Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47
zadania poboczne (czy w Gothicu 1 były jakieś lokacje poboczne poza tą jedną wieżą?
porównujesz morka do g1 a to tak średnio sprawiedliwe, bo morek to była ogromna produkcja dobrze usadowionego studia, a g1 tech demo debiutujących studenciaków. prędzej bym to porównał do g2 i powiem ci, że jeśli idzie tylko o jakość no to te w g2 są znacznie bardziej rozbudowane - wgl samo to, że g2 bardziej stawia na dialogi (co o dziwo bardziej zbliża go do klasycznych crpg w przeciwieństwie do tesów, gdzie to było zmarginalizowane, i to pomimo faktu, że miały więcej tekstu) już otwiera duże pole do popisu i g2 dużo z tym fantem robi. w tych morkowych questach zdecydowanie mniej od ciebie zależy, i mają mniejszą wagę na wpływ świata przedstawionego. oczywiście cieżko to porównywać bo tych side questów w całym g2 jest tyle co w morrowindzie w samym vivek podejrzewam.
Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47muzyka
nie no, z tym się nigdy nie zgodzę. cały ten kultowy ost morrowinda to jest jeden oklepany themes zapętlony w kółko.
Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47
świat i jego historia, różnorodność
no te punkty wynikają właśnie z ogromnych różnic na poziomie projekcji świata. morrowind to bardzo zachodnie high fantasy jeśli chodzi o zasady uniwersum - z drugiej zaś strony jest to bardzo wykręcone fantasy, z jaszczuroludźmi, wielkimi grzybami itd. rzecz całkowicie unikatowa i rozumiem, że komuś to się może podobać. z drugiej strony mamy gotika, który jest low fantasy, być może dark fantasy - bardzo mocno osadzony w europejskim średniowieczu. i tbh ten morrowindowy setting czyli wg wielu największy atut tej gry - jak dla mnie jest na dłuższą metę męczący. dla mnie zawsze gry rgp to przede wszystkim symulator chodzenia po średniowiecznym mieście (khorinis<3) a te całe fantasy to tak bardziej przeszkadzało - akceptowałem je z braku laku, bo nie było i nadal nie ma gier RPG osadzonych historycznie, bez motywu fantasy. gothic jest bliższy moej jduszy. nawet w morrowindzie łapię się na tym, że najlepiej wspominam właśnie osady cesarskich, takie jak seyda neen, caldera, pelagiad itd - które architektonicznie były utrzymane w klasycznym średniowiecznym stylu. te wszystkie grzybki, wulkany itd były bardzo ciekawe podczas pierwszego ogrywania morka hen daleko temu - ale jak już znam te gre na pamięć to wolałbym se wrócić do normalniejszego settingu. ta stylityka to zawsze był u morka miecz obosieczny dla mnie.
Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47antagonista
zgoda w 100%. ogólnie do dagotha mało co podjazdu ma
Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47
tworzenie pojebanych zaklęć i eliksirów
to największa zaleta morka, którą bije nie tylko gotika ale i cały gatunek na łeb.
Clay pisze: ↑13 wrz 2025, 21:47gildie
eee, szczerze mówiąc to była straszna bieda i nie wiem o co kaman. w morku tylko gildia złodziei była spoko, reszta jedna wielka nuda jak dla mnie. rzecz ma się inaczej dopiero w obliwionie. no ale znowu, widać różnicę skali jak mamy to porównywać - legion cesarski w morku a taka straż miejska w g2 - w pierwszym mamy ze 20 zadań (nwm, mowie z pamieci) i każde do zapomnienia, a w drugim mamy 3, ale za to jedne z najlepiej poprowadzonych w serii.
ciekawi mnie opinia
@SWN