EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Re: EMAS - TUTTO PASSA (28.10.2022) [Zapowiedź]
W sumie spodziewałem się pezeta w kawałku mainstreet bo tak początkowo miała się nazywać płyta
Czekam na kawałek z Reno i w sumie na całą płytę bo zapomniałem podlać kwiaty bardzo fajna płyta i żałuję że nie kupiłem jak była dostępna w normalnej cenie
Czekam na kawałek z Reno i w sumie na całą płytę bo zapomniałem podlać kwiaty bardzo fajna płyta i żałuję że nie kupiłem jak była dostępna w normalnej cenie
Re: EMAS - TUTTO PASSA (28.10.2022) [Zapowiedź]
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
- Muzykometeoropata
- Posty: 96
- Rejestracja: 09 maja 2019, 12:03
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
W zalewie tego całego gówna co teraz wychodzi to ta płyta jest KOZACKA
. Kiedyś bym powiedział że to mocny średniak ale w 2022 to perełka.
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
topka roku i życiówka Emasa. przyjdzie czas, by napisać coś więcej, ale zarówno bity i rap na wysokim poziomie. chyba tylko ten numer z Kometami jakoś nie do końca klei mi się z resztą.
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Na razie przesluchalem pobieznie podczas roboty wiec nic nie powiem o tresci, ale brzmieniowo ta plyta jest dojebana

Jem pizzę, piszę teksty, teraz jestem w prime jak Szczęsnyprzyszedłem się tu napierdalać a nie kurwa jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Szacunek za bycie sobą i za wersy
Wy tak bardzo się staracie, że każdy jest pierwszy lepszy
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
"Warsaw Calling" ależ to ma klimat, super album, bardzo dobrze się go słucha pod względem wokalnym oraz bitowym, posiada w sobie jakiś taki przyjemny vibe, jedna z ciekawszych propozycji w tym roku, kawy jeszcze nie piłem, ale miniaturowa filiżanka śmiechowa.
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Warsaw calling

Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Patrząc po singlach, to jak zwykle dowiezione na wysokim poziomie, bity dużo ciekawsze, niż na poprzednich płytach i jak dla mnie jest jakiś urok w tej bardzo prostej i szorstkiej nawijce na tle całkiem ciekawych eksperymentów muzyczno-formalnych, Maryjka to sztos podsumowanie dwóch poprzednich krążków, chociaż nie wiem, czy to jest płyta o reapeat-factorze poprzedniej.
Ciekawi mnie jednak, że w całym tym spuszczanku uchodzi mu na sucho, że momentami tekstowo są takie placki, że aż brwi się unoszą i trudno to podciągnąć pod ironiczne składanie. No ale przede wszystkim, to napiszę to samo, co w wątku o feacie u Pezeta właśnie - po trzech płytach imo Emas musi mocno zważać na ruchy, bo zaczyna się tu tlić trochę syndrom KPSNa na horyzoncie, czyli zawsze wysoki poziom, tylko szkoda, że za każdym razem to samo o tym samym, bo o ile auto-follow upy u Bonsona wydawały się jakoś błyskotliwe i dowcipne, tak tutaj mam wrażenie, że część wersów już u niego słyszałem i bliżej im do Kikkomana i włosów różowych, xD, a w sumie tematów/motywów na tych płytach można się doliczyć na palcach dwóch rąk xD
- Podmiot liryczny cziluje na uboczu wyścigu szczurów w stolicy, odcinając się od przeszłości
- ona mu wisi na szyi/ściąga bieliznę
- ziomek w sztumie, powinęła się noga
- nostalgia za dzieciństwem a'la Planet ANM, opary szlugów
- ekipa w kominach / szerokie spodnie / fryzura typu pędzel/łyso
- nieskuteczny psycholog
- samochody, korporacje i inne atrybuty jakiegoś krzywego postrzegania życia w Warszawie
- jakieś przypadkowe blanty tu i ówdzie
- dilerka nadal się szerzy na starej ośce, co jest prawdopodobnie powiązane z ekipą w kominach, nieoznakowane radiowozy
- demoralizacja w "nowych blokach"
No i tak się kręci, niemniej nie da się ukryć, że bardzo solidna propozycja
Ciekawi mnie jednak, że w całym tym spuszczanku uchodzi mu na sucho, że momentami tekstowo są takie placki, że aż brwi się unoszą i trudno to podciągnąć pod ironiczne składanie. No ale przede wszystkim, to napiszę to samo, co w wątku o feacie u Pezeta właśnie - po trzech płytach imo Emas musi mocno zważać na ruchy, bo zaczyna się tu tlić trochę syndrom KPSNa na horyzoncie, czyli zawsze wysoki poziom, tylko szkoda, że za każdym razem to samo o tym samym, bo o ile auto-follow upy u Bonsona wydawały się jakoś błyskotliwe i dowcipne, tak tutaj mam wrażenie, że część wersów już u niego słyszałem i bliżej im do Kikkomana i włosów różowych, xD, a w sumie tematów/motywów na tych płytach można się doliczyć na palcach dwóch rąk xD
- Podmiot liryczny cziluje na uboczu wyścigu szczurów w stolicy, odcinając się od przeszłości
- ona mu wisi na szyi/ściąga bieliznę
- ziomek w sztumie, powinęła się noga
- nostalgia za dzieciństwem a'la Planet ANM, opary szlugów
- ekipa w kominach / szerokie spodnie / fryzura typu pędzel/łyso
- nieskuteczny psycholog
- samochody, korporacje i inne atrybuty jakiegoś krzywego postrzegania życia w Warszawie
- jakieś przypadkowe blanty tu i ówdzie
- dilerka nadal się szerzy na starej ośce, co jest prawdopodobnie powiązane z ekipą w kominach, nieoznakowane radiowozy
- demoralizacja w "nowych blokach"
No i tak się kręci, niemniej nie da się ukryć, że bardzo solidna propozycja
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
dziękuje za to forum, można czegoś dobrego czasem posłuchać
baqlashan pisze: przyszedł belmondo i każdy wybraniec od razu skminił że on obiektywnie jest najlepszy, nie widzisz to znaczy że nie doznałeś wizji, nie jesteś po prostu wrażliwy na tak subtelnie tętniące zajebistością i ogładą piękno
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Vaporizer i Gniazdo

Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Idealnie podsumowałeś warstwę tekstową ale ja osobiście lubię takie sentymentalno-truskulowo-osiedlowe rapy. Może z powodu nostalgii jaka mnie wtedy ogarnia, bo mogę się z tym utożsamiać i wspominać. Również celne jest określenie, że kilka lat temu byłby to średniak album (mimo, że słucham od pierwszego albumu długo przed płytą w QueQuality) ale w zalewie tego gówna daje 5 i jak narazie jedyny album PL 2022 do którego będę wracał.warzywo pisze: ↑28 paź 2022, 23:10 Patrząc po singlach, to jak zwykle dowiezione na wysokim poziomie, bity dużo ciekawsze, niż na poprzednich płytach i jak dla mnie jest jakiś urok w tej bardzo prostej i szorstkiej nawijce na tle całkiem ciekawych eksperymentów muzyczno-formalnych, Maryjka to sztos podsumowanie dwóch poprzednich krążków, chociaż nie wiem, czy to jest płyta o reapeat-factorze poprzedniej.
Ciekawi mnie jednak, że w całym tym spuszczanku uchodzi mu na sucho, że momentami tekstowo są takie placki, że aż brwi się unoszą i trudno to podciągnąć pod ironiczne składanie. No ale przede wszystkim, to napiszę to samo, co w wątku o feacie u Pezeta właśnie - po trzech płytach imo Emas musi mocno zważać na ruchy, bo zaczyna się tu tlić trochę syndrom KPSNa na horyzoncie, czyli zawsze wysoki poziom, tylko szkoda, że za każdym razem to samo o tym samym, bo o ile auto-follow upy u Bonsona wydawały się jakoś błyskotliwe i dowcipne, tak tutaj mam wrażenie, że część wersów już u niego słyszałem i bliżej im do Kikkomana i włosów różowych, xD, a w sumie tematów/motywów na tych płytach można się doliczyć na palcach dwóch rąk xD
- Podmiot liryczny cziluje na uboczu wyścigu szczurów w stolicy, odcinając się od przeszłości
- ona mu wisi na szyi/ściąga bieliznę
- ziomek w sztumie, powinęła się noga
- nostalgia za dzieciństwem a'la Planet ANM, opary szlugów
- ekipa w kominach / szerokie spodnie / fryzura typu pędzel/łyso
- nieskuteczny psycholog
- samochody, korporacje i inne atrybuty jakiegoś krzywego postrzegania życia w Warszawie
- jakieś przypadkowe blanty tu i ówdzie
- dilerka nadal się szerzy na starej ośce, co jest prawdopodobnie powiązane z ekipą w kominach, nieoznakowane radiowozy
- demoralizacja w "nowych blokach"
No i tak się kręci, niemniej nie da się ukryć, że bardzo solidna propozycja![]()
Reno piękna zwroteczka, bity cudowne, cuty również.
Mam ogromną prośbę o podesłania numeru skąd jest ten śpiew w tracku Vaporizer po wersach emasa „ciagle mam przebicie jakby to poleciał tenor” i wchodzi „i cant wait…”
- Joydivision91
- Posty: 94
- Rejestracja: 25 lip 2019, 10:16
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Fajnie, że powstaje jeszcze taki hiphop. Wiadomo, że nie wbije się to w aktualne trendy i Emas wprost mówi, że on i tak pracuje na etacie, więc robi muzykę zajawkowo. Podoba mi się ten staroszkolny klimat, ale bez januszowego gadania, sporo fajnych przekminek i nowoczesne brzmienie.
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
Fun fact, Emas pracuje w CH Arkadia w Lego. Płytka bardzo spoko
Re: EMAS - TUTTO PASSA (2022)
przesłuchane już pare razy i topka będzie, bardzo fajny album, a jakoś nigdy się nim nie jarałem










