Belmondo
Re: Belmondo
dobra, już, widzę że mam do czynienia z omnibusami i jestem skazany na dominację kulturową
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
-
tybdo_yntogliw
- Posty: 361
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 13:08
- Lokalizacja: TEDE - CHILLWAGON
Re: Belmondo
CO TU SIĘ ODPIERDALA, OFC ŻE MOŻE SOBIE PRZESŁUCHAĆ TALKING HEADS I PJENCIOLATEG, ALE PRZECIEŻ TO PŁYTA TAK PUCHNĄCA KONTEKSTAMI, ŻE OJAPIERDOLĘ. PODOBNIEŻ E2-E4 GOTTSCHINGA
tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60tedashi60
Re: Belmondo
tak, bo wszystkie lektury to 10/10 klasyki literatury, które każdemu muszą się podobać
Eldoka pozdrawia wszystkich pis jol
Re: Belmondo
pierdolenie, starczy miec internet
a e2-e4 to jest album kurwa genialny, 40 lat po wydaniu nadal brzmi jak coś co mogło wyjść wczoraj
Dodano po 2 minutach 49 sekundach:
dobra, ale ponawiam pytanie - ma ktoś linka do jego last fm?
jasny wracaj na forum
Re: Belmondo
Re: Belmondo
Poproszę listę albumów które wypada przesłuchać do 18 roku życia
Re: Belmondo
a dopuszczasz taką możliwość, że ktoś w wieku 15 lat może być po prostu głodnym muzyki gnojem, który sam z siebie lubi spędzać czas na RYMie, blogspotach i wyszukiwać po prostu ciekawej muzy w necie? tak samo jak inny siedzi na filmwebie i wyszukuje filmow, ja pierdole. nie trzeba być żadnym mastermindem ani bananowcem żeby zajawić się muzą w wieku gimnazjalnym, starczy mieć pasję, jakąś ciekawość. nie wyobrażam sobie żebym w wieku 15 lat miał słuchać wyłącznie hip hopu xD
przecież nikt od nikogo niczego nie wymaga. osłuchanie w muzyce za gówniarza to bonus, a nieosłuchanie to stan domyślny, po prostu brak bonusu
jasny wracaj na forum
Re: Belmondo
No jesli ktos formuluje zapytania do wyszukiwarki w ten sposob to nie lapie sie na definicje ogarniętego, a o takich ART pisal
Re: Belmondo
według googla to najlepsze co by było? ok kąputer chyba. w ogole kto formuluje pytania w taki sposób? tak jakby jakieś grono wytrawnych smakoszy miało zadecydować co jest najlepsze na zasadzie "dobra, my przesłuchaliśmy milion płyt po to abyscie wy nie musieli, większość to gówno, sprawdźcie se to, to, to i to" - bez sensu. właśnie to polega raczej na tym, aby je poznać, zrozumieć co inni ludzie w tym słyszą i ewentualnie skonfrontować ze swoim aktualnym mindsetem muzycznym / osłuchaniem / gustem. tak postawione pytanie "co jest najlepsze" zakłada, że są jakieś obiektywne, miarodajne wyznaczniki wybitnej muzyki, co jest bzdurą. w ogóe możemy o tym gadać do jutra, ale 90% tych smakoszy muzy to po prostu followerzy właśnie, którzy podążają tropami takiego antonego fantano, i ja rozumiem punkt widzenia aleksego poniekąd i jego niechęć do tych środowisk, ale dla mnie to nie wyczerpuje tematu. generalnie zgłębianie materii rozchodzi się o wykrystalizowanie siebie jako indywiduum. nie mam z tym problemu aby przyznać, że - tak, aphex twin to rzecz świetna, mieliście racje - ale tak samo, jest czymś dla mnie naturalnym, żeby wyśmiewać kult ok computer zawsze i wszędzie.
jasny wracaj na forum
-
pieschrodingera
- Posty: 1238
- Rejestracja: 03 wrz 2020, 3:00
Re: Belmondo
Przydałaby się jeszcze lista albumów, które wypada przesłuchać do 30 i do 50 roku życia.
tbc
Re: Belmondo
aleksy stoprocent prawda z tym prowadzeniem za reke. ja w wieku 15 lat katowalem na zmiane rage against the machine, sex pistols i my chemical romance (ale to dlatego ze chcialem zaruchac jedna laske z rocznika nizej xd), pomijajac jakies rapowe starocie z nowego jorku, i uwazalem sie za huj wie kogo, bo nie slucham biebera. jak w takim wieku ktos twierdzi, ze wie czym jest dobra muzyka to najpewniej dlatego ze ktos te osobe tak nauczyl. my bloody valentine good, limp bizkit bad. gust wyksztalca sie przez cale zycie tak naprawde i jest plynny, a jak ktos juz w wieku 15 lat pierdolil peany na czesc talking heads to albo naprawde sie tym jaral jak pojebany (co w wiekszosci jest nie do konca mozliwe), albo naczytal sie spermomiotow z nme i ryma jakie to wybitne, ewentualnie tak jak aleksy pisal - nasluchal sie tego w domu. ja nie wiem czego te 8 lat temu moglem sluchac co jest "uznawane za dobre", the clash najwyzej xD
FUCK OFF MR LAHEY
Re: Belmondo
Nie wiem jak sytuacja z innomuzycznymi klasykami, wszystkimi radioheadami i pink floydami, ale w jeśli chodzi o polski rap, to większość tych gotowych, dziennikarskich zestawień wygląda fatalnie i z perspektywy czasu sto razy bardziej wolałbym dostawać od starszych kumpli linki podpisane "sprawdź se to" jeśli podobałby mi się ich gust, aniżeli czytać analizy takiego fafluniącego Flinta, który x lat temu upierdolił sobie stały zestaw swoich ulubieńców i nie wpuści tam nic nowego, bo jest nowe albo nawet tego nie sprawdzał.
Na początku sam wpadłem w tę pułapkę i sprawdzałem wnikliwie jakieś zestawienia kurwa onetu, czy innych badaczy kultury hip-hop w koszulach, nadrabiałem te składanki Volta i jakieś trzeszczące czasowniki BO KLASYK, ale nie czułem tego za chuj i szybko przerzuciłem się na skakanie po youtube (co paradoksalnie nie było wówczas takie proste jak teraz, bo strona dopiero uczyła się dostosowywać treści do upodobań, a żeby coś znaleźć musiałeś najpierw wiedzieć co wpisać w wyszukiwarkę i jedynymi składankami typu TOP100, NAJLEPSZE KAWAŁKI, KLASYKI były te klejone przez użytkownika sebol15pl, który na zdjęcia w tle kawałków wrzucał rozpikselowane zdjęcia O.S.T.Ra albo rozebrane dupy).
W tych bardziej undergroundowych, nie-dziennikarskich zestawieniach chyba też nie jest lepiej, bo wyszukałem najpopularniejsze prywatne rankingi dot. polskiego rapu na rateyourmusic, czyli bądź co bądź kanale dla tych nieco bardziej wtajemniczonych i lista pt. Esencja polskiego hip-hopu w pierwszej dwudziestce wymienia m.in. 3xSkład albo Trzyhę, przy których usnąłbym dzisiaj i w życiu nie chciał katować nimi młodszego braciaka, natomiast BEST OF POLISH HIP-HOP jakiegoś dziennikarza z polibudy (sorry mordo jeśli to czytasz, ale no te angielskie opisy serio brzmią jakby powstały w trakcie libacji przed koncertem Dwa Sławy na juwenaliach) zawiera takie perełki:
Niemniej biorę pod uwagę, że uż. sacchi siedzi gdzieś tutaj z nami i cała lista jest prowem, bo pomiędzy aberracjami typu jakiś kurwa Eripe albo cała dyskografia Ocochodzi znalazły się ciekawostki, które sam potrafię forsować znajomym (Summertime Holocaust, Lato w ghettcie), a także Sos, ciuchy i borciuchy pomieszane z jakimiś czysto forumowymi pierdoletami.
W trakcie przeglądania tego posta przewijałem sobie różne all-time topki PLHH i kompletnie zapomniałem już co chciałem napisać, w każdym razie no coś takiego jak wspomniał wcześniej Czak - bez czujnej ręki opiekuna i krzty jebanego farta można w swojej karierze diggerskiej zajebać całkiem konkretny falstart i zmarnować pierwsze lata na nadrabianie albo dukanych staroci, które mają status klasyka wyłącznie dlatego że wydarzyły się dawno temu, albo jakiejś panczlajnerskiej grafomanii, którą chłop pokazywał pewnie nauczycielowi w szkole pomiędzy masakracjami Korwina.
Na początku sam wpadłem w tę pułapkę i sprawdzałem wnikliwie jakieś zestawienia kurwa onetu, czy innych badaczy kultury hip-hop w koszulach, nadrabiałem te składanki Volta i jakieś trzeszczące czasowniki BO KLASYK, ale nie czułem tego za chuj i szybko przerzuciłem się na skakanie po youtube (co paradoksalnie nie było wówczas takie proste jak teraz, bo strona dopiero uczyła się dostosowywać treści do upodobań, a żeby coś znaleźć musiałeś najpierw wiedzieć co wpisać w wyszukiwarkę i jedynymi składankami typu TOP100, NAJLEPSZE KAWAŁKI, KLASYKI były te klejone przez użytkownika sebol15pl, który na zdjęcia w tle kawałków wrzucał rozpikselowane zdjęcia O.S.T.Ra albo rozebrane dupy).
W tych bardziej undergroundowych, nie-dziennikarskich zestawieniach chyba też nie jest lepiej, bo wyszukałem najpopularniejsze prywatne rankingi dot. polskiego rapu na rateyourmusic, czyli bądź co bądź kanale dla tych nieco bardziej wtajemniczonych i lista pt. Esencja polskiego hip-hopu w pierwszej dwudziestce wymienia m.in. 3xSkład albo Trzyhę, przy których usnąłbym dzisiaj i w życiu nie chciał katować nimi młodszego braciaka, natomiast BEST OF POLISH HIP-HOP jakiegoś dziennikarza z polibudy (sorry mordo jeśli to czytasz, ale no te angielskie opisy serio brzmią jakby powstały w trakcie libacji przed koncertem Dwa Sławy na juwenaliach) zawiera takie perełki:
Spoiler
4 miejsce - Eripe & Quebonafide - Płyta roku - 5/5 | 10 goat trueschool album
5 miejsce - Bisz - Wilk chodnikowy - 5/5 | 10 album of the decade
6 miejsce - Dwa Sławy - Nie wiem, nie orientuję się - 5/5 | 10 highest tier of comedy rap with strong funk influences by best lyricists of the pl rapgame
20 miejsce - Rasmentalism - 1985 - 4,5/5
5 miejsce - Bisz - Wilk chodnikowy - 5/5 | 10 album of the decade
6 miejsce - Dwa Sławy - Nie wiem, nie orientuję się - 5/5 | 10 highest tier of comedy rap with strong funk influences by best lyricists of the pl rapgame
20 miejsce - Rasmentalism - 1985 - 4,5/5
W trakcie przeglądania tego posta przewijałem sobie różne all-time topki PLHH i kompletnie zapomniałem już co chciałem napisać, w każdym razie no coś takiego jak wspomniał wcześniej Czak - bez czujnej ręki opiekuna i krzty jebanego farta można w swojej karierze diggerskiej zajebać całkiem konkretny falstart i zmarnować pierwsze lata na nadrabianie albo dukanych staroci, które mają status klasyka wyłącznie dlatego że wydarzyły się dawno temu, albo jakiejś panczlajnerskiej grafomanii, którą chłop pokazywał pewnie nauczycielowi w szkole pomiędzy masakracjami Korwina.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Belmondo
realtalk8na10 pisze: ↑15 cze 2022, 19:24a dopuszczasz taką możliwość, że ktoś w wieku 15 lat może być po prostu głodnym muzyki gnojem, który sam z siebie lubi spędzać czas na RYMie, blogspotach i wyszukiwać po prostu ciekawej muzy w necie? tak samo jak inny siedzi na filmwebie i wyszukuje filmow, ja pierdole. nie trzeba być żadnym mastermindem ani bananowcem żeby zajawić się muzą w wieku gimnazjalnym, starczy mieć pasję, jakąś ciekawość. nie wyobrażam sobie żebym w wieku 15 lat miał słuchać wyłącznie hip hopu xD
przecież nikt od nikogo niczego nie wymaga. osłuchanie w muzyce za gówniarza to bonus, a nieosłuchanie to stan domyślny, po prostu brak bonusu
Dodano po 2 minutach 9 sekundach:
jest mozliwe, bo to bylem doslownie ja w wieku 15 lat
poza tym talking heads to w chuj popularny zespół, bardziej niż co po niektórym na forum się chyba wydaje, więc nie wiem co w tym tak pojebanego
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: Belmondo
bez wiedzy w czym gustuje typowy 30 latek zaproponowałbym coś co po prostu jest świetną muzyką i ma wysokie stężenie muzyki w muzyce, czyli cała dyskografia tortoise, ze szczególnym naciskiem na millions, tnt i standards. to bym polecił murowo 30-latkowi i nic więcej.pieschrodingera pisze: ↑15 cze 2022, 19:51 Przydałaby się jeszcze lista albumów, które wypada przesłuchać do 30
no dokładnie, też nie wiem co szczególnego w talking heads. żeby tam ktoś w wieku 15 lat katował nwm henry cow, albo magme to jak najbardziej rozumiem niedowierzanie w szczerość takich doświadczeń muzycznych za gówniarza, sam musiałem się do tego dostroić aby wychwytywać niuanse tej muzy i ją pojąć - ale jebane talking heads to raz że popularny w huj zespół, dwa, że to jest pionier posta, i każdy kto jest zainteresowany postem i nową falą prędzej czy później musi do nich dotrzeć, a trzy, że to jest zupełnie easy listenin' muza, przyjemne melodie po prostu.
jasny wracaj na forum
Re: Belmondo
to było i jest olbrzymią przewagą starego yt nad dzisiejszym, dzięki braku profilowania można było o wiele łatwiej poszerzać horyzonty, teraz trzeba w incognito wejść, a i to nie jest do końca rozwiązanie, wyjście z bańki wymaga wysiłku i za to hejt. ile to razy trafiałem na coś nowego, do czego teraz yt nigdy w życiu by mnie nie skierował, nawet jakiś kontent z dupy, ale było to imo to prawdziwe surfowanie po sieci. zresztą nie tylko yt to się tyczy, a ogólnie. z rozrzewieniem wspominam czasy, kiedy internet nie analizował preferencji użytkownika
Dodano po 2 minutach 34 sekundach:
też nie wiem, ale widzę jak koledzy się obruszyli po tym jak napisałem, że mam wyjebane w ten zespół
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
- stratemirat
- Posty: 608
- Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22
Re: Belmondo
Talking Heads to kurwa muppet Kermit śpiewał w telewizji










