Re: Popek
: 09 lut 2024, 16:44
dzieki za przypomnienie tej płyty. ogólnie słaba jak na możliwości popa, ale ten numer petarda do dzis:
Faktycznie nie było AŻ TAK źle jak zapamiętałem i niepotrzebnie wysłałem tego pierwszego posta bez upewnienia się riserczem, ale zachciało się postować z telefonu, mea culpa
ruch na forum był większy w działach muzycznych to ludziom też się bardziej chciałoSWN pisze: ↑09 lut 2024, 17:05Faktycznie nie było AŻ TAK źle jak zapamiętałem i niepotrzebnie wysłałem tego pierwszego posta bez upewnienia się riserczem, ale zachciało się postować z telefonu, mea culpa![]()
Niemniej tak, były długie dyskusje z tezą jakoby Popek Firma aka Popek Monster dokonał wtedy z Sobotą tego słynnego wyprzedzenia sceny. Fajne czasy forumka, kiedy całe ściany tekstu w postach były czymś mniej lub bardziej powszechnie spotykanym, a nie bakłażaństwem albo kłótnią w temacie o Biblii.
Serio jesteś tym samym bakłażanem, który propsował Native Tongues, a hejtował Mobb Deep, a nawet Wu Tang?8na10 pisze: ↑09 lut 2024, 11:45 po latach to tim dog przechodzi jako legenda rapu a nie jakieś brand nubian. i tutaj jest podobnie. nie słyszycie tego bo jesteście nieosłuchani, tj - dla was rap ma być w formie grzeczny, statyczny, poukładany i przewidywany - nie rozumiecie tego co dzikie, nieokrzesane i dekonstruujące utarte schematy. nie bronię tutaj jakiegoś tpsa który rapowo ssie fiuta, tylko popka - którego przekrój muzyki mniej więcej na ostatnich stronach tego tematy przytoczyłem. jeśli ktoś zarzuca mi prowo to jest po prostu głuchy. rozumiem ze ta stylistyka może komuś nie odpowiadać, ale zasługuje przynajmniej na uznanie ze względu na niekonwencjonalne podejście.
camzat za tego cwela masz liścia
Na tym właśnie polega zajebistość Smarka, że potrafił stylowo zarapować o sprawach zupełnie przyziemnych. Piwo, szlugi i panny są jednak bliższe życiu przeciętnego studenta niż napady, Albania i modelki gównojady.8na10 pisze: ↑07 lut 2024, 20:23ty tak serio?
na ochłonięcie arcywspaniałe wersy smarkiego:
Miałem napisać to wczoraj, ale piszę dziś
Bo wydzwonił mnie wczoraj, żebym wyszedł Pysk
Był jeszcze Chociaż, sami swoi jak Hemp Gru
Ale było nas za mało, żeby stać w okręgu
Piliśmy, bo Wojtek odebrał stypendium
Zamułka w centrum i wkurwiał mnie mróz
Chociaża też wkurwiał, bo zawinął na chawirę
A my kupiliśmy piwo i nikotynę
Ruszyliśmy, by je wypić przy ulicy Murowej
A tam wjechał Polonez i nam kipisz panowie zrobili
Po tym jak przez CB radio
Ustalono, że ktoś z nas mały dilling karnął
i to sie nazywa storyteling! dużo przeżył chłop to i miał o czym nawijać.... bueheh
Bo nasza ulica jest chujowa. Ilu jest w Polsce ulicznych raperów, którzy rapują z dykcją, bez zadyszki, na podwójnych i potrójnych? Niewielu, jeśli w ogóle są, bo u nas jakoś się przyjęło, że skillsy to domena truskulu. Big L całą polską ulicę wpierdalał jednym wersem.8na10 pisze: ↑08 lut 2024, 16:39no właśnie to próbowałem wytłumaczyć tym ludziom, ale w polsce panuje ulicofobia w stosunku do rodzimej ulicy - a już nie mają problemu sie jarać tą murzyńską z 90s - gdzie to w większości były takie same naturszczykowe chłystki. pozdro. i to jest prawda najprawdziwsza.
Smarki potrafił nagrać kawałek o rapie, o pieniądzach, o miłości, o niczym konkretnym, o wspomnieniach i o życiu.
Czy sam nie podałeś przykładu Game'a?pokaż mi odzwierciedlenie firmy w usa, albo zamknij jape