Strona 4 z 5

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 27 maja 2026, 22:38
autor: marmolad_k2
Sama prawda powyżej :bowdown: :bowdown:

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 27 maja 2026, 22:40
autor: instinkt
S.P.O.R.T. drugi najbardziej overrated album w polskim rapie, zaraz za Skandalem

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 27 maja 2026, 22:43
autor: marmolad_k2
Nie kumasz? Znaczy coś cię ominęło
Bardziej niż wtedy już się nie da prościej
A ja tu teraz to ten sam gość jest
A tamten album to stworzył pośpiech
Musiałem nagrać i oddać coś jej
Dlatego tyle freestyle'u miernoty jest na SPORCIE

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 27 maja 2026, 23:26
autor: igorzastyy
To jest kolejny punkt dla Sportu. 4 na 10 Polaków wybiera niedopracowaną, robioną na szybko, opartą w jakiejś części na freestylach płytę Jacka Granieckiego, zamiast dopracowanego krążka Ryszarda Andrzejewskiego. Tu powinien być nokaut i co najmniej 9 do 1, a czworo ludzi to już mogłoby koło poselskie w sejmie założyć. To nie jest liche.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 27 maja 2026, 23:50
autor: DoubleB
na legalu było nagrane w tydzień po tym jak cały nagrany materiał poszedł się jebać wraz z uszkodzeniem dysku

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 8:34
autor: Sionek
Tede też jakoś w tydzień z hakiem nagrał Sport jak mu żona Kozaka chciała samochód zabrać i wstrzymać resztę kasy za płytę xD Jakby Kozak nie zapłacił większości z góry to pewnie by Jaca nagrał coś bardziej postaranego, a tak to dostał samochód, dostał większość kasy za płytę zanim ją jeszcze wydał to co się dziwić, że mu się nie chciało.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 8:58
autor: TooMuchSmoke
No mnie to np. dziwi bo jednak jakaś ambicja, przynajmniej na początku tak mocnej i obiecującej kariery, powinna go pchać do przodu. Chyba zbyt wiele do roboty nie miał poza rzucaniem frisbee, graniem na konsoli i melanżowaniem, to mógł w międzyczasie coś nagrać :D A czasu było w chuj, bo przecież Nastukafszy było nagrywane w 98 (premiera styczeń 99), a SPORT ukazał się ostatecznie w maju czy czerwcu 2001.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 9:01
autor: Jasek
TooMuchSmoke pisze: 27 maja 2026, 22:34 numer na fristajlu o II wojnie światowej z parą dałnów - co mogło pójść nie tak
xddd

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 9:15
autor: baqlashan
Żydzi nie maja lekko też
Do getta ich zamknęli murem otoczyli
Oni powstanie zrobili i nie dali wywieźć się
A Warszawiacy też w konspiracji je
I przemycali im broń i żywność też
Lecz walczyli do ostatniego człowieka


:lol:

w ogóle nie mogę z tego jak tede tam na wyjebaniu nawija, to musiał być pomysł cne albo wujka, nie widzę tego inaczej

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 9:17
autor: TooMuchSmoke
Jaki urok osobisty musi mieć WSZ przy bliższym poznaniu, że był członkiem zarówno Baku Baku Składu, jak i Gi Gibon? To jest kurwa niezrozumiały fenomen.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 9:29
autor: marmolad_k2
Może jest śmieszny po pijaku.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 9:59
autor: Sionek
TooMuchSmoke pisze: 28 maja 2026, 8:58 No mnie to np. dziwi bo jednak jakaś ambicja, przynajmniej na początku tak mocnej i obiecującej kariery, powinna go pchać do przodu.
Z drugiej strony Tede od początku miał na celu zarabianie hajsu, Kiedy każdy mu mówi jakim jest zajebistym raperem, dostał samochód od wydawcy i mnóstwo pieniędzy, z czego większość wypłacona w formie zaliczki i ma hajs na balowanie na mieście, obracanie fajnych dziewczyn i granie w gierki na konsoli to wyobrażam sobie, że ostatnie o czym się myśli to nagranie płyty, za którą gratyfikację dostało się na długo przed jej stworzeniem xD Też by mi się pewnie nie chciało

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 10:11
autor: aleksy
Burak pisze: 27 maja 2026, 12:23
2rzyn pisze: 27 maja 2026, 11:59 I jeszcze jedno: "glucha noc" no najbardziej przereklamowane gowno, nie jest nawet w top 10 kawalkow rycha
ja tak mam z drin za drinem, nie rozumiem fenomenu, jest sporo lepszych numerów na sporcie
głucha noc to takie drin za drinem, fajna zwrotka gospodarza a reszta pierdolenie, którego nie da się słuchać, przy czym występ rycha fajniejszy niż ten tedego

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 10:30
autor: stachu
lubie S.P.O.R.T., jest tam kilka bengerkow / klasykow jak np. Mroz, czy Wyscig Szczurow (ktory wciaga dupom cale na legalu, tzn tak sobie mowie bo bardzo lubie ten numer, a na legalu nie jestem w stanie przesluchac bo ciezko sie tego slucha). No, ale mniejsza z tym. Jak wychodzil SPORT to nie interesowalem sie hip hopem wiec nie wiem, jaki byl tego rzeczywisty odbior. Spotkalem sie natomiast z opinia, ze sport byl niedoceniony, zjechany w recenzjach itp. No i tu wchodzi moja rozkmina bo Tede, gdzies mowil, ze sport byl nagrany na odpierdol w 2 tyg. No to w sumie skad to oburzenie potem, ze plyta nagrana na szybko zebrala niskie recenzje? Tzn. to pytanie retoryczne bo pewnie chodzi o ego rapera TEDE. No, ale cmon' jakby to powiedzial Mes.

Ktos mi opowie, jaki byl rzeczywisty odbior sportu w dniu premiery? Tak poza Klanem, poza Slizgiem i poza recenzja Flinta.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 10:36
autor: gods bidness
Na sporcie są rymu typu:

Dzisiaj na mieście spotkałem cię/
Dawno się nie widzieliśmy, eeee


Więc tak, słychać że to "fristajle".

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 10:45
autor: 2rzyn
Dziwne ze tak na odpierdol to nagral biorac pod uwage ile nunerow w tym czasie bylo zrobionych (patrz bonusowe tracki wydane podczas reedycji). Zamiast wziac wszystko, wybrac najlepsze 12, dopracowac... ah ten tede jebany

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 11:47
autor: Sionek
Ogólnie problemem na całej przestrzeni kariery Tedego jest brak kontroli jakości. Jego płyty to hit or miss w zależności od formy w jakiej się znajdował w trakcie nagrywania. Gdyby niektóre jego płyty na zawsze zostały w szufladzie, a przy paru innych byłby bardziej selektywny i okroił je z kilku numerów to miałby jedną z najmocniejszych dyskografii w tym kraju. Bardzo duże amplitudy ma z płyty na płytę, a nawet w ramach jednej płyty. Najlepszy Tede jest lepszy do większości dukaczy w tym kraju, ale najgorszy Tede jest dużo słabszy niż średnia branżowa i często to zaniża mu oceny. Mam wrażenie, że u innych jakoś bardziej to jest zbalansowane. Zobaczymy co będzie na reedycji Sportu tej najnowszej gdzie będzie CD z odrzutami. Może tam się kryją jakieś perełki. Gdyby cała płyta na poziomie tracków, które tutaj się przewijają często wskazywane jako najlepsze to pewnie już na premierę płyta byłaby propsowana a nie dopiero po paru latach.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 12:25
autor: stachu
@Sionek ta plyta CD z odrzutami to juz wyszla przy poprzedniej reedycji, teraz bedzie po prostu na vinylu. Imo nie ma tam nic porywajacego.

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 13:27
autor: 2rzyn
Dlatego przez brak selektywnosci i zbyt duzy rozstrzal poziomu kawalkow, robienia na odpierdol, tede nie powinien nigdy trafic nawet do top 10 raperow w tym kraju

Re: Starcie legend cz. 7 - Peja "Na legalu?" vs Tede "S.P.O.R.T."

: 28 maja 2026, 15:59
autor: jajca
stachu pisze: 28 maja 2026, 10:30 Ktos mi opowie, jaki byl rzeczywisty odbior sportu w dniu premiery? Tak poza Klanem, poza Slizgiem i poza recenzja Flinta.
nie sledzilem wtedy recenzji, ale zajawkowicze jarali sie praktycznie wszystkim co wyszlo bo nie bylo tego za wiele, niezajawkowicze niby dystansowali sie od wszystkiego co wyszlo w rapie jako muzyką dla neandertali, ale jednoczesnie lubili znalezc sobie cos bezpiecznego zeby zamanifestowac swoja otwartosc.
Tede wlasnie mial dobry odbior, bo byl takim raperem srodka - jak na typa w dresie potrafil blysnac elokwencja, mial wiec potencjal na zjednywanie sobie fanow fisza, ktorzy gardzili patologią a'la molesta, ale jednoczesnie mial spore credibility wsrod patusow.
niedlugo po wyjsciu sportu byl z nim duzy wywiad w magazynie wyborczej (nie pamietam, czy juz byl przechrzczony na Duzy Format) i tede trafil na okladke w bandanie gib gibon skladu, a ona_jest_szmata.mp3 polecialo we wszystkich szkolnych salkach informatycznych w Polsce