Strona 3 z 18

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 11:58
autor: DoubleB

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 12:24
autor: dziejaszek
Dziękówa! "Kto nie słucha EPMD, a mówi, że słucha hip-hopu, to jest dla mnie leszczem" - cytuję to od lat, btw. ciekawe jaką część swojej publiki zdissował

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 12:35
autor: Kysys
Naprawdę trudny wybór, ale jako całokształt to dla mnie byłby remis, bo jednego jak i drugiego szanuje :)

Od początku jednego jak i drugiego po raz pierwszy usłyszałem w 2000 roku. Od początku zawsze byłem bardziej za Tedasem niż za Peja, i też taka stroną byłem w ich beefie, jako całość muzycznie też bardziej przepadam za muzyką Jacka, ale to nie znaczy że nie lubię i nie szanuje Ryśka, bo dla mnie to też ważna persona na naszej scenie.

do czasu ich beefu, dla mnie dyskografie obu panów były na równym poziomie, Peja zaczął dla mnie peakówać w dół po Reedukacji, najmniej wracam do albumów z przestrzeni końca współpracy z Decksem czyli CNO2, Książe aka SLUmilioner czy DDA, wtedy też w dysko Peji zaczęły się małe przerwy w wydawaniu, natomiast Tede też po Beefie nagrał słabe albumy typu Notes 3D czy Mefistotedes, gdy Peja leciał w dół to Tede robił klasycznie odkucie albumami Elliminati, Kurt Rolson czy VHS wtedy to Jacek leciał w górę, ale tendencja znów się odwróciła Tede po Keptnie zączał lecieć w dół z coraz słabszymi albumami Skrrrt, Noji? czy Karmagedon, a Peja znów szedł w górę z ciekawszymi albumami jak Remisja, 25 godzin czy GOAT. Obecnie na dzień dzisiejszy Ricardo czy Black Album to też lepsze albumy niż Disco Noir czy Kasablanca Tedego. Jedynie na jubileusze swoich legendarnych albumów lepiej wypad Tede z koncertami czy okolicznościową płytą ESPEOERTE 0121, a Peja wyszedł dosyć śmiesznie nagrywając raz jeszcze na nowo Na Legalu. Odbiegając od muzycznych dokonań obu raperów to prywatnie lepszą osobą wydaje się Peja, który bardziej angażuje się w interakcje ze swoimi słuchaczami w internecie czy prywatnie.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 12:38
autor: DoubleB
ten sam kontekst, ale dosadniej, 3:07


Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 12:46
autor: dziejaszek
:bowdown:

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 13:15
autor: gods bidness
DoubleB pisze: 21 lis 2022, 11:04 do tego peja jest niebywałym pasjonatem hip hopu, niezaprzeczalnie,
ty z mamusią przy obiedzie, a ja w sklepie hajs ostatni na oryginał cedek wydawałem
A na klatce zawsze dzień dobry mówił. Peja>Tede.

Serio, co to ma do rzeczy? Jako słuchacza, chuj mnie obchodzi czy raper słucha EPMD czy Lambadę. Fokus też słuchał techno, a Rahim hip hopu, a kto był lepszy na PFK wiadomo.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 13:35
autor: DoubleB
to, że słyszę w jego kawałkach podobne zajawki co u mnie, co przekłada się na lepszy odbiór twórczości tegoż

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 14:13
autor: gods bidness
A szczyt tych inspiracji to nagranie Dlaczego Tede Kórwom Jest pod bit Tupaca.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 14:20
autor: ART
kto z nich zaliczyl wiekszy przypal z kokaina
peja

czy tede

+ dziesiatki innych przykladow

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 14:34
autor: aleksy
Blendzior pisze: 21 lis 2022, 1:12 Peja ze swoimi ikonicznymi penerskimi tekstami nawiniętymi często totalnie kwadratowo jak maszyna do klepania sylab to wypisz wymaluj tupac.
proszę cię... rychu nawijał sto razy lepiej niż tupac, chyba że mówisz o aktualnych prawie emeryckim czasach ryszarda to może się zgodzę, ale w okresie na legalu, noja i slu czarny mesjasz nie miał do peji podbicia

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 15:46
autor: gods bidness
Tupac miał prostą nawijkę, ale bardziej niż Peja bazował na emocjach i za to go ludzie kochają, więc bardziej przypominał swojego ucznia Kękę niż Peję, bo nie przypominam sobie, żeby Peja miał jakieś poruszające łzawe wersy. W sensie większa artystyczna wrażliwość, której Peja trochę ma, ale nie tyle albo nie umie tak jej przelać na słuchacza, a Tede w ogóle nie ma, co go upodabnia trochę do Jaya-Z - czyli warsztat taki, że może pisać kawałki o wszystkim, na każdy temat, na zlecenie i bez, ale żaden z nich nie jest znany z tearjerkerów, bo oni są mało emocjonalni.

U Peji coś takiego kojarzę w kawałku "Ona i On" o beciaku, który dostał kosza, a Tede jak próbował na Notesie, to wyszło komicznie - o jakichś siostrach, co jedna drugą nożem zabiła, co chyba zresztą miało trochę kopiować "Meet the parents" w całościowej koncepcji kopiowania blueprintów.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 18:21
autor: Jose
Jak już pada KęKę, to Peja jednak o wiele lepiej potrafi opowiadać o byciu trzeźwym niż KęKę, o wiele mniej u niego pretensjonalności, a więcej takich prostych emocji i ładnie zarysowanych scenek.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 18:43
autor: aleksy
kękę sprawia wrażenie jakby chciał naruchać jak najwięcej hajsu na najprostszym populiźmie jaki można sb wyobrazić

a rychu to gadka szczera, gość przeżył swoje i o tym opowiada, tutaj masz prawdę chłopak i wyciągnij z tego co chcesz

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 19:17
autor: gods bidness
Kękiego przestałem słuchać po Trzecich Rzeczach, ale cała ta trylogia Rzeczy to dla Ryśka poziom nieosiągalny.

A w populiźmie odwrotnie - cały beef z Tedem na przykład opierał się na populiźmie. Właściwe to była jego główna broń w tym beefie.

Re: Tede czy Peja

: 21 lis 2022, 22:35
autor: 8na10
aleksy pisze: 21 lis 2022, 14:34 proszę cię... rychu nawijał sto razy lepiej niż tupac, chyba że mówisz o aktualnych prawie emeryckim czasach ryszarda to może się zgodzę, ale w okresie na legalu, noja i slu czarny mesjasz nie miał do peji podbicia
pożartować ludzka rzecz

Re: Tede czy Peja

: 22 lis 2022, 15:28
autor: Blendzior
Skoro peja nawijał 100x lepiej jak tupac to tede osiągnął poziom o którym tuzy pokroju dooma czy innego big l mogli tylko pomarzyć. Mi najbardziej w odbiorze rycha przeszkadza ta momentami zbytnia pretensjonalność wynikająca z tego, że za bardzo mu sie chce a przynajmniej tak intonuje glos. Wczesne slums attack jeszcze miało tą szczeniacką energię i nie było az tyle nadetej i zalosnej bragi nawiniętej kwadratowo ale od mniej wiecej 2006 peja totalny zjazd a tede mial kilka mocnych momentów i odnajdywał sie w nie jednej koncwejcki. Tede jak leci na wolno czy na starych płytach to ten luz i wyjebka az cieknie i ja to kupuje. Z tego samego powodu nie kupuje tupaca, który na takim hit em up jest poprostu uosobieniem kogucika co za bardzo mu sie chce cos udowodnić, who shot ya czy drop a gem on mobb deep to zupełne tego przeciwieństwo czy to pod względem nawijki czy produkcji.

Re: Tede czy Peja

: 22 lis 2022, 16:14
autor: 8na10
dobrze mówisz że who shoot ya lepsze, ale tupac miał inny temperament niż biggie. o ile zgadzam się że wczutka u raperów jest jak "e tam, zluzuj wora" o tyle 2pac jest tym wyjątkiem, charyzmatycznym skurwielem matkojebcą, że jak pluł ci w ryj fakty to mu wierzyłeś i tyle. dobry wariat to był pod względem przewózki, a że teksty i flow mizeria to fakt, ale w porównaniu do east coastu chyba, a nie peji

Re: Tede czy Peja

: 22 lis 2022, 23:39
autor: SuperRapMaster
aleksy pisze: 21 lis 2022, 14:34
Blendzior pisze: 21 lis 2022, 1:12 Peja ze swoimi ikonicznymi penerskimi tekstami nawiniętymi często totalnie kwadratowo jak maszyna do klepania sylab to wypisz wymaluj tupac.
proszę cię... rychu nawijał sto razy lepiej niż tupac, chyba że mówisz o aktualnych prawie emeryckim czasach ryszarda to może się zgodzę, ale w okresie na legalu, noja i slu czarny mesjasz nie miał do peji podbicia
Kiedyś, jak jeszcze nie było Ślizgawki, ktoś napisał w internecie, że Kaen przerósł Eminema. Przyznaj się, że to byłeś ty!

Re: Tede czy Peja

: 23 lis 2022, 0:32
autor: 2rzyn
2paca obrazaja ze flow slabe i teksty. Do chuja waclawa co to za pierdolenie.

Re: Tede czy Peja

: 23 lis 2022, 1:25
autor: Rookie
SuperRapMaster pisze: 20 lis 2022, 13:50 Tam się pojawiły jakieś typy innych użytkowników i ktoś wspomniał, że z nowszych to np. Gzyms. No i kurwa puściłem ten Gzyms z ciekawości, z nadzieją, że czymś mnie Peja zaskoczy. I się okazało, że on uosabia wszystko co dla mnie najgorsze w rapie Peji, a przede wszystkim chodzi mi tu o tą siermiężną klepaninę (maszynowy styl z pizdy)
Ten kawałek ma 10 lat i pochodzi z albumu CNO2, który generalnie cały był przewinięty, a raczej wyklepany na jedno kopyto, W późniejszych latach już tak nie rapował, albo robił to rzadziej, a od mniej więcej ''25 godzin'' dużo lepiej się tego słucha. Mnie u niego denerwują zbyt proste rymy, ciekawe wersy które można by ciekawie zrymować, on ogranicza przeważnie do zrymowania ostatniej sylaby, dużo czasowników. Cenie sobie technikę, nie musisz napierdalać po dziesiątnych nieprzewidywalnych rymów z potrójnym dnem, ale wypadałoby by jakoś poskładać na poziomie. Tede w tej kwestii wypada lepiej, ale u niego to jest zbyt chaotyczne i przekombinowane.