Strona 4 z 4
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 15 lut 2022, 14:53
autor: LuvSic
2003 rok mama zgrała jakąś paczke hiphopowej muzy z torrentów czy innego chomika - mam ją do dzisiaj na starej mp3 na 1 baterie paluszek
A były tam między innymi
PC Park - Klatka
DKA - Marzenia
Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć / Powodzenia
52 Dębiec - To my Polacy
chyba coś Karramby
wtedy 7 latka bujało na tyle, że po kilku dniach znał wszystko na pamięć

Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 15 lut 2022, 15:31
autor: DoubleB
2004 rok, zaczęło się od 2paca all eyez on me, które stary miał na płycie z pierwszego wydania.
a z polskich to najpierw były:
onar weź to poczuj,
morwa dla słuchaczy,
abradab miasto jest nasze,
trzeci wymiar 15 mcs,
vienio pele nokaut techniczny,
teka przestroga,
molesta wszystko co najlepsze
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 15 lut 2022, 15:43
autor: KILLIE
mialem kasete "rap skladanka", na ktorej byl pih jeszcze z czasow krew pot i lzy i masa innych chuj wie kogo
pamietam, ze na tej okladce bylo takie drewniane krzeslo (może o nim nawijał peja) i chwile później za sprzedane cc z tibii poszedlem i juz sam kupilem kasete the eminem show, ktora do dzis znam na pierdolona pamiec
w miedzyczasie zbieralem sobie te gazetki hip-hop, do ktorych dorzucali plyty z jakimis singlami i remixami tych singli, do dzis mam organizer wypchany po brzegi
takimi plytami
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 15 lut 2022, 16:09
autor: DoubleB
KILLIE pisze: ↑15 lut 2022, 15:43takimi plytami
świetny repertuar, nieironicznie
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 0:13
autor: rubinstein
kuzyn puścił "uslysz moj glos" kalibra z telefonu jakos w 2006
no i uslyszalem...
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 2:50
autor: Jasek
Jak byłem w drugiej klasie podstawówki to dostałem po kuzynie używany komputer, nie chciało mu się z niego wypierdalać plików, w stercie jakiegoś spamu znajdowały się tam jakieś kawałki Kasty, Pei czy paru innych, głównie siadało mi Nie-kocham hip hop, Jak raz dwa trzy albo Żyję tym co mam, o którym w sumie zapomniałem, ale ostatnio oglądając The Office
jak była scena ślubu Jima i Pam leciała jakaś muzyka, która ewidentnie była zsamplowana w tym tracku
i uderzyło mi to do głowy w huj. Parę lat później zaznajomiłem się z jakimś Buką, Paktofoniką, Ceha, bo moja siostra tego słuchała, był tam też Kaliber, ale wówczas nie byłem w stanie tego słuchać
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 6:58
autor: sebring
radio los santos w gta san andreas za dzieciaka, do dziś zajebisty klimat to radio ma w tej grze - autostrada w nocy i w tle it was a good day, albo robienie pierwszych misji i jazda fura po dzielni z ryderem i w tle fuck wit dre day
no w skrócie cała klasyka west coastu, potem nowy jork i już od tego momentu z pewnymi przestojami pasja do tej muzyki pozostała
a polskiego w sumie dużo później zacząłem słuchać i o wiele mniej nasza rodzima scena się interesowalem
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 10:22
autor: Stoner Simpson
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 11:07
autor: many-s
Zacząłem od US - Cypress Hill "Black sunday" i Onyx "Bacdafucup".
Z krajówki WYP3, N.A.S. i Liroy.
Były różne klasyczki w międzyczasie o których tylko
@arboozrap pamięta jak np.
S.E. Sekator (lepszy niż wibrator) czy
CIEMNA STRONA MIASTA - 100% DZIEWCZYNA
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 16 lut 2022, 15:19
autor: dziejaszek
W 2001 brat cioteczny pożyczył mi W Witrynach Odbicia "Masz i pomyśl"
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 21 lut 2022, 0:23
autor: wklz
Firma - Tylko jeden buch
17. Zjedz skręta (ft. Żary)
(nigdy nie ciągnęło mnie do smożenia)
Re: Czego słuchałeś X lat temu/od czego zaczęła się Twoja przygoda z rapem
: 02 maja 2022, 18:38
autor: SuperRapMaster
Ja we wczesnym gimnazjum słuchałem jakiegoś tam Zbuka, Gangu Albanii, Ganja mafii i Grubsona, ale nie była to moja pasja, tak sobie tylko czasami słuchałem. Bardziej zainteresowałem się dopiero, gdy trafiłem na stare demotywatory o rapie, kręcące się zwykle wokół tego, że Magik, rzadziej O.S.T.R., Eldo, 2Pac, czy nawet 18L był zajebisty, a Firma, czy tam jakiś raper nietruskulowy jest do dupy. I tak słuchałem tego Pfk, a później Kalibra, znając niewiele innego rapu, dopóki nie natrafiłem na ludzi, którzy tłumaczyli, że takie podejście do rapu jest bez sensu. Wówczas otworzyłem się na polski oldskul i wyrobiłem własny gust. Szczególnie spodobał mi się Trzeci Wymiar. Dowiedziałem się też na czym polegają rymy wielokrotne (wcześniej myślałem, że takie, jakie miał Rahim ciągnący całą zwrotkę na jednym rymie), pancze itp. Słuchałem trochę Eminema, DMXa i paru innych amerykańskich raperów, ale uważałem, że Polacy robią lepszy rap, bo bardziej truskulowy. Otworzyłem się na amerykę dopiero, gdy odkryłem Nasa i jest to moment, od którego mógłbym się nazwać w miarę świadomym słuchaczem. O niuskulu wtedy niewiele wiedziałem i nie miałem ochoty tej wiedzy poszerzać, bo kojarzył mi się głównie z Żabsonem i paroma innymi raperami, których nie lubię. Po prostu, jak coś miało trapowy bit, to to odrzucałem. Dopiero po przesłuchaniu "Wojtka Sokoła" zrozumiałem, że ten nurt też może być fajny, a przez bardzo dobry koncert promujący tę płytę trochę ją nawet przeceniłem i uważałem, że kiedyś będzie takim klasykiem, jak "Gdzie jest Eis". Co prawda dalej niewiele słuchałem nowego rapu, ale akceptowałem takie rzeczy, jak chociażby Pro8bl3m. Potem odkryłem Tomba i po raz pierwszy poczułem jaką moc mogą mieć dobre pancze, a tym samym, że można napisać zajebisty tekst bez przekazu. Ponieważ Tomb ma ,niestety, dwa słuchalne numery na krzyż, popadłem w krótkotrwałą fascynację innymi panczlajnerami, takimi jak Eripe. Jednocześnie Trzeci Wymiar tracił u mnie pozycję najlepszych polskich raperów na rzecz Jimsona, Mesa i Smarka, bo grafomania w tekstach 3w zaczęła mi przeszkadzać. W końcu nastąpił ostatni przełom, który miał miejsce całkiem niedawno. Odkrycie solówek Quebo. Dlaczego tak późno? Wcześniej słyszałem o nim oraz o tym, że nagrał coś z Eripe, ale nie internetowałem nim, bo znałem jego rap tylko z nudnego Taconafide. Okazało się jednak, że wcześniej robił rzeczy podobne do Eripe, tylko lepsze i na niuskulowych bitach. To oznaczało po pierwsze koniec jarania się Eripe, a po drugie koniec traktowania po trapu macoszemu. Do tej pory, słuchając Kendricka albo Mobbyn, miałem z tyłu głowy, że spoko, ale to tylko niuskul. Po tym, jak Quebo otworzył mi głowę, mogłem już trzeźwo ocenić, że to jest zajebiste.
I stąd właśnie wziął się SuperRapMaster, jakiego znacie. Człowiek, który lubi sobie posłuchać trapu, czy drillu, ale w którym wciąż bije truskulowe serce i wciąż będzie bronił starej szkoły.