eminem zajebisty jak zwykle, a półpedały w skórzanych kurwa rurkach co słuchają spedalonych stękożapsów wypierdalać
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 13 lip 2024, 10:50
autor: niuhniuh
KubbasOG pisze: ↑12 lip 2024, 15:41
sie pewnie odpali i nagra cos dobrego
No nie wiem, co prawda po klapie Revival te Kamikaze i MTBMB były nieeeco lepsze, ale ja już straciłem wiarę w tego tetryka Tym bardziej, że odbiór tego albumu jest generalnie bardzo pozytywny, więc Eminem myśli, że zrobił spoko album. No i może zrobił, nie wiem, mi tam się nie podoba takie rozdwojenie jaźni
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 13 lip 2024, 17:09
autor: w_cieniu
Nie kumam całkowicie szumu wokół tej płyty. Poza dobrym chwytem marketingowym, że niby uśmierca swojego alter ego, to muzycznie to jest ultra chujnia. Podkład Tobey to jakiś generic type bit jakich od zajebania lata na yt. Obok nowego Commona to nawet nie stało.
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 13 lip 2024, 17:56
autor: przedszkolanek
w_cieniu pisze: ↑13 lip 2024, 17:09
muzycznie to jest ultra chujnia
od 20 lat
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 13 lip 2024, 23:31
autor: DoubleB
kebab pisze: ↑13 lip 2024, 8:09
Eminem hujowy jak zwykle
Re: Eminem - The Death of Slim Shady (Coup de Grâce) (2024)
: 14 lip 2024, 8:13
autor: kebab
DoubleB pisze: ↑13 lip 2024, 17:56
Eminem zajebisty a ja jestem zjebany jak moja matka