Kiedyś w jakimś wywiadzie Tede powiedział że odsłuchiwał z ciekawości wszystkich płyt Peji żeby mieć obraz jego twórczości, przyznał też że pominął jedynie czarny wrzesień z jego dyskografii. DTKJ napewno słyszał fragment bo mu Marianna Schreiber puściła na jakiejś konferencji niedawno.
Tede to zacietrzewiony gimbus w ciele dorosłego człowieka, tak jak już wcześniej wspominałem na forum - Jacek Graniecki to narcyz i wszelkie wzmianki/piosenki o sobie słucha w jakieś 2-3 minuty po tym jak trafią do internetu.
@gods bidness czy zgadzasz się z tą opinią, jako wybitny Tedelog?
stachu pisze: ↑08 kwie 2026, 10:23
pomijajac wszystko to tez nie oszukujmy sie, nie jest to wybitne dzielo i trudno oczekiwac, zeby ktos przesluchal ten album w calosci
Co?? topka albumów Rycha nawet jak weźmiemy pod uwage że to nie zwykła płyta z trackami tylko diss-tape, pener był tam w totalnym szczycie formy.
stachu pisze: ↑08 kwie 2026, 10:23
pomijajac wszystko to tez nie oszukujmy sie, nie jest to wybitne dzielo i trudno oczekiwac, zeby ktos przesluchal ten album w calosci
Co?? topka albumów Rycha nawet jak weźmiemy pod uwage że to nie zwykła płyta z trackami tylko diss-tape, pener był tam w totalnym szczycie formy.
no moze i tak, ale wciaz mowimy o Rychu Peji, mi sie tego ciezko sluchalo. Numery Tylko Peja i Peja vs Hip Hop byly spoko przyznaje, tam faktycznie Pejson w formie. Natomiast sluchajac ich po latach to trudno jest wytrwac do polowy. Fajnie przewiniete, ale szybko meczy ucho i stracilo na sile.
Osobiście myślę, że słyszał, ale jakby nie słuchał to też nie byłoby w tym nic dziwnego. AH24N2 było w grudniu 2009, a Czarny Wrześnień w kwietniu 2010. O ile wiem, to w międzyczasie nie było żadnych kawałków i beef już przygasał medialnie po tak długiej przerwie. Nie było sensu tego słuchać. Podobnie jak ostatnimi dissami Mesa, które wyszły już jak się zawody skończyły.
Sionek pisze: ↑08 kwie 2026, 16:08
Podobnie jak ostatnimi dissami Mesa, które wyszły już jak się zawody skończyły.
No tylko że Tede zarzekał się, że żadnego z dissów Mesa nie przesłuchał, tylko sobie przestudiował libretto, co jest oczywistym farmazonem. Gość, który miał obejrzeć prawie wszystkie wywiady z Mesem dostępne na YT, nie przesłuchał ani jednego dissu na siebie? No tu mi Abrams jedzie
Jakby nagrał coś jak "Tylko Peja" tylko pod Tedego tonem to by nie musiał wydawać Czarnego Września w kwietniu. Ilość zdecydowanie nie poszła w parze z jakością. Dobre dissy z tego albumu to - jak wspomniałem - Tylko Peja, Czas Hardkoru i za prosty (może nawet prostacki), border line debilny, ale jednak viralowy refren DTKJ. Reszta do wyjebania. Także całość tego pseudoalbumu to takie mocne 4-5/10. Ale trochę dziwnie się takie dzieła sztuki ocenia. Po prostu przesyt jednego tematu. Ja rozumiem mini-album/epkę tak do 5-6 utworów. Ale wydawać płytę z 16 kawałkami na temat oponenta? Przesada fhuj
Pomimo tego że to Tede miał rację w tym beefie, to znacznie częściej wracam do tej płyty niż do AH24N2, piękne zgnojenie oponenta i niesamowicie potrzebny liść na odmułkę dla Tedego żeby przestał nagrywać rozmemłany rap ala post Ścieżka Dźwiękowa i wrócił do nagrywania dobrego rapu jak Eliminati czy Kurt
Tę datę zapamięta niebawem cały wszechświat
To wydarzenia z 12 września...
Czarny Wrzesień to jest absolutne biegunowe przeciwieństwo obecnego żelkowego rapu, czy jest obecnie w mainstreamie jakiś raper który mógłby nagrać taki pewny siebie materiał?
Spoiler
Ja będę miał sprawę, to wyłącznie moja sprawa
Tede świadkiem oskarżenia, jak ten oskarżyciel gada
I jebać tego gada, bo gdy dojebią cię z gramem
To bez wahania wydasz, od kogo masz to, chamie