offtopic zhh

Płyty, zapowiedzi materiałów, dyskusje na temat raperów i producentów spoza naszego kraju.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
sebring
Posty: 4801
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: offtopic zhh

Post autor: sebring »

kocham ten okres, więc jestem za
I pack a mac11 we at 7eleven
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4092
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: offtopic zhh

Post autor: jogi »

gonny_trebor pisze: 09 gru 2020, 11:08 kendryś, drejk czy migosi
przecież to nie ta dekada.

Ale jestem na tak.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
gonny_trebor
Moderator
Posty: 5344
Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
Lokalizacja: 9 wzgórzy

Re: offtopic zhh

Post autor: gonny_trebor »

w sumie za słabo znam tę dekadę, żeby sypnąć analogicznymi ksywami, więc nawet normickie głosy mnie doedukują xD
Twórca wątku ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #110 - Sampel na forum ślizgawka. Chcesz dymy? Zapraszam.

Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem :exclaim:

>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

gonny_trebor pisze: 09 gru 2020, 11:08 hejka hiphopowe świrki, co myślicie o głosowaniu na album dekady 2000-2009?
jestem za, i to w huj, załóż ktoś taki temacik
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
knarku
Posty: 1962
Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:33
Lokalizacja: bstok

Re: offtopic zhh

Post autor: knarku »

jak liczyc center of attention? recorded w 95' a released w 03' to chyba huj co?
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 4801
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: offtopic zhh

Post autor: sebring »

imo to liczy sie kiedy wydane, sam zresztą pod uwage biore to
I pack a mac11 we at 7eleven
Awatar użytkownika
gonny_trebor
Moderator
Posty: 5344
Rejestracja: 17 kwie 2019, 10:13
Lokalizacja: 9 wzgórzy

Re: offtopic zhh

Post autor: gonny_trebor »

ja bym policzył niezależnie od tego ile materiał przeleżał przed wydaniem
Twórca wątku ŚLIZGAWKA BEAT BATTLE #110 - Sampel na forum ślizgawka. Chcesz dymy? Zapraszam.

Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem :exclaim:

>>> KINO ŚLIZGAWKOWE <<<
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

zrobiłem te liste best of 00s

długo się zastanawiałem co wjebać za 5pkt, czy trapped in crime, czy jednak the streetz made me

obydwie płytki to są jebane kamienie milowe w kwestii brzmienia dirty southu, a moim zdaniem trapped in crime to pierwsza w pełni w 100% trapowa płyta, i milion razy bardziej trapowa niż jakieś jebane trap muzik TI, czy nawet pierwsze mixtapy gucciego (zreszta samo intro z trapped in crime wpierdala wszystko od gucciego sprzed 2009, sprawdzcie se)

ta twarda surowość w produkcji, skrajnie uliczne teksty i południowy duszny klimat będący zwieńczeniem całego katalogu no limit które biją z tych płyt to jest coś nie do podrobienia, i są to tak hood rzeczy, że dopiero drill powstały w chicago mógł się z tym równać, niewiarygodne są te płyty, kurwa

kto nie zna a chce coś pierdolic o trapie ad 2020 - jest z automatu zbanowany z dyskusji i musi się koniecznie zapoznać, bo to są bezpośrednie korzenie gucciego i jeezyego, ale na twardszych bitach niż gucci czy snowman mieli kiedykolwiek

RIP Soulja Slim, free C-Murder, dwóch najprawdziwszych graczy w historii muzyki pułapka, a lamusy dupa cicho

tu 5 arcywykurwiasstych strzałów z trapped in crime na zachęte, ale na dobrą sprawę 3/4 płyty to jeden wielki rozpierdol:
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler

a tu 5 ze streetz made me
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
Spoiler
jeszcze w ramach ciekawostki mogę dodać że mixtape keefa back from the dead 2 wielbiony tutaj przez @vampmoney i @Whtn brzmi jak w huj inspirowany brzmieniem the streetz made me

aha, @esdoen chciałeś coś o dirty southcie 00s, to tutaj masz 2 jego najważniejsze płyty, bierz i z tego jedz

pozdrawiam prawdziwych, essa
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4092
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: offtopic zhh

Post autor: jogi »

baqlashan pisze: 09 gru 2020, 18:05 trapped in crime to pierwsza w pełni w 100% trapowa płyta
która prócz tytulu z trapem ma niewiele wspólnego. Przecież tu jest więcej West Coastu niż trapu. Nie te podziały rytmiczne, nie te snary, nie te hihaty. Chuja tam a nie trap.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

jogi pisze: 09 gru 2020, 20:30 Przecież tu jest więcej West Coastu niż trapu
bzdura w huj

to by było zasadne w kontekście starszych nagrywek no limit które faktycznie garściami czerpały z west coastu, ale nowy orlean na początku 00s już zdążył wykreować własne w pełni autorskie brzmienie
jogi pisze: 09 gru 2020, 20:30 Nie te podziały rytmiczne
podziały rytmiczne nigdy nie definiowały tego czy coś jest trapem czy nie, jakoś od wzniesienia się atlantowego trapu na całe usa a potem świat zawsze były różnorakie podziały rytmiczne
patrzenie na te muzyke przez sam pryzmat zaytovena czy lugera jest nierozsądne
jogi pisze: 09 gru 2020, 20:30 nie te snary, nie te hihaty
przecież właśnie te snary i te hihaty xD tego zarzutu w ogóle nie kumam
dzisiaj ta perkusja jest bardziej wyeksponowana i lepiej dopieszczona, jest hardkorowsza w brzmieniu i bardzo wysunięta na pierwszy plan i nigdzie temu nie przecze, przez te lata trudno żeby jej nie udoskonalono, ale to nadal ta sama 808, plus nagrania no limit były płasko mixowane, przez co te snery i hihaty wydają się dzisiaj dość archaicznie

mówiąc że trapped in crime jest pierwszą płytą trapową nie mam na myśli tego że ta płyta brzmi jak dzisiejszy trap, tylko że jako pierwsze wydawnictwo w historii można ją już uznać za trap, a nie jakiś bounce, memphis rap czy cokolwiek innego stricte dirty southowego, i nie mowie tylko o samym brzmieniu, ale też i o warstwie lirycznej

trap cały czas ewoluował i ewoluuje do dzisiaj, i takiemu trap house gucciego o wiele bliżej właśnie do trapped in crime niż do np eternal atake jeśli idzie o brzmienie

spróbuj popatrzeć całościowo pod kątem ewolucji południa, a nie przez pryzmat tego co dzisiaj uważamy za oficjalny kanon trapu
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4092
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: offtopic zhh

Post autor: jogi »

baqlashan pisze: 09 gru 2020, 20:53 i o warstwie lirycznej
no tu to jest szczególnie cmurder wyjątkowy. I'm a riiiiidah. Teksty wypchame thugami. Akcentowanie z przeciąganiem sylab jak 2pac... Przecież to jest tak głęboko osadzone w west coast... ruchanie przeruchanego to jedyne co wyróżnia warstwę tekstową i w zasadzie to fakt... jest to coś co łączy C murdera z traperami.
A żeby szerzej spojrzeć to tu masz pierwszy trap
https://youtu.be/mAfbjC0ibIo
Snary w trapie są mocno klaszczące a hitaty napierdalają jak świerszcze na pigułach A tu masz pierwszy kawałek na I got 5 on it z identycznym 1:1 wajbem. Reszta to też bujanka do astry cabrio przy zalewie zegrzyńskim.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

jogi pisze: 09 gru 2020, 21:39 Akcentowanie z przeciąganiem sylab jak 2pac... Przecież to jest tak głęboko osadzone w west coast
no i co? no flowowo c murder inspirował się 2paciem i co z tego? i dlatego ta płyta to west coast? nie rozumiem
jogi pisze: 09 gru 2020, 21:39 A żeby szerzej spojrzeć to tu masz pierwszy trap
https://youtu.be/mAfbjC0ibIo
no znam te nute, jest brzmieniowo bardzo mocno zainspirowana brzmieniem no limit z lat 97-98, tak właśnie wtedy perkusje dawali.
Pierwotne geto boys brzmiało zupełnie inaczej
w pewnym momencie nastąpił punkt zwrotny, i dinozaury z takiego texasu ulegali nowszemu, bardziej modnemu brzmieniu nowego orleanu, nic wyjątkowego

wróćmy więc do tematu:



taki bit jak np ten, mógłby swobodnie wyjść dzisiaj i niczym by się nie wyróżniał na tle sceny, z automatu zostałby uznany za trap + jak cię to nie przekonuje to wyobraź sobie że zostałby ten bit zmixowany w nowoczesny sposób ad 2020

nie wiem po co się rozwodzić o jakieś nieistotne pierdy o podziale rytmicznym, wystarczy po prostu posłuchać
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
jogi
Posty: 4092
Rejestracja: 18 kwie 2019, 15:46

Re: offtopic zhh

Post autor: jogi »

O tak, to już jest bliżej trapu. I dlatego jest tylko intrem. Typ pewnie nie potrafił nawinąć pod taki beat. Poza 666 i Bone Thugs chyba nikt nie robił tego w takim tempie. I to u nich szukałbym korzeni a nie u jakiegoś marnego 2pac wannabe.
baqlashan pisze: 09 gru 2020, 21:51 no i co? no flowowo c murder inspirował się 2paciem i co z tego? i dlatego ta płyta to west coast? nie rozumiem
- no tak. Właśnie dlatego bliżej jej do WC niż do trapu, co tu jest do rozumienia? :dunno: Jak dodasz do tego brzmienie i wajb to masz WC pełną gebą a z trapu to nie wiem co tu zostaje poza kupą w tekstach.
baqlashan pisze: 09 gru 2020, 21:51 nic wyjątkowego
- no jak to. Powinieneś spojrzeć na szersze spektrum. GB to zdaje się 98, C-murder to 2000. Kto jest prekursorem trapu? Hę?
Twista w 1997 miał kawałek tytułowy z Adrenaline Rush, który ma w bicie wszystko co współczesny trap. Takich pojedynczych strzałów było pewnie w chuj ale to nie czyni tych albumów 100% trapowymi.
Dodam tylko że sprzeczamy się ale chyba w pożyteczny sposób. Z bracholem zawsze mam spór Nas vs Jay i mój brachol mówi że jest to piękna kłótnia więc trzeba polecać.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Awatar użytkownika
Paul
Mistrz Fantasy NBA
Posty: 329
Rejestracja: 19 lip 2019, 12:40

Re: offtopic zhh

Post autor: Paul »

Generalnie Jogi ma rację, lubię i cenię No Limit, te milenijne płyty miały najciekawsze brzmienie w ich katalogu, ale jako label byli ekstremalnie odtwórczy zawsze podpinając się się pod trendy obowiązujące w miastach, w których obecnie operowali. To, co można usłyszeć na Trapped in Crime to już wypadkowa tego co robili wcześniej DJ Paul & Juicy J, Mannie Fresh, KLC czy nawet Jermaine Dupri i inni wcześniej. Posługując się kryteriami baqlashana można wziąć wydany rok wcześniej debiut Pastor Troya i też nazwać go pierwszym trapowym albumem, bez problemu przejdzie.
Waldek98
Posty: 416
Rejestracja: 10 sie 2019, 11:59

Re: offtopic zhh

Post autor: Waldek98 »

Czasem mam wrażenie, że są tacy uzytkownicy, mają przesłuchane wszystkie albumy. Od pierwszych Run DMC, LL Cool J, cały West, całe południe łącznie z jakimiś podziemnymi tape'ami czasy nowego millenium aż do teraz. Są takie osoby? Wypowiedzcie się może wgl na ile mniej więcej macie przesłuchane albumy, oczywiście nie mówię tutaj o nagrywkach, które docierały do 100 osób z hoodu.
TheD
Posty: 6331
Rejestracja: 10 lip 2019, 21:40

Re: offtopic zhh

Post autor: TheD »

Usunięto
Ostatnio zmieniony 26 lut 2023, 0:52 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
RIP Earl "DMX" Simmons - 1970-2021 [*]

#freeardrian

https://youtu.be/eFTlFPRCytU
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 O tak, to już jest bliżej trapu. I dlatego jest tylko intrem
połowa bitów na płycie ma ten flavor

kiedy ostatnio słuchałeś tej płytki?
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Typ pewnie nie potrafił nawinąć pod taki beat
oho

nastepne płyty c-murdera to są tylko takie bity, brzmienie jeszcze bardziej stwardniało i tam jakoś też portafi nawijać

np płytka CP3.com wyszła zaledwie rok później
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Poza 666 i Bone Thugs chyba nikt nie robił tego w takim tempie
cały memphis rap jest w takim tempie

cały proto-trap z atlanty z okolic 00 jest w tym tempie, np a damn shame trap niggaz, kolejna bardzo ważna płyta jeśli idzie o rozwój dirty southu, ale takich materiałów to było od huja, po prostu trza było poczekać aż sie przebija do mainstreamu
Spoiler
i swisha house też eksperymentowali z tym tempem

a o bone thugs nie bede sie wypowiadał bo juz ich rzekomy wpływ na cokolwiek to już tommy wright wyjaśnił w beefie
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Jak dodasz do tego brzmienie i wajb to masz WC pełną gebą a z trapu to nie wiem co tu zostaje poza kupą w tekstach
w ogóle się z tym nei zgadzam

ale tu już nie ma sensu dyskutować, ja uważam swoje, ty swoje i git

muzyka jest zawsze skrajnie subiektywna
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 no jak to. Powinieneś spojrzeć na szersze spektrum. GB to zdaje się 98, C-murder to 2000
ziom, przecież napisałem w poprzednim poście że numer GB co podlinkowałeś to zrzynka z brzmienia no limit z okresu 97-98, więc trudno żeby to brzmienie nie było dostrzegalne na późniejszym c murderze skoro jest też na wczesniejszym xD i generalnie rzecz biorąc wywodzi się z katalogu no limit od czasu kiedy KLC im napierdalał syntetyczne bity zdrowo. Twój argument to pomylenie z poplątaniem. Utwór który podlinkowałeś nie był w momencie wyjścia niczym odkrywczym.
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Kto jest prekursorem trapu? Hę?
kwestia subiektywna, i wg mnie o czymś takim jak "trap" można najwczesniej gadać w kontekście trapped in crime, a jesli nie to przynajmniej the streers made me, no ale żeby gadać że byli nim Geto Boys to trza fikołki napierdalać zdrowo, bo nic za tym nie przemawia
jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Twista w 1997 miał kawałek tytułowy z Adrenaline Rush, który ma w bicie wszystko co współczesny trap.
nie ma najważniejszego - trapowego feelingu

to brzmi jak jebany najtypowszy midwest chopper, a nie uliczna południowa muzyka

a bicik? fakt, jest ciekawy i nieźle wychodzi mu udawanie nowoorleańskiego bounce music (to też robota mastera p że wgl w detroit i okolicach to brzmienie swego czasu zaistniało, bo je tam jakby przeszczepił wydając 2 składanki w 95 które wymieszały młode talenty z NO i D town)

jogi pisze: 10 gru 2020, 10:09 Dodam tylko że sprzeczamy się ale chyba w pożyteczny sposób
jasna sprawa, pozdro!
Paul pisze: 10 gru 2020, 13:11 jako label byli ekstremalnie odtwórczy zawsze podpinając się się pod trendy obowiązujące w miastach, w których obecnie operowali
jako label byli ekstremalnie wpływowi i byli jednymi z najwazniejszych kreatorów brzmienia południa i zrodzili jebaną rewolucję wpierdalając się do mainstreamu w drugiej połowie 90tych jak sowieci w berlin w 45. kropka.
Paul pisze: 10 gru 2020, 13:11 To, co można usłyszeć na Trapped in Crime to już wypadkowa tego co robili wcześniej DJ Paul & Juicy J, Mannie Fresh, KLC czy nawet Jermaine Dupri i inni wcześniej
no własnie, sam potwierdziłeś tym samym moje słowa że no limit na początku 00s wykreowali już własne w pełni autorskie brzmienie

jasne że wypadkowa, tak ewoluuje muzyka, i nie wiem co w tym niby dziwnego czy kontrowersyjengo - brzmienie południa to bardzo płynny kurwa proces był i każdy czerpał inspiracje od każdego, stąd zawsze kwestią na maxa subiektywną będzie co uznamy za punkt początkowy, no ja uznałem trapped in crime, bo żadna wcześniejsza płyta nie miała jeszcze takiego ciężaru


I tera offtopowo polece, ale nieco bawi mnie z jaką lekkością bagatelizujesz wpływ rzeczy z katalogu No Limit. To Master P umieścił te brzmienie w mainstreamie, a nie three 6 mafia. Three 6 mafia mogła se tam sporo wymyślić w kwestii produkcyjnej, ale to Master P dał temu życie. I gdyby nie geniusz biznesowy Mastera P to dirty south skończyłby tak samo jak inne syntetyczne wynalazki pokroju pierwszego z brzegu hyphy music z san francisco - miało to swój okres i zrobiło wrażenie na wielu, ale przepadło bo nie pojawił się jakikolwiek prawdziwie mainstreamowy reprezentant. Gdyby nie Master P nie byłoby Lil Jona i jego crunku, a o three 6 nikt by nie usłyszał.

Patrząc całościowo Master P jest lekką ręką najwazniejszą personą w historii południa, dzięki której te brzmienie mogło w ogóle potem wypłynąc do mainstreamu. A jeśli ktoś będzie chciał przywołać tutaj UGK czy Geto Boys jako pierwszych mainstreamowiców z południa to strzela sobie w stope, bo te zespoły to był dopiero west coast, i z perspektywy czasu rzecz zupełnie niereprezentatywna jeśli idzie o głębokie południowe brzmienie.

Tyle ode mnie

skoro taka mini dyskusja sie zrodziła to rzucę wam na odchodne zdaniem zwieńczonym poprzez pytajnik - która płyta wg was była pierwszym trapem? odpowiedzi że trap muzik TI nie potraktuję powaznie, szanujmy sie

essa :joint:
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Awatar użytkownika
Whtn
Posty: 1661
Rejestracja: 17 kwie 2019, 18:16

Re: offtopic zhh

Post autor: Whtn »

baqlashan pisze: 10 gru 2020, 21:38 która płyta wg was była pierwszym trapem?
wiem, że się nie zgodzisz ale imo pierwszym w stu procentach trapowym lp było thug motivation, debiut gucciego był imo położony zupełnie przez zaytovena (nienawidzę jego brzmienia), a jeezy miał za sobą genialnego wtedy shawty redda
TheD
Posty: 6331
Rejestracja: 10 lip 2019, 21:40

Re: offtopic zhh

Post autor: TheD »

Usunięto
Ostatnio zmieniony 26 lut 2023, 0:52 przez TheD, łącznie zmieniany 2 razy.
RIP Earl "DMX" Simmons - 1970-2021 [*]

#freeardrian

https://youtu.be/eFTlFPRCytU
Awatar użytkownika
baqlashan
Posty: 7514
Rejestracja: 18 kwie 2019, 0:26
Lokalizacja: mentalne średniowiecze

Re: offtopic zhh

Post autor: baqlashan »

Whtn pisze: 10 gru 2020, 21:54 debiut gucciego był imo położony zupełnie przez zaytovena (nienawidzę jego brzmienia)
no właśnie wchodzi kwestia preferencji

brzmienie mieli nieco odmienne to fakt, ale na czym polegałaby ta pierwsza trapowość thug motivion kosztem trap house 1?

e: a w sumie moj c murder to też kwestia preferencji xD wiec nie bylo tematu
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
ODPOWIEDZ