Re: offtopic zhh
: 09 gru 2020, 11:14
kocham ten okres, więc jestem za
przecież to nie ta dekada.
jestem za, i to w huj, załóż ktoś taki temacikgonny_trebor pisze: ↑09 gru 2020, 11:08 hejka hiphopowe świrki, co myślicie o głosowaniu na album dekady 2000-2009?
bzdura w huj
podziały rytmiczne nigdy nie definiowały tego czy coś jest trapem czy nie, jakoś od wzniesienia się atlantowego trapu na całe usa a potem świat zawsze były różnorakie podziały rytmiczne
przecież właśnie te snary i te hihaty xD tego zarzutu w ogóle nie kumam
no tu to jest szczególnie cmurder wyjątkowy. I'm a riiiiidah. Teksty wypchame thugami. Akcentowanie z przeciąganiem sylab jak 2pac... Przecież to jest tak głęboko osadzone w west coast... ruchanie przeruchanego to jedyne co wyróżnia warstwę tekstową i w zasadzie to fakt... jest to coś co łączy C murdera z traperami.
no i co? no flowowo c murder inspirował się 2paciem i co z tego? i dlatego ta płyta to west coast? nie rozumiem
no znam te nute, jest brzmieniowo bardzo mocno zainspirowana brzmieniem no limit z lat 97-98, tak właśnie wtedy perkusje dawali.jogi pisze: ↑09 gru 2020, 21:39 A żeby szerzej spojrzeć to tu masz pierwszy trap
https://youtu.be/mAfbjC0ibIo
- no tak. Właśnie dlatego bliżej jej do WC niż do trapu, co tu jest do rozumienia?
- no jak to. Powinieneś spojrzeć na szersze spektrum. GB to zdaje się 98, C-murder to 2000. Kto jest prekursorem trapu? Hę?
połowa bitów na płycie ma ten flavor
oho
cały memphis rap jest w takim tempie
w ogóle się z tym nei zgadzam
ziom, przecież napisałem w poprzednim poście że numer GB co podlinkowałeś to zrzynka z brzmienia no limit z okresu 97-98, więc trudno żeby to brzmienie nie było dostrzegalne na późniejszym c murderze skoro jest też na wczesniejszym xD i generalnie rzecz biorąc wywodzi się z katalogu no limit od czasu kiedy KLC im napierdalał syntetyczne bity zdrowo. Twój argument to pomylenie z poplątaniem. Utwór który podlinkowałeś nie był w momencie wyjścia niczym odkrywczym.
kwestia subiektywna, i wg mnie o czymś takim jak "trap" można najwczesniej gadać w kontekście trapped in crime, a jesli nie to przynajmniej the streers made me, no ale żeby gadać że byli nim Geto Boys to trza fikołki napierdalać zdrowo, bo nic za tym nie przemawia
nie ma najważniejszego - trapowego feelingu
jasna sprawa, pozdro!
jako label byli ekstremalnie wpływowi i byli jednymi z najwazniejszych kreatorów brzmienia południa i zrodzili jebaną rewolucję wpierdalając się do mainstreamu w drugiej połowie 90tych jak sowieci w berlin w 45. kropka.
no własnie, sam potwierdziłeś tym samym moje słowa że no limit na początku 00s wykreowali już własne w pełni autorskie brzmienie
wiem, że się nie zgodzisz ale imo pierwszym w stu procentach trapowym lp było thug motivation, debiut gucciego był imo położony zupełnie przez zaytovena (nienawidzę jego brzmienia), a jeezy miał za sobą genialnego wtedy shawty redda
no właśnie wchodzi kwestia preferencji