Pod względem rapowym to nie wiem w sumie, którego bym wybrał. Trochę bardziej prywatnie lubie Laika, ale stawiam ich na równi.
Ale za całą otoczkę to musi być Laik dla mnie
Jimson se tam byl i rapował, ale Laik sprawił że co roku się czekało na Levele jak pojebany, pociski w Pezeta, beef z Solarem, diss Tetrisa. Do tego wybitne zwrotki na producenckiej Szopsa, pierwsze AF, akcja z Wrockiem, legendarny wywiad, całe RA. Laik stworzył wokół siebie movement, w 2013-2014 to przecież była potęzna armia, jedynie Quebo wywoływał większy ruch wtedy chyba
Przy tym oczywiście to nie był jakiś kasztan jak jakiś cwel z hypem ze Stepu. Topka rapowo, topka otoczki, bez Laika rap w tamtym okresie nie byłby takim jakim był, bez Jimsona całościowo niewiele by się zmieniło
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 19 cze 2026, 21:12
autor: oldschool
Dla mnie po latach ta otoczka wokół Laika stała się bardzo szybko żenująca mocno jednak (w sensie, że na początku była spoko, potem szybko zmieniła się w żenadę) xd
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 19 cze 2026, 23:27
autor: 2rzyn
CL500 pisze: ↑19 cze 2026, 19:13
Nie no, Jimson głos ma zajebisty, a Laik czasami z taką pedalską manierą nawija, że wyobrażam sobie że nawijając to zakładał nogę na nogę i wystawiał dłoń do przodu
Dokladnie tak
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 19 cze 2026, 23:36
autor: igorzastyy
W starciu z Laikiem to już wołajcie nazwę jego singla Jimson oddychaj
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 0:03
autor: baqlashan
wuiru pisze: ↑19 cze 2026, 18:05
bo chodzi o maszynę do szycia
Co ty pierdolisz kurwa głupoty
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 0:03
autor: bylerymdorymu
gods bidness pisze: ↑19 cze 2026, 17:19Jeszcze dodam, że obydwu największą krzywdę zrobiły fora internernetowe dla kilkudziesięciu cyfronów w pinglach, takich jak tu siedzą, którzy ich wynieśli na piedestały, a oni, o zgrozo, uwierzyli, że są jakimiś królami podziemia, bo to się często przebija, zwłaszcza u Laika, że on naprawdę uwierzył w swoją liryczno-raperską boskość, bo słychać w jego twórczości takie głosy wywyższania się i robienia łaski, że zaszczyci tych 50 pinglarzy swoim rapem. Albo że ktoś coś tam powiedział, a trzeba było nie mówić - kara, no po chuju kurwa kara, nie pamiętam do kogo to było, ale na pewno się przejął wydumanym linijkami od laika. Zresztą to nie przypadek, że obaj przegrali swoje beefy.
Historia hip hopu zapamięta ich z tego, że jeden najebany uciekł z własnego koncertu, a drugi się zesrał w szafie.
Z tym akurat się zgodzę, bo też się miałem tu za boga, a jednak gdy wrzuciłem moją appkę SLG rhymes mało kto ją pobiera i nastąpiło zderzenie z rzeczywistością. Kiedyś bym uznał, że to cringe, że się przyznaje, ale skoro nie macie żadnej żenady to ja też. Loco coco.
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 0:05
autor: baqlashan
CL500 pisze: ↑19 cze 2026, 19:13
Nie no, Jimson głos ma zajebisty, a Laik czasami z taką pedalską manierą nawija, że wyobrażam sobie że nawijając to zakładał nogę na nogę i wystawiał dłoń do przodu
XD lepiej bym tego nie ujął, props
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 3:33
autor: kapper1
ślizgawka jak zawsze zawiodła
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 3:40
autor: bcn
laik to jest chyba jeszcze gorszy niz eripe
mozna sie przyznac ze sluchales patokalipsy majac 12 lat ale laik no nie kurwa milczmen
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 8:59
autor: ConeyIsland
gods bidness pisze: ↑19 cze 2026, 18:16
Za pomoca metafory, podmiot liryczny utworu w alegoryczny sposób opisuje jak siedzi na necie przy czajniku.
Na głos xD
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 11:40
autor: nobezprzesady
Opinia, że z perspektywy czasu obaj mocno zasłużenie i słusznie zostali wypluci przez rapgrę i olani ciepłym moczem przez większość, to już jest mainstreamowa opinia slizgawkowa, czy do wątku z kontrowersyjnymi/niepopularnymi opiniami?
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 11:43
autor: bylerymdorymu
To pytanie kogo ślizgawka propsowała, który nieslusznie się nie przebił, a jeśli nikogo to jak to świadczy o forum wokół podziemnego rapu.
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 11:43
autor: baqlashan
nobezprzesady pisze: ↑20 cze 2026, 11:40
Opinia, że z perspektywy czasu obaj mocno zasłużenie i słusznie zostali wypluci przez rapgrę i olani ciepłym moczem przez większość, to już jest mainstreamowa opinia slizgawkowa, czy do wątku z kontrowersyjnymi/niepopularnymi opiniami?
Ale czym se jimson zapracował ze zasłużenie? Wgl wiekszosc słuchaczy to chyba ma w kurasie co on tam se odniosl bo liczy się muzyka.
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 13:08
autor: tkss
Jestem zaskoczony tak dużym pozytywnym odbiorem jimsona z jednoczesnym pogardzaniem laikike1 w tym temacie. Osobiście nigdy nie przepadałem za jimsonem, a beef z VNM uważam za jednen z najbardziej przehajpowanych - zdaje sobie sprawę, że inaczej się go odbierało w momencie premiery ale jest tam niesamowicie dużo kasztanskich wersów m.in. dyskusja o męskości włosów na jajach. Co więcej sądzę, że beef z solarem był dużo lepszy ze względu na poziom obu zawodników. Minuta laika to cringe jak chuj i pijacki amok, ale to też dobrze pokazuje, jaki jest laik i mało który raper w tym kraju by się podniósł w tym beefie po takim falstarcie. Potem wjechał na charyzmie i wg mnie dowiózł w tym beefie.
Jeżeli chodzi o "karierę" i wpływ na scenę to jimson nawet nie jest blisko. Level upy, jechanie po ksywach, a nie strzały w powietrze, pisanki - wydaje mi się że przeciętny 20 paro latek nawet nie wie kto to VNM a co dopiero jimson.
Zgadzam się, że początkowy laik potrafił za bardzo odlecieć w grafomanskie strony co często negatywnie wpływało na odbiór całości (to można też zarzucić jimsonowi), ale nie docenianie tracków jak Mój Dyspstryk czy level up 2 to ignorancja. Sam osobiście uważam, że cała karierę można było obserwować jak laik się zmienię pod kątem raperskim, ale przede wszystkim emocjonalnym. Diamond life i naturalne to projekty dojrzałego emocjonalnie człowieka, który potrafi się zmierzyć z przeszłością i ma coś ciekawego do powiedzenia. Zwidy i Kręgi to w ogóle jedne z najlepszych tracków - to co zawsze było na poziomie u Mara czyli treść i technika są na najwyższym poziomie, bez niepotrzebnej grafomanii, na zajebistych rymach. Dojrzało również brzmienie.
Zachęcam do dalszej dyskusji i chętnie się dowiem, przez jakie kawałki uważacie że Jimson jest lepszy - bo wiem że nie jest to pierwszy lepszy raper z łapanki i obaj panowie dali kilka legendarnych zwrotek i ciężko komukolwiek temu zaprzeczyć.
Od siebie polecam sprawdzić jak poskładane jest:
A potem docenić treść w tych czasach mainstreamowego rapu o niczym na tych samych beatach
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 13:10
autor: 2rzyn
!Aletr, powyzszy post zostal napisany przez osobe gluchoniema!
Beka jak niektorzy jako argument do bycia goatem podaja level upy z czego wiekszosc byla chujowa im dalej w las.
Co z tego ze jechal po ksywach jak wiqdomym bylo ze kazdy go oleje
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 13:20
autor: igorzastyy
Jeśli ktoś twierdzi, że flow Jimsona jest lepsze niż Laika, to chyba sobie bębenki rozjebał patyczkiem do uszu podczas czyszczenia
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 13:29
autor: tkss
2rzyn pisze: ↑20 cze 2026, 13:10
!Aletr, powyzszy post zostal napisany przez osobe gluchoniema!
Beka jak niektorzy jako argument do bycia goatem podaja level upy z czego wiekszosc byla chujowa im dalej w las.
Co z tego ze jechal po ksywach jak wiqdomym bylo ze kazdy go oleje
No ale scena podziemna trochę tym żyła i czekało się na levele. 7 już legendarna, zabawa forma i brzmienie nowszej 9 też klasa. Co w tym czasie dał jimson?
Prawdą jest taka że jakby Jimson wydał teraz płytę to #nikogo i pewnie dałby jakieś miałkie gówno.
Nie mówię że wszystkie levele były legendarne i laik krul, ale ciężko o jakąkolwiek systematyczna aktywność rapera przez tyle lat która by w ogóle wywoływała jakaś dyskusję.
Ps. Uważam że laik to najlepszy "uliczny raper". 11, diler, sztama, kolor sznurowadeł. Nie pod względem jebania policji tylko pokazania czym jest dla niego te uliczne życie i nie ma tam gloryfikacji ulicy
Re: Starcie "legend" cz. 10 - Jimson vs Laikike1
: 20 cze 2026, 13:31
autor: d3luge1
niesamowite jest to z jaką pogardą wszyscy oświeceni piszą tutaj o Laiku i/albo jego fanach ale dzięki temu komentarzowi
oldschool pisze: ↑19 cze 2026, 19:18
Z Laika się wyrasta, do Jimsona się dorasta.
zrozumiałem że jest to efekt dorastania.
aleksy pisze: ↑19 cze 2026, 13:42
Jimson to może być jedyny raper, który nie został raperem, i ja mu wierzę, że nie chciał.
Ja wierzę że Quebo i Taco nie chcieli zostać raperami ale obu zgrywusom się niestety nie udało.
Ten argument, że ktoś nie chciał zostać raperem przed 2015 rokiem gdzie nie było tak dużo siana z rapu jest mocno przehajpowany.
2rzyn pisze: ↑20 cze 2026, 13:10
!Aletr, powyzszy post zostal napisany przez osobe gluchoniema!
Beka jak niektorzy jako argument do bycia goatem podaja level upy z czego wiekszosc byla chujowa im dalej w las.
Co z tego ze jechal po ksywach jak wiqdomym bylo ze kazdy go oleje
No ale scena podziemna trochę tym żyła i czekało się na levele. 7 już legendarna, zabawa forma i brzmienie nowszej 9 też klasa. Co w tym czasie dał jimson?
Prawdą jest taka że jakby Jimson wydał teraz płytę to #nikogo i pewnie dałby jakieś miałkie gówno.
Nie mówię że wszystkie levele były legendarne i laik krul, ale ciężko o jakąkolwiek systematyczna aktywność rapera przez tyle lat która by w ogóle wywoływała jakaś dyskusję.
Ps. Uważam że laik to najlepszy "uliczny raper". 11, diler, sztama, kolor sznurowadeł. Nie pod względem jebania policji tylko pokazania czym jest dla niego te uliczne życie i nie ma tam gloryfikacji ulicy
Ale co to w ogole za pytanie co w tym czasie dal Jomson? A musial cos dawac? Oceniamy zajebistosc rapera a ty i tobie podobni bawia sie w wyliczanki kto ile czego wydal, ile sprzedal. Chuj to normqlnego sluchacza obchodzi? Podchodzicie do wybierania goata jakbyscie byli agencja pracy i czytqli cv nosz kurwa rece opadaja. Pod kazdym wzgledem rapowo Jimson wygrywa.
Laik przez cala kariere sprawial wrazenie jakby bardzo chcial, ale nie mogl. Cos probowal kombinowac, ale za kazdym razem przestrzelil. Jimson jest pelen stylu, w nawijce, sposobie pisania, w glosie.
Laik jest znany z pisania czasem zbyt grafomanskich tekstow i nieraz naciagania techniki do granic mozliwosci co nie brzmi nigdy fajnie.