Re: [r&b] FKA twigs - Magdalene (08.11.2019)
: 27 gru 2019, 12:17
Ja tak mam. I chyba ten motyw o którym pisze z tą stylistyką nie podobającą mi się to tak trochę zastępcza wymówka
Ja tak mam. I chyba ten motyw o którym pisze z tą stylistyką nie podobającą mi się to tak trochę zastępcza wymówka
Kubinsky pisze: ↑27 gru 2019, 11:48 znaczy może nie tyle nie sprawia przyjemności, co imo po prostu dzieła tak, nazwijmy to "ambitne" są pomimo całej swojej obiektywnie dobrej, wysmakowanej, dopracowanej całości najzwyczajniej w świecie ciężkostrawne. w sensie, raz przesłucham i uznaję że to jest zajebiste, ale nie mam ochoty jakoś wracać do tego od razu(dziś na przykład robię drugi odsłuch tej płyty..DOPIERO drugi). wynika to z prostego faktu, że sztuka tak dopracowana jest dla naszych leniwych mózgów jednak mniejszą rozrywką niż coś troszkę mniej ambitnego(zwracam uwagę na słowo "troszkę").
jeżeli ja miałbym tej płycie rozbić jakiś zarzut to chyba tylko taki, że jest za mało "artystowska"Damiang pisze: ↑27 gru 2019, 12:17 Ja tak mam. I chyba ten motyw o którym pisze z tą stylistyką nie podobającą mi się to tak trochę zastępcza wymówkachyba po prostu jest jak pisze Kubinsky. Mnie to dosięgło już takie "lenistwo" że dawno nie pamiętam aby mi jakieś albumy np. Free-jazzowe które kiedyś lubiłem i mocno słuchałem robiły przyjemność jak dawniej.