Re: VNM
: 08 maja 2026, 19:29
No można, dlatego mówię tak o CBT.
Gat demyt, wspaniały pomysł na koncept album!
To sprzężenie zwrotne stojące u podstaw CBT ma szansę zadziałać w przypadku jednostki, która albo jest w procesie formowania (przeciętny raper już dawno po), albo w procesie formowania została choć trochę wytresowana (przeciętny raper raczej w drugą stronę), albo ma motywację przebijającą coś, co obecnie pejoratywnie określa się mianem ego (kwestia mocno jednostkowa, bo to dwa najbardziej indywidualne czynniki pod słońcem). Zakładam, że w przypadku raperów scharakteryzowanych przez 2rzyna żadna z tych trzech przesłanek nie jest spełniona i w takiej sytuacji można podejść dwojako do sprawy. Pierwsza strategia, dość nieefektywna, polega na zignorowaniu powyższego i wywołaniu olbrzymiego rozjazdu między włożonym wysiłkiem emocjonalnym a brakiem spodziewanych efektów. Rzecz nieprzyjemna z perspektywy klienta, ale z perspektywy CBT zupełnie neutralna (z zewnątrz zostanie to ocenione jako "za mało się starał, gdyby starał się mocniej, toby zadziałało", co widzimy w przypadku Mesa i VNM-a). Druga z kolei strategia, mniej popularna, ale potencjalnie skuteczniejsza, polega na dobraniu nurtu adresującego brak spełnienia choć jednej z trzech wymienionych przesłanek.
A nie może pójść po prostu do pracy i założyć rodziny?99mayday pisze: ↑09 maja 2026, 1:31 Kurwa ciągnie mnie ból przy lewej łopatce gdy pochylam głowę patrząc na telefon leżąc w łóżku
Bo jestem już kurwa stary
I V en em kleje wersy jak bułka z dżemem też jest już stary i powiem wam że przejebane jest być stary, a bardziej przejebane jest być starym raperem, a jeszcze bardziej przejebane jest być niezarobionym starym raperem, a kurwa najgorzej jest być nic nie znaczącym dla kultury jak BoJack starym rzemieślnikiem bez rodziny, biznesu i szansy na dalszą karierę. Przejebane ogólnie ja bym się pewnie zapił i skończył w basenie, ale życzę userowi FAŁENEM to najwyższa pora wydziarać sobie coś jeszcze na plecach szyi ramionach jak Persefona ziomal wersy te kleje jakbym zjadł kokona aha ta
Moltisanti pisze: ↑09 maja 2026, 0:41 [Preludium]Ta, aha, fauenem, 2026 nadal jestem tu.. i cierpliwie czekam z kwitem... aż ta pierdolona bańka nieruchomości pęknie... ta
To fau ej synek, kwitu mam tyle, ty uwiązany na swoim jak gdy chce to se zmieniam meline
Wczoraj na 4 piętro winda zeby wziąć prysznic
Dzisiaj na Złotej trymuje jaja gdy ona pokazuje cccycki
Ta, no bo rynek najmu zmienia sie, landlord dzwoni że chce jakis przelew mowie pierdol sie, heh
Fauenem pierwszy najemca co przewidział krach na barsach
Kazdy czynszojad sie dzisiaj kaja jak Paschalska
poprawioneTooMuchSmoke pisze: ↑09 maja 2026, 7:25Moltisanti pisze: ↑09 maja 2026, 0:41 [Preludium]Ta, aha, fauenem, 2026 nadal jestem tu.. i cierpliwie czekam z kwitem... aż ta pierdolona bańka nieruchomości pęknie... ta
To fau ej synek, kwitu mam tyle, ty uwiązany na swoim jak gdy chce to se zmieniam meline
Wczoraj na 4 piętro winda zeby wziąć prysznic
Dzisiaj na Złotej trymuje jaja gdy ona pokazuje cccycki
Ta, no bo rynek najmu zmienia sie, landlord dzwoni że chce jakis przelew mowie pierdol sie, heh
Fauenem pierwszy najemca co przewidział krach na barsach
Kazdy czynszojad ssie dzisiaj jaja jak Paschalska
![]()
![]()
w sensie że tu nie pomoże, typowa dla CBT, zmiana myślenia, czy zachowania, tylko trzeba by przeprowadzić głębszą zmianę- całą 'tożsamość(głównie zawodową)' i wpłynąć realnie na warunki życia, np. przez jakieś przekwalifikowanie, dobrze rozumiem post?nobezprzesady pisze: ↑08 maja 2026, 20:51To sprzężenie zwrotne stojące u podstaw CBT ma szansę zadziałać w przypadku jednostki, która albo jest w procesie formowania (przeciętny raper już dawno po), albo w procesie formowania została choć trochę wytresowana (przeciętny raper raczej w drugą stronę), albo ma motywację przebijającą coś, co obecnie pejoratywnie określa się mianem ego (kwestia mocno jednostkowa, bo to dwa najbardziej indywidualne czynniki pod słońcem). Zakładam, że w przypadku raperów scharakteryzowanych przez 2rzyna żadna z tych trzech przesłanek nie jest spełniona i w takiej sytuacji można podejść dwojako do sprawy. Pierwsza strategia, dość nieefektywna, polega na zignorowaniu powyższego i wywołaniu olbrzymiego rozjazdu między włożonym wysiłkiem emocjonalnym a brakiem spodziewanych efektów. Rzecz nieprzyjemna z perspektywy klienta, ale z perspektywy CBT zupełnie neutralna (z zewnątrz zostanie to ocenione jako "za mało się starał, gdyby starał się mocniej, toby zadziałało", co widzimy w przypadku Mesa i VNM-a). Druga z kolei strategia, mniej popularna, ale potencjalnie skuteczniejsza, polega na dobraniu nurtu adresującego brak spełnienia choć jednej z trzech wymienionych przesłanek.