Strona 30 z 31

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 23 lip 2022, 21:34
autor: Patryk233
Problem się przejadł, ich formuła może już nużyć. A wyświetlenia i sprzedaż, to już przez wyrobioną markę.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 23 lip 2022, 21:43
autor: aleksy
ja mam tak, że jak jakiś ziomek/dupeczka puści coś nowego, to zawsze stwierdzę, że no kurwa to cały czas jest dobre czemu ja tego dalej nie słucham, no ale jednak nie chce się, bo na dłuższą metę wtórne i gorsze niż to samo kiedy było świeże

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 7:30
autor: SiNi
Jedna z lepszych pozycji w 2021r. właśnie sobie odpaliłem odsłuch do pomocy w wygrzaniu kolumn.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 16:56
autor: Yayo
Ja w sumie lubię każdą z płyt PRO8L3Mu. Do tej też po czasie się przekonałem i nie żałuję, że wziąłem preorder, następną jak tylko będzie możliwość również powijam. :)

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 17:33
autor: SiNi
@Yayo A którą brałeś wersje? Ja dopiero po wysyłce zorientowałem się i wkurzyłem, że zielona miała o jeden bonus track więcej i to jeszcze ten, który mi się mega podoba - ogólnie to lepiej podobają mi się wydania preorderów w plastiku.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 21:30
autor: Yayo
Tą w czerwonawym opakowaniu jak na dvd, nie udało mi się załapać na tą najlepszą wersję. Też bardziej podoba mi się opakowanie empikowe.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 21:38
autor: Patryk233
Mi tak samo plastik bardziej siedzi.

Nie specjalnie wgl wracam do tej płyty. Właściwie nie wiem dlaczego - nie jest ona przecież nie wiadomo, jak słaba. Ma kilka fajnych kawałków (z Dronem, Pezetem, Kazkiem). Ale wszystko to takie "Pro8l3m type music" - o furach, pannach, melanżu, wszystko posypane rozkminkami o życiu.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 21:43
autor: Yayo
To chciałbyś żeby o czym nawijali?

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 21:48
autor: hwjsk
****

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 22:11
autor: Patryk233
Wgl fanbase Problemu też jest ciekawy. Mam znajomą ze studiów, która jara się nimi i była nawet na ich koncercie. Trochę mnie zadziwia, że chłopacy trafiają do tak różnorodnego grona słuchaczy. Oni są bardziej uliczną ekipą, posługują się slangiem, a tutaj Julki słuchają rapu Oskara, który momentami nawija o kobiecie, jak o przedmiocie do ruchania. A może, to ma tylko bujać i każdy sra o czym to jest.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 22:19
autor: OmarStooleyman
Bo Problę to lekkostrawny rap uliczny który puszcza oczko w stronę bardziej "alternatywnego" słuchacza.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 22:31
autor: hwjsk
****

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 24 lip 2022, 22:58
autor: SiNi
@Patryk233Kim są dla Ciebie "Julki" ? Moja druga połówka słucha różnorodnego repertuaru od Smoły po Hałastre, Belmondo kończąc na Bitaminie, sam staram się być na bieżąco z każda płytą, która tylko wychodzi, więc co w tym dziwnego, że Twojej znajomej czy płci przeciwnej podoba się akurat twórczość problemu ? Wiele kobiet słucha np. dość brutalnej i wulgarnej nawijki Słonia tyle ile dusz na świecie tyle gustów i tyle powodów słuchania.

Ja jakoś tego art bruta 2 nie mogę przetrawić mimo, że kocham te lata, którymi jest otoczony krążek.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 25 lip 2022, 1:09
autor: Patryk233
SiNi pisze: 24 lip 2022, 22:58 Twojej znajomej czy płci przeciwnej podoba się akurat twórczość problemu ?
Nie wiem jak to zasadnić, nie pasuje mi taka muzyka do niej. A może mam ból dupy o to, że słucha Pro8l3mu, bo jest na to moda, a tak by tego nie znała :dunno: Z drugiej strony, sam bym nie dotarł do połowy twórców, których obecnie słucham, gdybym nie ich peak. Cholera wie.

Chyba dziadowanie mnie złapało na zasadzie "ja ich słuchałem, jak nie kręcili kilkanaście milionów". Ale to hipokryzja, taka sprzeczność.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 25 lip 2022, 11:00
autor: Kebo
Od tej płyty przestałem uczęszczać na koncerty, a wcześniej byłem na każdym w moim mieście.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 25 lip 2022, 15:43
autor: frontkick
Mnie najbardziej rozczarował sam koncept tego albumu, w porównaniu do tego jak przekminione i spójne były w zasadzie wszystkie poprzednie płyty to w tym przypadku cała ta inspiracja Fight Clubem sprowadza się w sumie do chujowego namedroppingu, nie ma ta plyta charakteru w ogole ale też nie mogła mieć z taką plejadą gości spierdolonych, tylko duma Piątkowa i Wilku WDZ nie zawiedli

Mogli zostać w sumie przy tym koncepcie Block Party, jakby najebali skitów i jakichś luźniejszych numerów to może by to lepiej brzmiało i bardziej spójnie

KŁ0P0TEM było też to że Steez nie miał konkretnego pomysłu na muzykę i bity są tu mało ciekawe poza The End Fin Esc Abort i może Zombie

ogólnie jebać, nasrali sobie do dyskografii tak ze wstyd

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 25 lip 2022, 16:22
autor: Patryk233
frontkick pisze: 25 lip 2022, 15:43Wilku WDZ
Wilka to wjebali na refren żeby był słuchalny :rotfl: Dla mnie jeden z najgorszych featów na płycie. Jeszcze ta zwrotka Ero, same populizmy.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 27 lip 2022, 10:46
autor: Rozpierdalator
frontkick pisze: 25 lip 2022, 15:43 KŁ0P0TEM było też to że Steez nie miał konkretnego pomysłu na muzykę i bity są tu mało ciekawe poza The End Fin Esc Abort i może Zombie
The End Fin Esc Abort
Produkcja: Steez83, Szamz

Coś tak mnie się kojarzyło że to jednak nie Steez sam to robił.

Do tego kawałka wyżej i do GeForce wracam (wyłączając przed zwrotką Szpaka), jeszcze ten z Ero i Wilkiem przejdzie a reszty nie pamiętam.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 27 lip 2022, 15:57
autor: azar
chyba oczekiwania po jedynce były za duże i przez to nie do spełnienia. Ja np. nie idealizowałem jakoś bardzo pierwszego, choć oczywiście lubiłem i może dlatego art brut II siadł równie dobrze.

Re: PRO8L3M - Fight Club (2021)

: 30 wrz 2022, 9:44
autor: manymanecki
Ostatnio Steez puscil oczko ze beda cos robic w nastepnym roku to postanowilem sobie ze przelece ich dyskografie jeszcze raz no i moj wniosek jest prosty, ten album jest najslabszym ze wszystkich przez:

1. Dosyc nudna produkcje, oczywiscie bity same w sobie sa konkretne bo Steez to jednak zajebisty producent ale nie ma w nich nic ciekawego co by je odznaczalo na tle innych albumow, po prostu sa co prowadzi nas dalej.
2. Cienkie featy (chociaz niektorzy by sie uparli ze sam fakt ze sa goscinki juz deklasuje ten album). Catch up na NASCARZE, Paluch na A2, Szpaku na GeForcie czy Podsiadlo na Freonie, tu nic nie pasuje do formuly chlopakow.
3. Brak koncepcji albumu, wszystko jest nijakie i nie zgrywa sie w jeden spojny przekaz.
4. Dla mnie osobiscie ogromny minus dla tego albumu, ale GeForce to jedno wielkie nieporozumienie. Quasi reklama w ktorej Oskar nawija o gierkach komputerowych, zawsze przechodza mnie ciary frajerstwa jak nawija o Franklinie czy Battlefieldzie a miedzy zwrotkami sa wstawki o kolejnych rundach.

Pare kawalkow sie broni, The End Fin Esc Abort jest chyba najciekawszym kawalkiem, Animal Planet i zwrotka Erosa tez mocny konkret, no ale oprocz paru takich wyjatkow jest zle. Z reszta sam fakt ze album PROBLEMU musi sie bronic juz pokazuje ze cos tu nie gra.
Dzieki za przeczytanie mojego wysrywu i zapraszam do dyskusji.